Infrastruktura - wąskie gardło

Największym problemem konwergencji Internetu i telewizji oraz rozwoju telewizji interaktywnej jest niewystarczająca infrastruktura szerokopasmowa w Polsce.

20 Mb/s

taką przepustowość należy zapewnić użytkownikowi końcowemu - jeżeli chcemy na poważnie mówić o usługach interaktywnych typu VOD czy oglądania transmisji z wyścigów Formuły 1z pięciu różnych kamer.

Jak wynika z analiz , to właśnie Internet jest medium, które może spełnić rosnące wymagania odbiorców i zapewnić im pełną interaktywność odbioru treści. Podczas debaty "Konwergencja Internetu i telewizji jako przyszłość telewizji interaktywnej", zorganizowanej w ramach Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego, przedstawiciele operatorów telekomunikacyjnych zwracali uwagę, że głównym ograniczeniem w rozwoju tego typu usług w naszym kraju jest słaby dostęp do Internetu szerokopasmowego. "Jeżeli chcemy na poważnie mówić o usługach interaktywnych typu VOD czy oglądania transmisji z wyścigów Formuły 1 z pięciu różnych kamer, to trzeba zapewnić użytkownikowi końcowemu ok. 20 Mb/s" - wyjaśniał Rafał Budweil, dyrektor operacyjny w GTS Energis. Dodał, że jeśli chodzi o sprawy platformowo-technologiczne, jesteśmy na to gotowi. Rozwiązania istnieją, są testowane na innych rynkach. W Polsce tak naprawdę wąskim gardłem jest infrastruktura.

W Polsce buduje się kilka razy mniej kilometrów sieci szerokopasmowych niż w Rumunii. Zdaniem Rafała Budweila, przyczyną jest bariera prawna rozwoju infrastruktury. Problemy z niedostosowanym do obecnej sytuacji prawem wychodzą zresztą poza obszar budowy infrastruktury. "Przenoszenie istniejących przepisów, obowiązujących w tradycyjnych mediach, jest mało skuteczne, gdy wchodzimy w erę nowych mediów. Co więcej, brak tych regulacji powoduje, że wiele inicjatyw nie jest podejmowanych, hamowany jest rozwój i realizacja planów, które mają operatorzy" - mówił prowadzący debatę prof. Marek Hołyński, prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

Z optymizmem i nadzieją uczestnicy debaty przyjęli więc zapowiedzi Magdaleny Gaj, podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury, przedstawiającej założenia ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, która pod koniec maja ma być dyskutowana w Sejmie (pisaliśmy o niej w Computerworld 18-19/2010). Przyznała ona, że w obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie dojść z usługami do wszystkich użytkowników końcowych, a regulacje prawne są niewystarczające. "W ubiegłym roku powstał zespół międzyresortowy Polska Cyfrowa, który zdefiniował dwa kluczowe problemy. Jest to brak sieci - słaba infrastruktura oraz mała wiedza użytkowników na temat korzyści i możliwości, jakie daje im Internet" - powiedziała Magdaleny Gaj.

"Stwierdziliśmy, że jako rząd możemy stworzyć podstawy prawne, które to poprawią, pozwolą świadczyć usługi i zapewnić lepszy dostęp do infrastruktury" - dodała Magdalena Gaj. Tak powstała wyżej wymieniona ustawa. Mówi ona m.in. o możliwości tworzenia infrastruktury przez jednostki samorządu terytorialnego.


TOP 200