Co dwie głowy, to nie jedna

Biznes i sektor publiczny, w tym urzędy i placówki naukowe, są skazane na współpracę, jeśli chcą twórczo rozwijać swoje organizacje. I, wbrew pozorom, biznes wcale nie jest w tej sytuacji stroną silniejszą.

Biznes i sektor publiczny, w tym urzędy i placówki naukowe, są skazane na współpracę, jeśli chcą twórczo rozwijać swoje organizacje. I, wbrew pozorom, biznes wcale nie jest w tej sytuacji stroną silniejszą.

Współpraca między biznesem teleinformatycznym a sektorem publicznym zachodzi na różnych polach, począwszy od seminariów naukowych i konferencji, poprzez centra innowacji, aż do kontraktów w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Stopień jej intensywności zależy od ogólnej atmosfery w kraju. Nie służą jej paranoidalne przekonania polityków, że każdy kontakt urzędników z przedsiębiorcami - poza sformalizowanymi procedurami postępowań przetargowych - grozi korupcją. W ten sposób zostaje podważona generalna zasada procesu tworzenia innowacji, w którym podstawowe znaczenie ma sieć (formalnych i nieformalnych) powiązań między przedsiębiorstwami, placówkami naukowymi i władzami samorządowymi (często nazywana "złotą triadą"). Od tego, w jaki sposób układa się współpraca i przebiegają relacje między tymi trzema grupami regionalnej społeczności, zależy w dużym stopniu przebieg procesów modernizacyjnych i szansa na rozwój. Szczęśliwie rozsądek samorządowców, przedsiębiorców i naukowców niejednokrotnie zwyciężał i zwycięża nad fobiami naszych polityków. Dzięki temu współpraca między nimi nabiera rumieńców.

Informatyzacja pod mikroskopem

Na międzyuczelnianym seminarium "Problemy badawcze i projektowe informatyzacji państwa" (Szkoła Główna Handlowa, Wojskowa Akademia Techniczna i Uniwersytet Warszawski), które prowadzi prof. Bolesław Szafrański, od trzech lat regularnie spotykają się pracownicy firm informatycznych, urzędnicy i naukowcy, by dyskutować m.in. nad , interoperacyjnością i platformami integracyjnymi. To całkiem efektywny sposób przepływu wiedzy między biznesem a sektorem publicznym, gdzie wyższe uczelnie pełnią funkcję katalizatora, ułatwiającego refleksję nad zastosowaniem technik informacyjnych i komunikacyjnych do zarządzania państwem.

Seminarium na tyle już okrzepło, że przygotowuje do wydania serię prac naukowych. Jest szansa, że jako pierwsza pojawi się publikacja "Wprowadzenie do architektury korporacyjnej" pod kierunkiem Andrzeja Sobczaka, w której znajdą się artykuły Borysa Stokalskiego, prezesa Infovide--Matrix, Macieja Kiedrowicza, byłego dyrektora Departamentu Systemów Teleinformatycznych MSWiA, czy Dariusza Woźniaka ze Stowarzyszenia "Miasta w Internecie".

Doświadczenia tego seminarium zainspirowały dr. Wojciecha R. Wiewiórowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, zarazem doradcę Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ds. prawnych aspektów informatyzacji, do skierowania niecodziennego apelu do specjalistów zajmujących się prawem nowych technologii. Postuluje on o jak najlepsze ogarnięcie wiedzą i praktyką prawniczą kwestii znajdujących się na styku pomiędzy legislacją i jurysprudencją a IT i telekomunikacją.

Ta platforma wymiany myśli przybrałaby formę wspólnego wortalu prawa nowych technologii. Następnie doszłoby do zwołania w drugiej połowie roku wspólnej, interdyscyplinarnej konferencji naukowej. Jednocześnie dr Wiewiórowski liczy na utworzenie stałego warsztatu dydaktyków prawa nowych technologii w celu wymiany doświadczeń dotyczących uczenia prawa nowych technologii w środowisku prawników, administratywistów i informatyków. Siłą rzeczy musi powstać system stałej wymiany informacji o działaniach międzynarodowych w tej specjalności.

Warto za powodzenie tego przedsięwzięcia trzymać kciuki. Coraz częściej biznes doświadcza, że przy współpracy z administracją publiczną technologia ma marginalne znaczenie, natomiast gros czasu pochłaniają aspekty prawne i otoczenie polityczne. Widać to po pracach w centrach usługowych i innowacji.

Centra usługowe, centra innowacji

Z badań przeprowadzonych niedawno przez firmę A.T. Kearney, a sponsorowanych przez firmę Cisco, wynika, że sektor publiczny na całym świecie jest coraz bardziej zainteresowany korzystaniem z centrów usługowych, w tym również w dziedzinie IT. Raport "Centra usługowe w administracji publicznej: tworzenie platformy zapewniającej lepsze usługi publiczne po niższych kosztach" pokazuje, że tworzenie centrów usługowych spowodowało znaczną poprawę poziomu obsługi oraz obniżenie kosztów działalności. Po wdrożeniu takiego rozwiązania poszczególne agencje, instytucje i urzędy przestają dublować gromadzenie informacji i uzyskują wspólny dostęp do funkcji finansowych, administracyjnych, informatycznych itp.

Dzięki takiemu podejściu sektor publiczny może wykorzystywać nowe technologie dla zwiększania produktywności i efektywności swoich działań oraz zapewnienia obywatelom i firmom nowych usług i korzyści. Redukcja kosztów jest nadal najważniejszym czynnikiem skłaniającym instytucje administracji publicznej do łączenia i współużytkowania funkcji zaplecza i funkcji obsługi klienta. Widać jednak, że coraz większego znaczenia nabiera także poprawa jakości obsługi obywateli. Czołową rolę w tym zakresie odgrywa obecnie Kanada. W Australii, Austrii, Niemczech, Holandii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych inicjatywy związane z tworzeniem centrów usługowych koncentrują się głównie na redukcji kosztów, aby zmniejszyć obciążenia nakładane na podatników i zrównoważyć finanse publiczne.

Równie ciekawą formułę wymyślił Microsoft, promując po świecie swoje centra innowacji. Pełnią one rolę ośrodków współpracy w dziedzinie badań naukowych, technologii oraz rozwiązań informatycznych pomiędzy instytucjami rządowymi, uczelniami i przedsiębiorstwami w celu przyspieszonego zastosowania nowoczesnych technologii. W projektach tych uczestniczą naukowcy, przedsiębiorcy, programiści, specjaliści IT, studenci oraz samorządy lokalne. "Dotychczasowa działalność Centrów Innowacji Microsoft na świecie pokazała, że jako inkubatory technologiczne, ośrodki te pozytywnie wpływają na zwiększenie konkurencyjności lokalnej gospodarki poprzez inwestycje w kapitał ludzki, ułatwianie dostępu do wiedzy i technologii oraz zacieśnienie współpracy między nauką a biznesem" - chwali się koncern na swoich stronach.

Pierwsze polskie Centrum Innowacji Microsoft powstało w czerwcu 2006 r. w Poznaniu, we współpracy z Politechniką Poznańską i Poznańskim Centrum Superkomputerowo--Sieciowym. Głównym celem tego ośrodka jest wspieranie nowatorskich rozwiązań i technologii w zakresie bezpieczeństwa informatycznego i usług outsourcingowych. Prężna działalność centrum w Poznaniu skłoniła firmę Microsoft do poszukania miejsca, w którym można byłoby otworzyć kolejny ośrodek. Podczas procesu wyboru przyjęto założenie, że powinno to być miasto o dużym potencjale, obfitujące w wykształconych specjalistów i chcące szybko rozwijać się informatycznie. Wybór padł na Łódź, gdzie w marcu 2007 r. na podstawie porozumienia pomiędzy Związkiem Powiatów Polskich a firmą Microsoft powstało drugie polskie Centrum Innowacji Microsoft, wspierane przez Urząd Miasta Łodzi i Uniwersytet Łódzki.


TOP 200