SOA na tapecie

Z Devem Goshalem, wiceprezesem Sun Microsystems kierującym działem Global Software Practice, rozmawia Tomasz Marcinek.

Z Devem Goshalem, wiceprezesem Sun Microsystems kierującym działem Global Software Practice, rozmawia Tomasz Marcinek.

Skąd w terminologii Sun Microsystems wzięło się słowo "enterprise" w odniesieniu do Web Services? Standardy Web Services nie wprowadzają takiego pojęcia...

SOA na tapecie

Deve Goshal, wiceprezes Sun Microsystems

Enterprise Web Services to pojęcie odnoszące się do scenariuszy wdrożeniowych opartych na koncepcji SOA - Services Oriented Architecture. SOA to coś więcej, niż sama technologia Web Services - to nie tylko protokoły i formaty, ale również wiedza o tym, jak technologię wykorzystać do rozwiązania problemu trapiącego większość firm, czyli integracji aplikacji. Precyzując, Enterprise Web Services to zestaw technologii i narzędzi implementujących standardy Web Services w taki sposób, że stanowią one kompleksowe, ale spójne środowisko integracyjne nadające się do wykorzystania przez duże firmy.

Skoro już mówimy o SOA - to spojrzenie na integrację wciąż jest bardzo nowe i przynajmniej na razie funkcjonuje chyba bardziej w teorii, niż w praktyce...

SOA to dla wielu firm rzeczywiście nowość, ale jest to nowość, o której obecnie bardzo chętnie z nami rozmawiają. SOA jest przedmiotem w zasadzie każdej rozmowy, którą prowadzą nasi konsultanci z dużymi klientami. Na tym wczesnym etapie rozwoju rynku klienci uczą się nowych pojęć i szukają w nich rozwiązań dla swoich problemów. Klienci przeczytali gdzieś, że istnieje taka koncepcja, zainteresowali się nią, mają pewne wyobrażenia i konfrontują je z naszą wizją, pytają nas o szczegóły. Ale są już i tacy, którzy przeszli do etapu projektowania, a nawet wdrażania architektur SOA w swoich środowiskach IT. Oczywiście, nie ma ich zbyt wielu i wywodzą się z sektorów tradycyjnie zaawansowanych w wykorzystaniu informatyki w biznesie, a więc głównie z usług finansowych i telekomunikacji.

Dlaczego firmy idą w kierunku SOA? Co skłania je do zgłębiania tej koncepcji integracji?

Tempo zmian biznesu i jego nieprzewidywalność to główne powody, dla których SOA prezentuje się atrakcyjnie. Firmy nie wiedzą, w jaką stronę przechyli się rynek i jakie aplikacje trzeba będzie wdrożyć, by się na nim utrzymać. SOA pozwala im zbudować środowisko, które można łatwo rozbudowywać o kolejne aplikacje, bez rozsadzania całości. To jest wartość.

Co liderzy wdrożeń architektur SOA mówią na temat wyzwań i problemów z nimi związanych? Czy wskazują na jakiś obszar, który stanowi dla nich problem?

Klienci gremialnie przyznają, że problemem we wdrożeniach SOA nie jest technologia, lecz w dużej mierze ludzie. SOA wnosi bowiem nie tylko nowatorskie podejście do technologii, ale także do biznesu. Poprzez fakt, że czyni aplikacje usługami, w pewnym sensie otwiera je na interakcję z szerszym niż do tej pory spektrum systemów i użytkowników. Aplikacja-usługa to łatwy, standardowy dostęp do informacji, które do tej pory były pod kontrolą działu wykorzystującego aplikację. Konieczność podzielenia się informacją w wielu przypadkach budzi niechęć dotychczasowych dysponentów, ponieważ odbierają to jako konieczność podzielenia się władzą. Problem leży więc bardziej w zarządzaniu, a nie w technologii.

Jak wyglądają scenariusze wdrożeń SOA? Czy na tym etapie można mówić o wykształceniu się jakichś trendów?

Pewne jest to, że wdrożenia SOA odbywać się muszą etapami - nie da się tego zrobić w ramach jednego megaprojektu. W pierwszych fazach firmy starają się określić, które obszary najlepiej nadają się do integracji w ramach SOA. Później przychodzi czas na "punktowe" pilotaże walidujące wstępne założenia. Dopiero później do szkieletu SOA dodawane są kolejne aplikacje i usługi. Tak jak w dotychczasowych wdrożeniach infrastruktury integracyjnej, wdrożenie SOA wymaga przygotowania fundamentów, a więc architektury zarządzania tożsamością, standardów komunikatów, protokołów, interfejsów itp.

Czy w odniesieniu do budowy architektur SOA można mówić o rozwiązaniach lub scenariuszach branżowych?

Zapewne tak - pewne różnice się rysują, ale na obecnym etapie wyraźnych podziałów jeszcze nie ma. W przyszłości zapewne powstaną, jako wyraz zgromadzonej w branżach wiedzy i najlepszych praktyk oraz standardów, np. dialektów BPEL - to jednak pieśń przyszłości.


TOP 200