Edytor Atom kończy swój żywot

GitHub ogłosił, że likwiduje edytor programistycznych kodów źródłowych Atom, który jest używany przez deweloperów do tworzenia aplikacji. Premiera edytora miała miejsce 11 lat temu. Jednocześnie GitHub poinformował, że zarchiwizuje do połowy grudnia tego roku wszystkie wspierane przez to rozwiązanie repozytoria.

Edytor Atom był jednym z głównych elementów platformy Electron, która posłużyła swego czasu deweloperom do zbudowania wielu tysięcy aplikacji. Jednak z czasem, wraz z pojawieniem się szeregu nowych narzędzi tego typu, edytor stracił na znaczeniu. Dlatego w ostatnich latach właściwie nie był rozwijany i jego twórcy zajmowali się wyłącznie jego konserwacją czy też dostarczaniem aktualizacji modyfikujących wzmacniających jego bezpieczeństwo.

Uzasadniając decyzję GitHub twierdzi, że skoncentruje teraz swoją uwagę na takich rozwiązaniach, jak Microsoft Visual Studio Code (VS Code) i GitHub Codespaces, czyli środowiskach programistycznych opartych na chmurze. Warto pamiętać, że platforma VS Code wystartowała siedem lat temu jako swego rodzaju alternatywa dla edytora Atom.

Zobacz również:

  • Rosyjskie firmy szukają ratunku, przechodząc gremialnie na narzędzia bazujące na otwartym kodzie
  • Klasyczne Google Sites będzie działać do początku grudnia

Przejęcie GitHuba trzy lata później (w 2018 roku) przez Microsoft spowodowało, że oba rozwiązania (a więc Atom i VS Code) miały jednego właściciela, co przyczyniło się do gwałtownego spadku znaczenia Atoma. Dość powiedzieć, że w zeszłym roku tylko 13% programistów używało edytora Atom jako podstawowego narzędzia, podczas gdy w przypadku VS Code było to ponad 70%.

Decyzja GitHuba nie oznacza, że edytor zniknie w ogóle z pola widzenia. Po zarchiwizowaniu zasobów stworzonych z użyciem tego narzędzia, kod edytora będzie dalej dostępny dla programistów do wglądu i ewentualnej rozbudowy. Ważne w tym wszystkim jest też to, że Max Brunsfeld (który był jednym z głównych współtwórców projektu Atom) przystąpił jakiś czas temu do opracowywania następcy edytora, nadając mu nazwę Zed. Poinformował też, że jeszcze w tym miesiącu zaprezentuje pierwszą, roboczą – czy jak kto woli testową - wersję alfa edytora Zed, który być może zrobi podobną karierę co Atom.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200