Biedniejsi klienci, biedniejsi sprzedawcy

Kiedy wrócą dobre czasy dla firm telekomunikacyjnych? - zastanawiają się prezesi firm i analitycy rynku. Producenci sprzętu co rusz informują o kolejnych zmianach prognoz wyników finansowych i redukcjach zatrudnienia.

Kiedy wrócą dobre czasy dla firm telekomunikacyjnych? - zastanawiają się prezesi firm i analitycy rynku. Producenci sprzętu co rusz informują o kolejnych zmianach prognoz wyników finansowych i redukcjach zatrudnienia.

Analitycy banku inwestycyjnego UBS Warburg LLC uważają, że spowolnienie rozwoju rynku urządzeń telekomunikacyjnych dla dużych klientów korporacyjnych i dostawców usług może potrwać na- wet do końca 2002 r. Najwięksi klienci ograniczają koszty, trwa konsolidacja na rynku telekomunikacyjnym i internetowym, opóźnia się uruchomienie sieci telefonii komórkowej trzeciej generacji UMTS (3G). W tym roku wzrost sprzedaży urządzeń telekomunikacyjnych będzie najmniejszy od ośmiu lat - mniej niż 10% w porównaniu z 2000 r. Rocznego wzrostu na poziomie 15-25% - jak miało to miejsce od 1993 r. - należy spodziewać się nie wcześniej niż w 2003 r. Według Franka D'Amelio, dyrektora finansowego Lucent Technologies, w przyszłym roku przychody firm produkujących sprzęt i oprogramowanie telekomunikacyjne spadną o 5-10%.

Światłowód mniej pożądany

Największe kłopoty mają producenci rozwiązań światłowodowych, tacy jak Lucent Technologies i Nortel Networks. Firmy te dokonują największych redukcji zatrudnienia (odpowiednio: 60 tys. i 30 tys. osób). Gwałtowne ograniczenie inwestycji przez operatorów telekomunikacyjnych spowodowało, że moce produkcyjne, konsekwentnie zwiększane w latach 90., obecnie okazują się zbyt duże na dzisiejsze potrzeby.

Firmy pozbywają się najmniej dochodowych lub zbyt kosztownych w utrzymaniu działów. Lucent sprzedał za 2,7 mld USD dział, produkujący światłowody firmie Furukawa Electric. Miliard oszczędności ma przynieść Lucentowi sprzedaż udziałów w joint venture w Chinach i fabryki w USA. Lucent Technologies zamierza skoncentrować się na obsłudze dużych operatorów telekomunikacyjnych, którzy nadal gotowi są wydawać pieniądze na inwestycje (ok. 30 największych klientów przynosi 75% obrotów). Jeśli powiodą się plany zarządu i uda się zmniejszyć koszty działalności o 4-5 mld, wówczas firma powinna przynieść zysk już w przyszłym roku finansowym.

Kłopoty mają także inne firmy telekomunikacyjne. Alcatel, Ericsson, Nokia i Siemens planują zwolnienia ok. 30 tys. osób. Szczególnie dotkliwie odczuwają obecny kryzys działy produkujące telefony komórkowe. Ich sprzedaż gwałtownie spada na całym świecie.

Pożyczki za przyszłe zyski

Źródeł kryzysu należy poszukiwać nie tylko w ogólnym pogorszeniu się kondycji światowej gospodarki. Problemy sektora telekomunikacyjnego, przez lata rozpieszczanego przez analityków i inwestorów, nawarstwiały się przynajmniej od połowy lat 90.

Straty Lucenta i Nortela po części są związane z gigantycznymi odpisami od zysków, powstałymi na skutek nieudanych inwestycji "złych kredytów", i przeszacowaniem popytu. W II kwartale 2001 r. odpisy dokonane przez Nortel Networks wyniosły aż 15,2 mld USD, zwiększając stratę netto w tym okresie do 19,2 mld USD!