Chińskie władze wykorzystują SI do kontrolowania obywateli

Chińscy naukowcy pracujący w mieście Hefei w Narodowym Centrum Nauki (Comprehensive National Science Center) twierdzą, że opracowali rozwiązanie wykorzystujące sztuczną inteligencję (SI), które potrafi czytać ludzkie myśli i na tej podstawie diagnozować czy badana osoba jest lojalna wobec Chińskiej Partii Komunistycznej i popiera jej politykę.

Grafika: Jack Moreh/freerangestock

Informację taką podał niedawno brytyjski serwis The Sunday Times twierdząc, że jest to możliwe dzięki specjalnemu oprogramowaniu, które śledzi mimikę twarzy badanej osoby i analizuje generowane przez jej mózg fale, stawiając na tej podstawie diagnozę.

Co ciekawe, informacja oraz towarzyszący jej przekaz wideo, została już po kilku dniach usunięta z witryny chińskiej placówki naukowej, gdyż spotkała się z ostrą krytyką ze strony niektórych chińskich środowisk. Eksperci podkreślają, ze bez znajomości szczegółów całej sprawy trudno jest im wyrokować, czy mamy tu rzeczywiście do czynienia z bardzo groźnym przełomem technologicznym.

Zobacz również:

  • Google udostępnia AI Gemma dla developerów
  • AMD z mocniejszą stroną AI
  • Chiny mają zamiar podwoić produkcję chipów w ciągu najbliższych lat

Sam fakt odczytywania fal generowanych przez mózg ludzki i następnie analizowania ich nie jest żadną nowością. Jednak wprowadzenie do takich badań elementów sztucznej inteligencji i maszynowego uczenia, oraz twierdzenie, że na tej podstawie można powiedzieć czy dana osoba jest zwolennikiem jakiejś myśli politycznej czy partii, budzi zdziwienie i świadczy o tym, że każdy wynalazek można spożytkować w dobry albo zły sposób.

Gdyby jednak okazało się, że doniesienia te są prawdziwe, oznaczałoby to tylko tyle – a właściwie aż tyle – iż pewna czerwona linia została w tym momencie przekroczona i sztuczna inteligencja znalazła się na cenzurowanym. Znawcy problemu ostrzegali od dawna, że sztuczna inteligencja może być dla ludzkości nie tylko dobrodziejstwem, ale również nieść ze sobą określone zagrożenia. Wydaje się, że dokonanie chińskich naukowców zdaje się to potwierdzać.

Departament Handlu Stanów Zjednoczonych dostrzegł ten problem wcześniej i w zeszłym roku przestrzegał, że kilka chińskich instytutów rozwija intensywnie biotechnologie, które w połączeniu z oprogramowaniem wykorzystującym uczenie maszynowe oraz sztuczną inteligencją pozwalają odczytywać ludzkie myśli i kontrolować w ten sposób obywateli czy niepokorne mniejszości etniczne bądź religijne, takie jak np. społeczność Ujgurów.

Szacuje się, że Chińska Partia Komunistyczna zatrzymała do dzisiaj prawie 3 mln nieprzychylnych jej władzy Ujgurów i osadziła ich w tzw. „obozach reedukacyjnych”, w czym być może pomogły jej właśnie tego rodzaju odkrycia, jak to opisane tym materiale.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200