Zgodnie z planem

Z Grzegorzem Bliźniukiem, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, rozmawia Andrzej Gontarz

Z Grzegorzem Bliźniukiem, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, rozmawia Andrzej Gontarz

Przez najbliższych siedem lat Polska będzie miała z funduszy europejskich ponad 4 mld euro na projekty związane z wykorzystaniem technik informacyjnych. Połowa tej kwoty (2,3 mld euro) przypada na oś priorytetową "Budowa i rozwój społeczeństwa informacyjnego" w ramach Programu Operacyjnego "Innowacyjna gospodarka". Za wdrożenie tego priorytetu odpowiada minister właściwy ds. informatyzacji, czyli obecnie minister spraw wewnętrznych i administracji. Jak konkretnie będzie przebiegać realizacja wyznaczonych w tym priorytecie zadań i celów?

Grzegorz Bliźniuk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji

Grzegorz Bliźniuk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji

Wiadomo, że bez funduszy europejskich nie da się przeprowadzić informatyzacji, bo budżetu państwa nie stać na wyłożenie potrzebnych na ten cel środków. Z drugiej strony, nie można realizować projektu informatyzacji państwa na zasadzie pospolitego ruszenia. Musi być jasno określona strategia, wytyczone cele, zaplanowane działania - legislacyjne, organizacyjne, edukacyjne, techniczne - i ustalony harmonogram ich wykonywania.

Kwintesencja tych wszystkich wymagań i uwarunkowań zawarta została w Planie Informatyzacji Państwa. Tu zapisane są działania, które będą w najbliższych latach podejmowane przez różne resorty, a koordynowane przez ministra właściwego ds. informatyzacji.

Plan Informatyzacji Państwa stanowić będzie narzędzie, dzięki któremu możliwe będzie efektywne wykorzystanie środków europejskich. Przygotowany został w ścisłej korelacji z Programem Operacyjnym "Innowacyjna gospodarka" oraz w powiązaniu ze Strategią Rozwoju Kraju, a także europejską inicjatywą i2010. To instrument, który pozwoli planowo realizować konkretne, ustalone wcześniej działania i racjonalnie wydawać przeznaczone na informatyzację środki.

Kiedy Plan Informatyzacji Państwa zostanie ostatecznie zatwierdzony i stanie się obowiązującym dokumentem?

Nie ma przeszkód, żeby został przyjęty przez Radę Ministrów jeszcze w lutym br. Zakończył się proces uzgodnień międzyresortowych - bez rozbieżności. Projekt zyskał akceptację Międzyresortowego Zespołu ds. Informatyzacji. Pozytywnie został zaopiniowany również przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu. Był konsultowany z przedstawicielami branży IT - swoje opinie przedstawili m.in. eksperci z Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Został zatwierdzony przez Radę Informatyzacji.

Jaka rola przypadnie w udziale branży IT w realizacji projektów zapisanych w Planie Informatyzacji Państwa? Czy przewiduje się wzmacnianie zespołów IT w urzędach i powierzanie im pracy nad wdrożeniami, czy raczej myśli się przede wszystkim o zlecaniu zadań na zewnątrz? Czy przewidziane są działania w formule partnerstwa publiczno-prywatnego?

Tego plan nie przesądza. Wiadomo jednak, że bez współpracy z branżą nie da się tych projektów zrealizować. Nie zakładamy wykonywania zadań związanych z informatyzacją państwa siłami urzędników. Firmy z branży mają najlepsze kompetencje w tym zakresie, więc będziemy rozpisywać przetargi, w których będą mogły startować.

MSWiA, które odpowiada m.in. za realizację dużego projektu e-PUAP (Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej), nie ma takiego zaplecza, by mogło wykonywać zadania takie jak firma informatyczna. Między innymi dlatego zatrudniliśmy firmę konsultingową. Jak to będzie dokładnie wyglądało w innych ministerstwach - nie wiem. Być może niektóre projekty będą wymagały zatrudnienia wykonawców z zewnątrz, a inne lepiej będzie wykonać własnymi siłami.

Oprócz Planu Informatyzacji Państwa ma powstać również strategia budowy społeczeństwa informacyjnego do 2015 roku. Jakie będą różnice między tymi dokumentami? Poza tym już wcześniej były opracowywane strategie z tej dziedziny.

Opracowanie strategii rozwoju społeczeństwa informacyjnego zostało zapisane w Planie Informatyzacji Państwa jako zadanie dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Chodzi przede wszystkim o zweryfikowanie dotychczasowych założeń dotyczących społeczeństwa informacyjnego pod kątem aktualnych celów związanych z naszym uczestnictwem w Unii Europejskiej i programów rozwoju kraju z wykorzystaniem unijnych środków.

Problem polega na tym, że teraz mamy właśnie kilka różnych strategii - centralnych, sektorowych, regionalnych, poczynając od pierwszej strategii dotyczącej e-Polski z 2002 r. Wszystkie one są obowiązujące i wszystkie opisują w różny sposób kwestie dotyczące rozwoju z wykorzystaniem IT. Trzeba więc je wszystkie przejrzeć i zweryfikować ich zapisy, ocenić wyznaczone w nich cele i działania służące ich realizacji. To wszystko ma posłużyć przygotowaniu jednej, spójnej, zintegrowanej strategii, która stanie się jedynym obowiązującym dokumentem w tym zakresie. Ta nowa, uaktualniona strategia będzie zawierała zapisy zgodne z aktualnie obowiązującą Strategią Rozwoju Kraju, Planem Informatyzacji Państwa, Programem Operacyjnym "Innowacyjna gospodarka" i wieloma innymi dokumentami.

Po kilku latach od stworzenia pierwszej strategii społeczeństwa informacyjnego konieczna jest aktualizacja przyjętych celów, założeń, rozwiązań. Zapewne wiele rzeczy z tych wcześniejszych strategii będzie przejętych, wiele będzie nadal aktualnych, ale trzeba to dzisiaj sprawdzić i ocenić. Chodzi też o to, aby stworzyć jeden, spójny punkt odniesienia dla wszystkich działań związanych z rozwojem społeczeństwa informacyjnego, żeby nie było wielu różnych miejsc i dokumentów, do których trzeba się odwoływać.

Plan Informatyzacji Państwa może stanowić dobry początek dla podjęcia takiej aktualizacji. To jednak za mało. Plan nie obejmuje bowiem wszystkich działań związanych ze społeczeństwem informacyjnym. On dotyczy tylko informatyzacji i to informatyzacji w obrębie administracji publicznej. Strategia ma szerszy aspekt, dotyczy o wiele szerszego spektrum problemów.

Pojawił się pomysł powołania nowego ministerstwa - Ministerstwa Komunikacji Elektronicznej i Społeczeństwa Informacyjnego - które miałoby być odpowiedzialne za sprawy informatyzacji. Mówi się też, że projekt wydzielenia spraw informatyzacji z MSWiA mógł być przyczyną dymisji ministra Ludwika Dorna. Jak to mogłoby wpłynąć na wydawanie środków europejskich przeznaczonych na projekty związane z infrastrukturą społeczeństwa informacyjnego?

To nie jest pytanie do mnie. O tym pomyśle sam dowiedziałem się z mediów, nikt z kręgów decyzyjnych ze mną na ten temat nie rozmawiał. Nie mogę odnosić się więc do tego projektu.

Mogę jedynie powiedzieć, że istota problemu dotyczącego efektywnego wydawania funduszy unijnych na informatyzację leży zupełnie gdzie indziej. Zagwarantowanie właściwej absorpcji tych środków nie będzie zależało od tego, czy będzie nowe ministerstwo czy nie, ale od umiejętności wyciągnięcia wniosków z doświadczeń z poprzedniego okresu finansowania 2004-2006, który nie był dla nas najlepszy. Trzeba znaleźć przyczyny tamtych niepowodzeń, by nie popełniać tych samych błędów na przyszłość.

Gdzie, zdaniem Pana Ministra, leżą przyczyny tych niepowodzeń?

Selekcja pierwszych projektów rozpoczęła się dopiero w marcu 2005 r. Wcześniej nie było to możliwe, bo ówczesne Ministerstwo Nauki i Informatyzacji nie otrzymało stosownych dokumentów z ówczesnego Ministerstwa Gospodarki. Pierwsze umowy były podpisywane we wrześniu 2005 r., gdyż dużo czasu zajmowały procedury formalne. Wiele projektów mogło wystartować dopiero w 2006 r.

Trzeba pamiętać, że realizacja inwestycji informatycznych wymaga czasu, przeprowadzenie projektów informatycznych musi trwać. To nie jest zakup towarów w supermarkecie. Projekty są dedykowane, wymagają indywidualnego podejścia.

Nie chodzi więc o to, czy powoływać nowe ministerstwo czy nie, ale o to jak zagwarantować możliwości racjonalnego, efektywnego wydatkowania środków na informatyzację. Efektywnego, czyli w odpowiednim czasie, ale i na odpowiednie cele, aby w wyniku podejmowanych działań powstawały produkty rzeczywiście sprzyjające rozwojowi społeczeństwa informacyjnego w naszym kraju. Bez względu na strukturę zarządzania informatyzacją w rządzie, istotne jest, aby skutecznie realizować Plan Informatyzacji Państwa.

Jaka rola w Planie Informatyzacji Państwa przewidziana jest dla samorządów terytorialnych? W wielu miejscach w kraju samorządy od lat tworzą i wdrażają własne rozwiązania z zakresu elektronicznej administracji czy społeczeństwa informacyjnego. Niektórzy obawiają się, że przepadną one w działaniach w skali kraju, zostaną zdominowane przez projekty realizowane centralnie.

Trzeba stworzyć odpowiednią synergię działań między rządem a samorządami. Rola samorządów w procesach informatyzacji kraju jest bardzo duża. Nie jest naszym celem lekceważenie dorobku samorządów w tej dziedzinie. Trzeba tylko znaleźć odpowiednią formułę współdziałania, współpracy. Nie jest to takie proste, gdyż administracja rządowa jest zarządzana centralnie, a administracja samorządowa ma charakter rozproszony. Nie można nakazać samorządom lokalnym realizacji zadań zapisanych w Planie Informatyzacji Państwa. Działania projektowane w tym planie muszą być jednak kompatybilne z inicjatywami podejmowanymi przez samorządy.

Szansę współpracy, szansę pogodzenia tych dwóch różnych płaszczyzn informatyzacji daje wykorzystanie ogólnokrajowej platformy e-administracji, jaką jest e-PUAP. Powstają też regionalne platformy (Wrota Małopolski, Wrota Podlasia, Wrota Pomorza itp.). Na samym dole są rozwiązania lokalne. Do decyzji samorządów należy, czy zechcą się za pośrednictwem tych platform integrować z innymi jednostkami administracji publicznej. Od strony technologicznej takie możliwości istnieją. Rozwiązania e-PUAP są tak pomyślane, by możliwe było przyłączanie kolejnych podmiotów bez względu na używane przez nich konkretne technologie. Podstawą działania będzie standard XML oraz Web-Services.