Dużym wirtualizacja opłaca się bardziej

Zazwyczaj im większe środowisko IT, tym większe korzyści z wirtualizacji. Jednak małe i średnie firmy coraz częściej są świadome korzyści wynikające z technologii. W zależności od wielkości organizacje kierują się innymi motywami decydującymi o wdrożeniu rozwiązania.

Statystycznie w dużych firmach już przy niższym poziomie oszczędności udaje się uzasadnić wdrożenie wirtualizacji serwerów czy pamięci masowych. Wynika to z faktu, że firmy zatrudniające powyżej 100 pracowników zwykle są bardziej świadome korzyści płynących z tej technologii. Aż 92% spośród dużych firm biorących udział w badaniu Blackstone Group przeprowadzonym na zlecenie Cisco odpowiedziało, że bardzo dobrze zna tę technologię, w mniejszych firmach jest to zaledwie 62%. Tak duża różnica może być czynnikiem decydującym o wolniejszym wdrażaniu wirtualizacji przez mniejsze organizacje. Gdy lepiej poznają wady i zalety oderwania się od środowiska fizycznego, zapewne zaczną w ciągu kilku najbliższych lat częściej wirtualizować zasoby IT.

Przy mniejszej skali infrastruktury IT częściej wypływa pytanie, czy wirtualizacja ma sens z biznesowego punktu widzenia? Zasadniczym kryterium oceny jest wielkość środowiska serwerowego – im większe, tym większe korzyści, które można osiągnąć. Nie da się jednak wskazać sztywnej granicy, kiedy korzyści zaczynają przewyższać koszty. W małych firmach korzystających z jednego czy dwóch serwerów wirtualizacja raczej się nie opłaci, ewentualnie w momencie wymiany serwerów. W innych sytuacjach koszty zakupu i wdrożenia przeważą nad korzyściami. Jednak już przy pięciu czy siedmiu serwerach, zwłaszcza jeśli są wykorzystywane w niewielkim stopniu, warto pomyśleć o wirtualizacji. Trzeba pamiętać, że nie każda aplikacja nadaje się do przeniesienia do środowiska wirtualnego, np. ze względu na specyficzne wymagania sprzętowe czy bezpieczeństwa. W takich przypadkach lepiej kupić nowy sprzęt, niż przechodzić na wirtualizację.

Pułapki wdrożenia

Powodzenie projektu wirtualizacji zależy w dużym stopniu od dobrego planowania. Dla mniejszych firm hamulcem może być już sama kwestia oszacowania bilansu korzyści i nakładów. Jest wiele czynników generujących koszty, które należy wziąć pod uwagę. Są to m.in. sprawy związane z analizą licencji na oprogramowanie, wdrożenia nowego systemu backupu czy koszty szkolenia pracowników. Często dochodzi również zakup nowych serwerów, chociaż nie można z góry zakładać, że dotychczas posiadane maszyny nie będą się nadawać.

Z uwagi na tę złożoność brak doświadczenia w takich projektach łatwo może doprowadzić do nieprzewidzianego wzrostu kosztów czy przeszacowania potrzeb. Przykładowo, jeżeli zapotrzebowanie na zasoby fizyczne, takie jak pamięć, moc obliczeniowa czy przestrzeń dyskowa, będzie niedoszacowane, po wdrożeniu niezbędny będzie zakup dodatkowego sprzętu i ewentualnie licencji. Z drugiej strony, przewymiarowane środowisko oznacza niepotrzebne wydatki na sprzęt, oprogramowanie, a także nadmierne zużycie energii.