Artykuł piąty, ustęp piąty

Propagatorom wolnego oprogramowania udało się przekonać senatorów do zapisania w Ustawie o Systemie Informacji Oświatowej obowiązku ogłoszenia przez MENiS formatu wymiany danych oraz stosowanych protokołów komunikacyjnych i szyfrujących.

Propagatorom wolnego oprogramowania udało się przekonać senatorów do zapisania w Ustawie o Systemie Informacji Oświatowej obowiązku ogłoszenia przez MENiS formatu wymiany danych oraz stosowanych protokołów komunikacyjnych i szyfrujących.

Ustawa o Systemie Informacji Oświatowej (SIO) ma wejść w życie 1 stycznia 2005 r. Senat wprowadził swoje poprawki 29 stycznia br. i prawie na pewno zostaną one przyjęte przez Sejm. SIO ma zastąpić dotychczasowy - niedziałający sprawnie - system badań statystycznych oświaty i umożliwić pełniejszą kontrolę jej finansowania. Fundamentem systemu będą bazy danych, prowadzone w formie elektronicznej przez szkoły i placówki oświatowe. Bazy będą zawierać aktualizowane okresowo dane nt. szkół (m.in. koszty ich prowadzenia, wyposażenia sal), uczniów (np. informacje nt. wykorzystania przez uczniów różnych form dofinansowania i pomocy materialnej) i nauczycieli (m.in. wysokość wynagrodzenia i dodatków, wykształcenie, forma zatrudnienia).

Dane z baz szkolnych mają być przekazywane do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu (MENiS) dwa razy w roku - wg stanu na 31 marca i 15 września - w formie dokumentu elektronicznego, poprzez teletransmisję danych lub na nośnikach elektronicznych, oraz w formie wydruku potwierdzonego podpisem osoby upoważnionej. Szczegółowy zakres danych, terminy ich przekazywania i wygląd wydruków ma określić minister edukacji narodowej i sportu w dodatkowym rozporządzeniu. Centralna, scalona baza danych będzie utrzymywana w Centrum Obliczeniowym MENiS. Odpowiednie bazy danych będą utrzymywać również komisje egzaminacyjne, gminy, jednostki samorządu terytorialnego oraz kuratorowie oświaty i niektórzy ministrowie.

"Dobrze się dzieje, że ktoś wreszcie mówi otwarcie o potrzebie gromadzenia rzetelnych danych o systemie oświaty. Do tej pory nikt nie scalał danych oświatowych zbieranych niezależnie przez resort edukacji i Główny Urząd Statystyczny. Wskutek tego nikt dziś nie wie dokładnie, ilu np. jest w Polsce nauczycieli, przedszkoli czy dzieci podlegających obowiązkowi szkolnemu. Każda decyzja budżetowa dotycząca oświaty jest zaś obarczona sporym ryzykiem" - mówi Feliks Sapiński, prezes zarządu firmy Vulcan, produkującej oprogramowanie dla szkół.

Nigdy więcej Płatnika!

Zgodnie z pierwszą wersją ustawy, uchwaloną przez Sejm, zakupu oprogramowania dla szkół, MENiS i innych podmiotów zobowiązanych do prowadzenia baz danych oświatowych miał dokonać resort edukacji, po czym udostępnić je bezpłatnie zainteresowanym podmiotom. W wersji sejmowej art. 5, ustęp 2 ustawy brzmiał: "Podmioty prowadzące bazy danych oświatowych są obowiązane do korzystania z programów informatycznych udostępnionych nieodpłatnie przez ministra właściwego ds. oświaty i wychowania, umożliwiających zakładanie, aktualizowanie zbiorów danych, budowę baz danych oświatowych i ich scalanie". Po poprawkach Senatu ten sam ustęp otrzymał nowe brzmienie: "Podmioty prowadzące bazy danych oświatowych są zobowiązane do korzystania z oprogramowania udostępnionego nieodpłatnie lub zaakceptowanego przez ministra właściwego ds. oświaty i wychowania".

Zgodnie z dodanym przez Senat ustępem 5 w artykule 5 minister ma ogłosić w specjalnym rozporządzeniu specyfikację formatu wymiany danych oświatowych oraz wskazać protokoły komunikacyjne i szyfrujące stosowane przy przekazywaniu danych pomiędzy oprogramowaniem podmiotów prowadzących bazy danych oświatowych. Ponadto MENiS ma nieodpłatnie zaoferować oprogramowanie lub dostęp do serwera internetowego, pozwalające na sprawdzenie poprawności wdrożenia specyfikacji i wspomnianych protokołów w oprogramowaniu wykonanym przez osoby trzecie, a na wniosek tych osób ma wydać decyzję o akceptacji takiego oprogramowania. Niezależnie od tego ministerstwo nieodpłatnie udostępni oprogramowanie umożliwiające zakładanie i aktualizowanie zbiorów danych, budowę baz danych oświatowych i ich scalanie, w wersjach działających w systemach operacyjnych powszechnie użytkowanych w Polsce. Autorzy poprawki proponowali, aby MENiS było zobowiązane do udostępnienia oprogramowania działającego na wszystkich użytkowanych w Polsce systemach operacyjnych, ale pojawienie się w ustawie więcej niż jednej wersji również wydaje się sporym sukcesem.

Poprawki wprowadzone przez Senat są o tyle rewolucyjne, że zmieniają całkowicie zasady, na których będzie funkcjonował system informacji oświatowej. Zgodnie z wersją uchwaloną w Sejmie na początku stycznia br. oprogramowanie do obsługi baz danych zostałoby zakupione centralnie przez ministra oświaty i sportu i narzucone podmiotom zobowiązanym do ich prowadzenia. Poprawka Senatu oddaje wybór dostawcy oprogramowania w ręce korzystających z niego podmiotów, o ile tylko oprogramowanie będzie zgodne ze specyfikacją określoną przez MENiS. W dodanym przez Senat uzasadnieniu stwierdzono, że oprogramowanie ma być dostępne w wersjach możliwych do zastosowania w różnych systemach operacyjnych. Wykluczone jest więc udostępnienie wersji działającej - jak w przypadku Płatnika - tylko pod Windows.

Kto zrobi ten system?

Na System Informacji Oświatowej MENiS przeznaczyło ok. 2 mln zł, z czego 800 tys. zł zostało już wydanych na zakup narzędzi Progress, za pomocą których zostanie zbudowana centralna baza danych i oprogramowanie umożliwiające scalanie nadesłanych przez szkoły i gminy danych w Centrum Obliczeniowym MENiS. "Jeśli system informacji oświatowej powstanie, będzie to najtańsze tego rodzaju rozwiązanie w Europie. A mówiąc poważnie, 1,2 mln zł powinno wystarczyć na stworzenie odpowiedniej aplikacji, która nie będzie specjalnie skomplikowana. Wiemy coś o tym, bo tworzyliśmy już system statystyki oświatowej dla województwa opolskiego" - mówi Feliks Sapiński.


TOP 200