Przykład dla korporacji

Z Arkadiuszem Glinką, kierownikiem Działu Informatyki w VOS Logistics Polska, rozmawia Antoni Bielewicz.

Z Arkadiuszem Glinką, kierownikiem Działu Informatyki w VOS Logistics Polska, rozmawia Antoni Bielewicz.

Czy dziś, z perspektywy czterech lat, nie żałuje Pan swojego wyboru? Zdecydował się Pan na pracę w firmie transportowej, a więc biznesie powszechnie uważanym za dość niewdzięczny...

Nigdy nie żałowałem. Dzięki temu miałem okazję się wykazać. Przede mną rozwojem systemów informatycznych zajmował się dochodzący pracownik na trzy czwarte etatu. W firmie nie było systemu zintegrowanego, a pierwsza próba wdrożenia systemu finansowo-księgowego po roku prób zakończyła się niepowodzeniem.

W takiej sytuacji nietrudno o zniechęcenie. Użytkownicy rozczarowani poprzednim niepowodzeniem mogli nie chcieć współpracować przy kolejnym wdrożeniu...

To niepowodzenie ich zahartowało i co najważniejsze wyciągnęli z niego wnioski. Dowodzi tego fakt, że potem moduł finansowy Baana udało nam się wdrożyć w tydzień. Ta determinacja przydała nam się i później. Przecież tak naprawdę ostatni duży projekt zakończyliśmy dopiero na początku tego roku.

A jak z tą presją poradzili sobie Pańscy podwładni z działu? Jak udało się Panu zgromadzić tak zaangażowaną grupę specjalistów?

Arkadiusz Glinka, kierownik Działu Informatyki

Arkadiusz Glinka, kierownik Działu Informatyki

Większość z nich to studenci, dla których była to jedna z pierwszych poważniejszych prac. Tak naprawdę mieli więc dostatecznie dużo zapału i poczucie, że tworzą coś niemal od podstaw.

Dobierając ludzi, nie wiedziałem do końca, co sobą reprezentują. Zwracałem jednak uwagę na komunikatywność. W tej pracy nie można być zamkniętym w sobie milczkiem. Trzeba współpracować z użytkownikami, a czasem także jeździć do klientów, żeby wspólnie z nimi wypracowywać pewne rozwiązania.

Niedawno Euroad przejęła duża firma międzynarodowa. Nie ma Pan obaw o przyszłość?

Niektórzy z nas odczuwali pewien niepokój. Ja tak naprawdę znam wartość stworzonych przez nas rozwiązań i przypuszczam, że część z nich będzie prawdopodobnie implementowana w całej firmie. Zresztą na razie czeka nas mnóstwo pracy związanej z bezkolizyjną migracją do systemów korporacyjnych.

Na pewno nie chciałbym dopuścić do jednej rzeczy. Pamiętam jak podczas jednej z konferencji branżowych szef IT przejmowanej właśnie spółki opowiadał, że po takiej transakcji polskie firmy niezależnie od uwarunkowań zewnętrznych znajdują się w cieniu słonia - dużej firmy, która jeśli nie zaawansowaniem rozwiązań, to swoją skalą marginalizuje mniejsze oddziały. Bardzo nie chciałbym znaleźć się w cieniu takiego słonia. Na szczęście przed naszym działem wciąż stoi wiele wyzwań.

Jakie to wyzwania?

Chciałbym całkowicie wyeliminować konieczność używania papieru w naszym biurze. To jednak w dużej mierze zależy nie tylko od nas, ale od uwarunkowań zewnętrznych, naszych kontrahentów, stanowionych regulacji.

Inna sprawa to wyzwania związane z miniaturyzacją. Już wkrótce technologia pozwoli nam na śledzenie nie tylko pojazdów, ale i pojedynczych przesyłek, a może także diagnozowanie stanu taboru na odległość... Musimy być na to przygotowani. Naszą rolą jest wyprzedzanie potrzeb klientów. Musimy weryfikować pewne trendy po to, by później doradzać naszym klientom najlepsze technologie. Tak więc pracy przed nami mnóstwo.


TOP 200