Ile koniunktury, ile szans

Obserwowany w gospodarce wzrost pozwala na włączenie Polski do grupy krajów tak zwanych wschodzących rynków - emerging market.

Obserwowany w gospodarce wzrost pozwala na włączenie Polski do grupy krajów tak zwanych wschodzących rynków - emerging market.

Wielu ekspertów zadaje sobie pytania na temat trwałości tendencji wzrostowych, etapów rozwoju gospodarczego oraz warunkującego je stopnia rozwoju głównych branż nowoczesnych technologii. We współczesnych modelach rozwoju gospodarczego kładzie się bowiem duży nacisk na problemy, dotyczące stymulowania wzrostu znaczenia sektora usług. Jest to związane z wysokim poziomem jego innowacyjności i dynamicznym tworzeniem nowych miejsc pracy. Sprawne funkcjonowanie sektora usług wymaga szybkiego przepływu informacji, odpowiedniego ich przetworzenia i wysoko rozwiniętych technik komunikacyjnych.

Władcy symboli

Trwałość procesów rozwoju gospodarczego wiąże się z wielkością reform gospodarczych i proinnowacyjnym charakterem rozwoju gospodarczego. Infrastruktura współczesnych wysoko rozwiniętych konkurencyjnych gospodarek jest zasadniczym czynnikiem kreującym warunki rozwoju gospodarczego. Infrastrukturę dla biznesu tworzą w znacznej mierze nowoczesne technologie teleinformatyczne, stanowiące strategiczny obszar rozwoju gospodarczego. Rynek informatyczny i telekomunikacyjny dostarczają narzędzi i metod, umożliwiających współuczestniczenie w nowoczesnej gospodarce w jej globalnym działaniu.

Prof. Robert B. Reich z Uniwersytetu Harvarda w swej książce The Work of Nations: Preparing Ourselves For 21St Century Capitalism wyróżnia nową grupę pracowników, działających w nowoczesnych zinformatyzowanych sektorach gospodarki. Są to analitycy symboli. Grupa ta stanowi - w odróżnieniu od "pracowników informacji", a więc informatyków, programistów - grupę wykorzystującą rynek teleinformatyczny jako narzędzie pracy.

Ile koniunktury, ile szans

PKB na mieszkańca oraz tempo wzrostu PKB w latach 1993-1997

"Tak naprawdę, jeżeli ktoś nie potrafi wytłumaczyć własnym dzieciom, na czym polega jego praca, to prawdopodobnie jest analitykiem symboli" - trywializuje R. Reich. Owi analitycy symboli stanowią nowa kastę pracowników nadających tempo rozwoju współczesnych wysoko rozwiniętych sektorów gospodarki. Innymi słowy, o poziomie informatycznego zaawansowania organizacji - i całej gospodarki również - stanowi nie tylko, a może nawet nie przede wszystkim procentowy wskaźnik przychodu przeznaczany na inwestycje informatyczne czy stopień zintegrowania funkcji w organizacji, co liczba osób, które potrafią trafnie zinterpretować to, co uzyskują z zastosowania informatyki.

Czy w polskiej gospodarce można dostrzec już zjawisko, związane z masowym występowaniem analityków symboli? Dopiero odpowiedź na to pytanie umożliwia trafną odpowiedź na inne: "Czy rozwój rynku informatycznego i telekomunikacyjnego przekroczył masę krytyczną, po której poniesione inwestycje w te technologie stanowią bazę do rozwoju gospodarczego. Czy polski rynek informatyczny i telekomunikacyjny może stanowić już koło zamachowe gospodarki?" Stopień zaawansowania rynku informatycznego i telekomunikacyjnego stanowi zmienną symptomatyczną, określającą poziom rozwoju gospodarczego kraju.

Dynamicznie, ale bez przesady

W roku 1997 zanotowano w Polsce wzrost gospodarczy na poziomie 6,9% Produktu Krajowego Brutto (PKB), a w 1996 r. wzrost ten wynosił 6,1% Rekordowym rokiem, w którym zanotowano największy wzrost gospodarczy, był rok 1995, w którym przyrost PKB wynosił 7%. Tendencje wzrostowe w przemyśle w roku 1997 były silniejsze niż w dwóch poprzednich latach. Produkcja sprzedana w przedsiębiorstwach, o zatrudnieniu ponad 5 osób, wzrosła o 11,2%, przy spadku zatrudnienia o 0,7% (w 1995 r. wzrost ten wynosił 10,2%, a w 1996 r. - 9%). Na wynik ten zasadniczy wpływ miał przemysł przetwórczy, którego sprzedaż zwiększyła się w 1997 r. o 13,5%, przy niższym niż w roku poprzednim poziomie produkcji górnictwa i kopalnictwa - sektorów kapitało- i energochłonnych. Szczególnie wysoki wzrost, około 16%, odnotowali producenci dóbr inwestycyjnych; przyrost produkcji artykułów konsumpcyjnych był niższy i wyniósł ok. 13%.

Korzystnie przedstawia się sytuacja w dziedzinie inwestycji, które w ostatnich trzech latach wzrastały ponad trzykrotnie szybciej niż PKB. Szacuje się, że w ub.r. nakłady w całej gospodarce zwiększyły się, licząc w cenach stałych, o ok. 24%. Szacunki na 1998 r. wskazują, iż nastąpi obniżenie tempa wzrostu gospodarczego do około 5,8% PKB. Spodziewana jest poprawa na rynku pracy. Liczba pracujących powinna wzrosnąć w ciągu roku o ok. 1,2%, co przyczyni się do spadku stopy bezrobocia, która na koniec roku ma wynieść 9,4%. Poziom inflacji w 1998 r. będzie zbliżony do poziomu zapisanego w założeniach ustawy budżetowej. Wzrost cen detalicznych - liczony w okresie dwunastomiesięcznym (grudzień do grudnia) - wyniesie ok. 9,5%, natomiast średnioroczny - 11,2%.

Środowisko dla innowacji

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową przeprowadził badanie pod nazwą "Inwestycje i poziom zaawansowania technologicznego przedsiębiorstw" wśród firm województwa gdańskiego. Panuje opinia, że poziom innowacyjności w tym województwie jest podobny jak na terenie całego kraju. Procesy unowocześnień w gospodarce szczególnie pilnie powinni obserwować dostawcy rozwiązań informatycznych.

W strukturze produkcyjnej przedsiębiorstw 60% stanowią produkty nie zmieniane, 21,5% - produkty zmodernizowane, a nowe - zaledwie 19%. Małe firmy wprowadzają nowe wyroby, gdy odkryją na nie popyt lub gdy zmusi je do tego krajowa konkurencja. Średnie firmy mają podobną motywację, a czynnikiem dodatkowym jest potrzeba zmiany przestarzałej technologii produkcji. Dla średnich firm popyt jest mniej mobilizujący, natomiast najważniejsza jest krajowa konkurencja oraz zmiana technologii produkcji. Jedynie największe firmy unowocześniają swój asortyment z chęci eksportowania i sprostania nowym normom. Istotna jest także zmiana technologii. Ogólnie jednak najbardziej innowacyjne są firmy średniej wielkości (czyli 6-50 pracowników). W odczuciu przedsiębiorstw znaczna część produktów charakteryzuje się średnim lub wysokim poziomem innowacyjności, mimo że obiektywnie wcale tak nie jest. Świadczy to o tym, że rynek w dalszym ciągu z powodzeniem akceptuje produkty o średnim stopniu zaawansowania technologicznego. Barierą innowacyjności są wysokie koszty i brak specjalistów.

Konkurencja krajowa - a nie zagraniczna - jest podstawowym bodźcem unowocześniania przemysłu. Dla firm informatycznych oznacza to, że polski przemysł modernizuje się zbyt wolno, aby wchłonąć znacząco większą niż obecnie liczbę rozwiązań informatycznych.


TOP 200