Ani minuty przerwy

Informatykom zatrudnionym na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie na giełdzie grać nie wolno. To cena, jaką płacą za możliwość czynnego uczestniczenia w utrzymaniu maszynerii jednego z centralnych punktów polskiej gospodarki.

Informatykom zatrudnionym na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie na giełdzie grać nie wolno. To cena, jaką płacą za możliwość czynnego uczestniczenia w utrzymaniu maszynerii jednego z centralnych punktów polskiej gospodarki.

Gdyby w naszym systemie informatycznym wystąpił poważny błąd w czasie trwania sesji, to informacja o tym w ciągu kilku minut znalazłaby się w serwisach informacyjnych o światowym zasięgu" - mówi Włodzimierz Magiera, wiceprezes zarządu GPW. Tak więc informatycy giełdy noszą na swoich barkach ogromną odpowiedzialność. Jakakolwiek poważna awaria stanowiłaby zawodową porażkę całego zespołu. "Ciągłość prowadzenia sesji ma dla nas absolutny priorytet" - mówi Jerzy Kruszewski, dyrektor Działu Informatyki GPW.

Zadaniem giełdy jest stworzenie warunków do prowadzenia bieżącej wyceny rynkowej wartości notowanych spółek. Dla polskiej gospodarki jest to zadanie o fundamentalnym znaczeniu. "Dlatego tak ważne są sprawność i bezpieczeństwo prowadzenia sesji. Giełda to instytucja zaufania publicznego. Zaś pod względem wagi funkcjonowania i stopnia złożoności informatyczny system giełdowy jest podobny do systemu kontroli lotów" - mówi Włodzimierz Magiera.

Przede wszystkim sprawność

Warszawska Giełda Papierów Wartościowych prowadzi rynek w pełni elektroniczny. Poszerzanie jej funkcjonalności odbywa się wyłącznie poprzez rozwój systemów informatycznych. Cztery najważniejsze ich elementy to system zbierania zleceń z domów maklerskich, system prowadzenia sesji giełdowych, system dystrybucji informacji o bieżących wynikach notowań oraz bazy danych zawierające informacje archiwalne o notowaniach (od początku istnienia giełdy).

Na giełdzie działają trzy zespoły operacyjne informatyków, którzy pracują w systemie dyżurów. Wszelkie zmiany w systemie mogą być dokonywane jedynie w późnych godzinach popołudniowych i w nocy. Od rana trwa przygotowanie do sesji, która rozpoczyna się o godz. 11.00. Dziennie trafia 40-200 tys. zleceń składanych w 500 punktach obsługi domów maklerskich w całym kraju.

Trzy stopnie

System informatyczny giełdy był budowany od podstaw. Najpierw (w 1991 r.) funkcjonował na komputerach PC. Zbudowało go w ciągu 3 miesięcy zaledwie trzech informatyków. Umożliwił jednak prowadzenie pierwszych sesji.

Dwa następna lata przyniosły gwałtowny wzrost zainteresowania giełdą. Tysiące drobnych inwestorów zaczęły ją postrzegać jako eldorado. Liczba składanych zleceń i zawieranych transakcji rosła z dnia na dzień. "Przekraczała nawet czasem to, co osiągały giełdy w Nowym Jorku czy Londynie" - twierdzi Włodzimierz Magiera. Wówczas działał już system typu host-terminal (adaptowany z giełdy w Lyonie), oparty na komputerach AS/400. Wytrzymał on ówczesne obciążenie, choć był znacznie skromniej wyposażony niż dzisiaj (w pierwszych latach giełda funkcjonowała w warunkach znacznej ograniczoności dostępnych funduszy). "Mieliśmy ogromne obawy o jego wydajność. Tak szybko jak tylko było to możliwe, rozbudowywaliśmy moc obliczeniową centralnych komputerów" - wspomina Janusz Zawiła-Niedźwiecki, były dyrektor Działu Informatyki GPW.

Chociaż dzisiaj na GPW notowana jest pokaźna liczba spółek, to w wymiarze ekonomicznym giełda do dużych nie należy (pod względem kapitalizacji spółek czy wielkości obrotów). Jednak w okresach szczytowych, związanych np. z prywatyzacją dużych przedsiębiorstw czy banków, jest porównywalna z największymi giełdami w Europie. "Taką też musi mieć informatykę" - mówi Jerzy Kruszewski.

Nowy system

Od sierpnia ub.r. trwa wdrożenie nowego systemu informatycznego. "Idziemy w kierunku rozwiązań przyjętych na najbardziej rozwiniętych rynkach" - twierdzi Włodzimierz Magiera. Zdecydowano się wybrać system zbudowany na potrzeby giełdy paryskiej. Jako jedyny łączy on wszystkie rodzaje operacji dokonywanych na giełdzie (w tym także tych, których nie prowadzi jeszcze GPW). Taki sam system działa także na giełdach w Toronto, Sao Paulo, Lizbonie i Brukseli.