Elektroniczne metki

Nisko czy wysoko

Radiowe systemy zdalnej identyfikacji pracują z wykorzystaniem różnych częstotliwości, odpowiednich dla konkretnych zastosowań. Na rynku dostępne są rozwiązania pracujące w następujących zakresach: niskim (125-134 kHz), wysokim (13,56 MHz) oraz UHF (850-900 MHz). Rzadziej spotykane są systemy pracujące na 2,45 GHz czy nawet 5,8 GHz.

Najbardziej rozpowszechnione warianty to 125-134 kHz oraz 13,56 MHz. W przypadku częstotliwości UHF występowała dotychczas bariera kompatybilności - w Europie dla RFID stosuje się 868 MHz, a np. w Stanach Zjednoczonych - 915 MHz. Systemy pracujące w niższych zakresach są zazwyczaj tańsze, mają lepsze właściwości penetracyjne i cechują się mniejszą kierunkowością, co ułatwia montaż czytników. Rozwiązania RFID pracujące w wyższych częstotliwościach (13,56 MHz i więcej) zapewniają szybszy transfer danych, nie są tak wrażliwe na zakłócenia, ale są droższe i słabiej radzą sobie w trudnych środowiskach. Każdy taki znacznik może występować w wariancie "read only" lub z możliwością zapisu niewielkiej ilości danych, co jest kolejną zaletą RFID.

Aby dodatkowo skomplikować sprawę, występują różne rodzaje elektronicznych metek - najpopularniejsze i najtańsze (ok. 20-30 centów) są tzw. pasywne tagi. Nie mają one własnego zasilania. Energię czerpią z fal elektromagnetycznych emitowanych przez czytniki radiowe, które są wystarczająco silne, aby wzbudzony nimi chip przesłał odpowiedź zwrotną do czytnika na odległość kilkunastu centymetrów do kilku metrów. Metki aktywne mają własne zasilanie, np. bateryjne, ale są mniej poręczne i droższe. Zaletą jest natomiast większy zasięg takich znaczników sięgający 100 m i więcej. Ma to zasadnicze znaczenie np. przy kontroli załadunku wagonów kolejowych.

Po co to radio?

Gama elektronicznych znaczników produkcji Texas Instruments

Gama elektronicznych znaczników produkcji Texas Instruments

Pole do ich zastosowań jest praktycznie nieograniczone. Już obecnie część przedsiębiorstw wykorzystuje RFID w rozwiązaniach kontroli czasu pracy czy dostępu. W przypadku firm produkcyjnych technologia RFID znacząco ułatwia śledzenie nie tylko wewnętrznych procesów logistycznych, lecz wspomaga także procesy kontroli jakości. System "wie", czy dany gotowy produkt przeszedł właściwą ścieżkę w całym ciągu produkcyjnym i czy "odwiedził" wszystkie zakładane punkty montażowe.

Technologia RFID jest coraz częściej stosowana do nadzorowania dzieci w parkach rozrywki. Przy wejściu otrzymują one opaskę na rękę z mikrochipem i unikalnym kodem, dzięki której sieć czytników radiowych może namierzyć dane dziecko w razie zaginięcia. Jako pierwszy takie rozwiązanie wprowadził duński Legoland. Na takie inwestycje decyduje się coraz więcej firm prowadzących działalność o podobnym charakterze. Innym bardziej biznesowym przykładem zastosowania RFID jest zarządzanie flotą samochodową w firmie. Nie chodzi tutaj o funkcje lokalizacyjne, lecz możliwość jeszcze łatwiejszego korzystania z kart paliwowych na wzór np. znanego również w Polsce Routeksu. Auto firmowe z zamontowanym na stałe transponderem podjeżdża pod stację benzynową, kierowca tankuje paliwo i odjeżdża. Czytnik radiowy skomunikował się automatycznie z mikrochipem w aucie i przesłał dane do systemu dane niezbędne do obciążenia konta firmy.

Metkowanie bagażu - pod kodami paskowymi, na wewnętrznej stronie wyraźnie widoczny transponder RFID

Metkowanie bagażu - pod kodami paskowymi, na wewnętrznej stronie wyraźnie widoczny transponder RFID

Z RFID duże nadzieje wiążą także producenci samolotów, przewoźnicy powietrzni i firmy kurierskie. Tą technologią zainteresowały się Boeing i Airbus. Chociaż firmy są konkurentami, podjęły inicjatywę wypracowania standardu przemysłowego do oznaczania podzespołów samolotów inteligentnymi metkami. Takie znakowanie ma oczywiście usprawnić procesy logistyczne i przyczynić się do obniżenia kosztów produkcji i serwisu. Samolotowe tagi RFID, oprócz podstawowych danych identyfikujących konkretny element (numer seryjny, producent, kraj pochodzenia), będą zawierać informacje o dacie zamontowania czy terminie inspekcji, co w przypadku samolotów ma kluczowe znaczenie. Na początku bezpośrednio metkowane będą zapewne jedynie większe elementy, np. wyposażenia kabin. W przemyśle lotniczym, wg zaleceń Air Transport Association of America, będą wykorzystywane pasywne tagi RFID z możliwością zapisu, pracujące w paśmie 13,56 MHz - czyli rozwiązania zgodne z IS0 15693. Linie Delta Airlines ogłosiły na początku lipca, że elektronicznymi metkami będą oznaczać bagaże podróżnych, co ma wyeliminować ryzyko ich zagubienia. Według danych firmy taki problem dotyczy jedynie ok. 1% bagaży, ale rocznie kosztuje to Delta Airlines ok. 100 mln USD.


TOP 200