Dobra pogoda dla robotów

Choć nie należy oczekiwać, że w najbliższych latach po ulicach zaczną chodzić człekokształtne roboty, a nad ich głowami pojawi się chmura dronów, wszystko wskazuje na to, że rozwój technologii robotycznych ulega ogromnemu przyspieszeniu.

To co najczęściej pojawia się w mediach i przyciąga uwagę, to człekokształtne lub lalko-podobne roboty, które tańczą, śpiewają bądź chodzą, biegające konstrukcje przypominające gepardy czy muły lub różnego typu latające drony. Ich praktyczne funkcje budzą czasami wątpliwości, a wizja masowych zastosowań wydaje się odległa.

Ale rozwój technologii robotycznych nabiera ostatnio dużego przyspieszenia i na rynku pojawiło się i wciąż pojawia coraz więcej robotów, które są przeznaczone do bardzo praktycznych zadań i może znaleźć naprawdę szerokie zastosowania.

Zobacz również:

Wynika to z kumulacji kilku czynników: robotyce sprzyja rozwój technologii związanych z takimi hasłami, jak IoT (Internet rzeczy), Big Data (ogromne zbiory rozproszonych danych) i AI (sztuczna inteligencja).

Hasła te często pojawiają się w mediach m.in. dlatego, że coraz więcej firm inwestuje w rozwój tych względnie nowych segmentów rynku lub wprowadza związane z nimi produkty.

Warto więc zauważyć, że ma to wpływ również na rozwój technologii robotycznych.

Na przykład IoT powoduje wzrost zapotrzebowania na różnego typu czujniki i sensory o małych wymiarach, niskim poborze energii i funkcjach telekomunikacyjnych. Chyba nie trzeba uzasadniać, że są to elementy, które mogą znaleźć zastosowanie w robotach.

Z kolei Big Data, a precyzyjniej mówiąc – narzędzia do analizy dużych zbiorów danych ułatwiają rozwój systemów typu AI, które są ważnym elementem niektórych, zwłaszcza tych pracujących autonomicznie robotów.

Dla rozwoju masowego rynku największe znaczenie mają jednak bariery ekonomiczne. Zbudowanie prototypu zaawansowanego robota przy finansowym wsparciu jakiejś dużej korporacji lub zaprezentowanie konstrukcji opracowanej przez studentów w ramach zajęć edukacyjnych to jedno, a uruchomienie produkcji, kanałów dystrybucji i zainwestowanie w marketing oraz reklamę, które przekonają potencjalnych klientów do zakupu robota, to zupełnie inna historia.

Jeśli więc kalkulacje wykażą, że prezentowanego robota wszyscy będą podziwiać i zachwycać się nim, ale nikt go później nie kupi, to konstrukcja taka będzie tylko elementem reklamy lub marketingu związanego z budową wizerunku firmy.

Dlatego też rozwój IoT, Big Data i AI ma duże znaczenie dla robotyki, bo sprzyja rozwojowi masowej produkcji elementów sprzętowych i oprogramowania, które znajdują zastosowanie w robotach, a w efekcie istotnie obniża dotychczasowe bariery finansowe.

Drony w rolnictwie

Według szacunków organizacji AUVSI (Association for Unmanned Vehicle Systems International) przedstawionych w opracowanym przez nią raporcie, wartość rynku dronów osiągnie poziom 13,6 mld dol. już za trzy lata, a do 2025 r. wzrośnie do 82,1 mld dol. Jeśli chodzi o zastosowania, to aż 85% z tych maszyn będzie wykorzystywanych w rolnictwie.

Dodatkowo warto też zauważyć, że firmy zajmujące się robotyką mogą oczekiwać znaczącego wzrostu możliwości finansowania rozwoju z zewnętrznych źródeł.

Z raportu 2014 Global Venture Capital Confidence Survey opublikowanego w sierpniu 2014 przez Deloitte & Touche oraz amerykańską organizację NVCA (National Venture Capital Association) wynika, że międzynarodowe fundusze kapitałowe są najbardziej zainteresowane inwestycjami w firmy opracowujące rozwiązania typu cloud computing, rozwijające technologie mobilne oraz systemy robotyczne. Badanie objęło 300 tego typu funduszy działających na świecie.

W porównaniu do ubiegłego roku można zauważyć, że największy, 14-proc. wzrost zainteresowania inwestorów dotyczy właśnie robotyki.

„Można oczekiwać, że znaczny wzrost finansowania ułatwi firmom rozwijającym technologie robotyczne opracowanie nowych, tańszych niż dotąd produktów. W rezultacie roboty częściej zaczną się pojawiać na masowym rynku konsumenckim, a nie tylko w halach fabrycznych” – komentuje wyniki raportu Zeus Kerravala, analityk z ZK Research.

Dobry robot, prosty czy inteligentny?

W kontekście rozwoju robotyki pojawia się wiele dyskusji, które dotyczą też bezpieczeństwa i jego zagrożeń lub niezbędnych zmian w postrzeganiu przez ludzi tej nowej technologii. Na przykład na pytanie, czy są oni w stanie zaakceptować robota, który kieruje ich pracą, próbowali odpowiedzieć naukowcy z MIT.

Ale warto też zauważyć, że niektóre specjalizowane roboty już znalazły względnie szerokie, masowe zastosowania i nie wywołują kontrowersji. Przykładem są tu autonomiczne odkurzacze, dostępne na rynku od blisko 10 lat.

A ostatnio robotyzacja zaczyna coraz szerzej wkraczać na rynek masowy. Chyba wszystkie koncerny samochodowe mają w planach wprowadzenie mniej lub bardziej zaawansowanych technologii robotycznych.

Drugim gorącym tematem są drony, czyli roboty latające. Choć projekty ich wykorzystania jako dostawców drobnych towarów prezentowane przez Amazon lub Google nie wydają się możliwe do szybkiej realizacji, ale w przypadku dronów funkcjonujących jako maszyny rolnicze perspektywa popularyzacji jest mniej odległa.

Innym ciekawym pomysłem, który przyciągnął uwagę mediów są zrobotyzowani „pracownicy” ochrony obiektów – roboty opracowane przez firmę Knightscope, które w wersji komercyjnej mają się pojawić na rynku już w 2015 r.

Warto też zwrócić uwagę na, znajdujący się w zaawansowanym stopniu rozwoju, projekt Robo Brain, dotyczący budowy działającej w chmurze bazy danych tworzącej wspólny „mózg” dla indywidualnych robotów. Jest to bardzo ciekawy pomysł, który może istotnie wpłynąć na obniżenie kosztów budowy i eksploatacji zaawansowanych, wyposażonych w sztuczną inteligencję maszyn.


TOP 200