Google zniesie blokadę. Będzie można reklamować portfele i giełdy kryptowalut

Wprawdzie giełdy i firmy z branży kryptowalut będą musiały spełnić określone kryteria, niemniej ban zostanie zniesiony. Wcześniej Google całkowicie zablokowało możliwość reklamowania takich usług jak handlowanie kryptowalutami. Co się zmieniło?

Google zniesie blokadę dla gield kryptowalut i portfeli cyfrowych / Fot. Unsplash.com

Google zniesie blokadę dla gield kryptowalut i portfeli cyfrowych / Fot. Unsplash.com

W ostatniej dekadzie rynek reklamy zostały zdominowany przez Google i Facebooka. Obie platformy zakazały jednak w 2018 r. reklam usług i firm z branży krypto. To znacznie spowolniło rozwój tej branży. Później niektóre z ograniczeń zostały zniesione i np. firmy mogły i mogą umieszczać reklamy giełd kryptowalutowych w Google w USA i Japonii, o ile "produkty i reklamy są zgodne z lokalnymi przepisami prawa i standardami branżowymi, a dane konto ma certyfikat Google".

Pobierz: CPU Z

Zobacz również:

  • Google świętuje 15-lecie istnienia Street View
  • Mastercard, PayPal i Visa wstrzymują swoją działalność w Rosji
  • Prezes Europejskiego Banku Centralnego za regulacją kryptowalut

Obecnie jednak gigant technologiczny dopracował swoje kryteria i w dużej mierze zniesie blokadę dla wielu organizacji z branży krypto. I tak, firma, która chce reklamować się w sieci Google w USA, musi być zarejestrowana w FinCEN jako "jednostka świadcząca usługi finansowe". Do tego w co najmniej jednym stanie w USA musi być podmiotem przekazującym pieniądze (możliwości transferów pieniężnych) lub być zarejestrowana jako podmiot bankowy.

Firmy, które będą chciały korzystać z reklam online Google'a, będą musiały również przestrzegać odpowiednich wymogów prawnych, w tym wszelkich lokalnych wymogów prawnych, zarówno na poziomie stanowym, jak i federalnym. Do tego ich reklamy i strony docelowe będą musiały spełniać wytyczne i zasady z Google Ads.

Jednocześnie Google na razie ciągle podtrzymuje zakaz reklamowania protokołów DeFi (zdecentralizowane finanse) i ICO (debiuty nowych kryptowalut na giełdach), jak i usług związanych z DeFi, takich jak pożyczki kryptograficzne. Nie będą mogły reklamować się także portfele krypto, które wymagają od użytkowników posiadania własnych kluczy prywatnych - to tzw. portfele niehostowane. Jednym z najpopularniejszych portfeli tego typu jest Metamask. Z kolei portfel wbudowany w giełdzie Coinbase, w którym przechowujemy swoje pieniądze, uważany jest za usługę hostowaną. Odświeżone zasady wejdą w życie 3 sierpnia br.

Dlaczego powstała ta blokada?

Wcześniejsza blokada była związana z tym, że rynek kryptowalut jest w dużym stopniu nieuregulowany. To sprawia, że powstaje wiele firm, które naciągają internautów i doprowadzają do tego, że ci tracą wiele pieniędzy. Sporo kryptowalut to również piramidy finansowe. Taki jest jednak oficjalny powód blokady.

Nieoficjalnie mówi się, że wielkie firmy celowo blokowały lub ciągle blokują rozwój rynku kryptowalut, bo same chcą zgromadzić mnóstwo bitcoinów, kiedy waluta określana jako "cyfrowe złoto" ciągle jest relatywnie tania (prognozy sugerują, że cena bitcoina sięgnie nawet 500 tys. dol.). W momencie, gdy dana firma lub bank uznaje, że ma już wystarczająco dużo kapitału w bitcoinie, znosi blokady i luzuje restrykcje.

Poradnik: Microsoft Teams

Dla przykładu brytyjski bank Starling zablokował niedawno przelewy na giełdy kryptowalut. Powodem są obawy banku związane z działalnością przestępczą. Bank tłumaczy, że to "tymczasowy krok, który podjęliśmy w celu ochrony klientów". Nie brakuje jednak opinii, że bank po prostu zdał sobie sprawę, jak dużo przelewów trafia na giełdę i jak dużo ludzi stara się kupić wybrane, dobrze rokujące kryptowaluty. To prowadzi do wzrostu cen, a to z kolei oznacza, że miliarderzy i duże instytucje będą musiały się pospieszyć, jeśli chcą nabyć duże ilości aktywa, jakim jest przede wszystkim bitcoin. Wszelkie blokady tego typu to dla nich okazja do "kupowania sobie czasu", kiedy same dokonują zakupu kryptowalut.

Ludzie powinni mieć możliwość decydowania, na co chcą przekazywać pieniądze. Inwestowanie w kryptowaluty wiąże się z wysokim ryzykiem, ale jeśli ktoś chce to zrobić i jest pełnoletni, powinien mieć taki wybór.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200