Polacy sięgają po najwyższe stanowiska w globalnych firmach technologicznych

Andrzej Grzesik, polski informatyk, pracuje jako Principal Backend Engineer w londyńskiej centrali Revolut. To fintech wyceniany na 33 miliardy dolarów, z którego aplikacji finansowej korzysta ponad 16 milionów osób na świecie, w tym ponad 1 milion w Polsce, słynący z zatrudniania najlepszych programistów. Jaki jest przepis na spektakularną karierę w tym zawodzie?

Polacy sięgają po najwyższe stanowiska w globalnych firmach technologicznych

Andrzej Grzesik, Revolut. Fot. mat. Infoshare

Jak trafiłeś do Revolut?

Pochodzę z Krakowa, programuję od dziecka, ukończyłem „Piątkę”, a potem Informatykę i Ekonometrię na Uniwersytecie Ekonomicznym. Revolut poszukuje najlepszych programistów na całym świecie, więc to nie było tak, że zaraz po studiach trafiłem do Revolut. Firma ma dopiero 6 lat, więc nie było to nawet możliwe. Pracowałem najpierw w Polsce, m.in. w Sabre i LunarLogic, a potem w Londynie, do którego przeprowadziłem się budować większe systemy rozproszone w eBay, a następnie platformę analizy danych w Burberry, po drodze było też kilka startupów.

Jaki to ma związek z Revolutem? To wszystko bardzo cenne doświadczenia, które przygotowały mnie do obecnej roli. Chcę też podkreślić, że polskie uczelnie potrafią dać bardzo dobre fundamenty, w tym m.in. dla chcących programować i jak najbardziej możemy być z tego dumni.

Zobacz również:

  • Zwycięzcy Infoshare Startup Contest wytwarzają prąd z wody i papieru
  • Back-end developer na szczycie listy najbardziej poszukiwanych specjalistów w 2022 r.

Czy polscy programiści mają swoją markę za granicą?

Polska ma z pewnością bardzo wielu dobrych programistów Java, przez niektórych jesteśmy nawet kojarzeni z tym językiem oprogramowania. Czy to ułatwiło mi dostanie się do firmy? Nie. Czy jestem zadowolony? Jak najbardziej! W Revolut mam okazję tworzyć aplikacje, które w szybkim tempie, od pomysłu, do wdrożenia trafiają na telefony milionów klientów i ułatwiają im codzienne sprawy finansowe.

Nie chodzi tylko o zarobki, które, jak wiadomo, w branży oprogramowania są wysokie. Chodzi o satysfakcję, gdy Twoje pomysły zamieniają się w narzędzia, z których korzystają ludzie na wielu kontynentach, w Europie, Azji, USA lub w Australii. Do rakiety kosmicznej wsiada raptem kilku załogantów. Do naszej aplikacji zapraszamy dziesiątki milionów osób. Satysfakcja jest dużo większa. A do tego w kawiarni lub sklepie miło zobaczyć kogoś płacącego kartą z charakterystycznym “R”.

Należysz do ścisłego grona programistów, współpracujących w Londynie bezpośrednio z Władem Jacenko, współzałożycielem i CTO firmy. Co wiąże się z taką odpowiedzialnością. Czym dokładnie się zajmujesz i jak wygląda Twój dzień?

To zależy. W Revolut nie mam “standardowego dnia”. Moja praca to miks kodowania, recenzowania kodu, mentoringu, projektowania nowych systemów, ewolucji tych istniejących, rozmów z kandydatami itd itd. Proporcje się zmieniają, podobne są raczej tygodnie, mają wspólny “temat przewodni”. Praca z softem to działanie zespołowe, więc dzień dzieli się na dwie fazy: “współpracy” - rozmowy przez Hangouts, Slack, oraz “samodzielną”. Dzięki elastyczności pracy w Revolut robię między nimi dłuższą przerwę, w ten sposób praca współgra z moim rytmem dobowym.

Revolut jako system składa się z wielu serwisów, które umożliwiają to wszystko, co oferujemy, i cały czas budujemy nowe. Właśnie rozkręcam nowy team, który pomoże inżynierom zarządzać tą układanką. Oczywiście wszystko w skalowalny sposób, czyli taki, w którym będziemy mogli kontynuować wzrost liczby użytkowników!

Zacząłeś programować w wieku 8 lat. Łatwo powiedzieć. A co jeśli nie zaczęliśmy nauki programowania w wieku 8 lat, tylko w liceum, lub jeszcze później? Czy nadal mamy szansę wejść na programistyczny szczyt? A może osoby, które zaczęły kodować niedawno, mają przewagę - bo poznają nowsze języki programowania, które dziś są najbardziej na czasie... Jak zrobić szybką karierę jako programista?

Praca programisty to… praca, wymaga wytrwałości i czasu. Pasja nie jest konieczna, ale bardzo pomaga. Nie wiem też, czy tę karierę da się zrobić szybko - sucha wiedza nie wystarczy, musi iść w parze z doświadczeniem. Gdy dochodzi kierowanie zespołami przydają się też umiejętności miękkie, łatwość współpracy z ludźmi i tłumaczenia złożonych zagadnień. “Software is a people problem” - Programiści to też ludzie ;-)

A jak się do tego zabrać, jeśli ktoś chce zacząć programować? Na początek od dziedziny, która wydaje nam się “fajna” - bo włożymy w to długie godziny i najlepiej, którą zajmuje się też ktoś znajomy - może być z internetu! Programowanie to obszerna tematyka - nie da się złapać wszystkich srok za ogon. Skąd czerpać pomysły lub inspirację? Od innych programistów - grupy użytkowników technologii i konferencje, jak InfoShare, pozwalają wymienić doświadczenia. Cudzy punkt widzenia może być bezcennym bodźcem. Kolejna cecha u dobrych programistów to… bynajmniej nie doktorat, raczej rzemieślnicza biegłość, do której, jak w sporcie, dochodzi się ćwiczeniami.

Czy na rynku jest miejsce dla nowych programistów? Czy zapotrzebowanie na programistów jest nieograniczone i płace w branży będą wyłącznie rosły? Lepiej nastawić na na rozwój kariery w Polsce, za granicą, czy w dobie pandemii i pracy zdalnej nie ma to znaczenia?

Nie użyję słowa nieograniczone, ale zapotrzebowanie moim zdaniem jest i będzie duże, a na dobrych ogromne! Rozwój kariery jest możliwy zarówno w PL jak i za granicą, tylko nie każda firma na każdym swoim etapie jest w stanie taki rozwój zapewnić. Ludzie na początku swojej kariery zyskują mając więcej punktów odniesienia. Warto spróbować pracy zarówno w software house, w niewielkim startupie, jak i w dużej korporacji. Zmieniając zespoły spotykamy mentorów, od których możemy wiele się nauczyć. Plus świat jest mały i po jakimś czasie, ciągle będziemy trafiać na kogoś znajomego.

Dziś praca zdalna bardzo ułatwia dostęp do wyjątkowych firm i projektów. Pewnych rzeczy można nauczyć się tylko pracując z konkretnymi problemami, które przyciągają najlepszych. Firmy takie jak Revolut tworzą stanowiska, które nie są już związane z konkretnym miejscem. Praca z definicji może być zdalna i dopasowana do własnego stylu życia. Można decydować czy chce się pracować z domu, z biura, hybrydowo, czy z podróży. Revolut umożliwia workation za granicą do 60 dni w roku. Dotyczy to zresztą wszystkich pracowników - nie tylko programistów.

Można znaleźć informację, że Revolut zatrudnia tylko “A players”, co to znaczy? Ilu kandydatów do Was aplikuje? Czym firma kusi tych najbardziej utalentowanych?

Z Wielkiej Brytanii pochodzi aktualnie 29 “jednorożców” z branży technologii finansowych - czyli start-upów, których wartość wyceniana jest na ponad 1 miliard dolarów. Revolut udało się w ciągu 6 lat wspiąć na szczyt tej listy. Wyceniany jest już na 33 miliardy USD. Praca w takiej firmie to prestiż i wyzwanie. Liczba kandydatów rośnie, przez co rośnie konkurencja w trakcie rekrutacji. Nie można jednak się na to oglądać, trzeba spróbować swoich sił. Mamy aktualnie otwartych ponad 1100 różnych stanowisk na całym świecie - nie tylko w działach deweloperskich, ale również w HR-ach, finansach, marketingu i obsłudze klienta. A dostanie się do firmy to dopiero początek przygody!

To nie jest tak, że Revolut powstał, ma fajne usługi i teraz “jest z górki”. Nie spoczywamy na laurach. Stale wprowadzamy innowacje i wymyślamy na nowo codzienne usługi finansowe. Zdolni koledzy i koleżanki z całego świata oraz inspiracja do tworzenia rozwiązań, z których sami chcielibyśmy korzystać, to coś co nas łączy i przyciąga nowych pracowników.

Powiedziałem, że stale się zmieniamy? Wraz z nadejściem pandemii przeszliśmy na pracą całkowicie zdalną, wprowadziliśmy dodatkowe płatne dni wolne tzw. “Wellbeing Days”, biura zamieniamy w “Rev Labs”, gdzie 70% powierzchni wspiera proces kreatywny oraz integrację, a 30% pracę indywidualną. Do tego doszły ostatnio 60 dni w roku na workation, czyli pracę z innego kraju niż macierzysty. Jeśli ktoś chce spędzić polską zimę w cieplejszym klimacie i pracować z tropikalnej wyspy, nic nie stoi na przeszkodzie.

Andrzej Grzesik, Principal Backend Engineer w Revolut

Programuje od 8 roku życia, studiował Informatykę i Ekonometrię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Pracował jako developer najpierw w Polsce - m.in. dla Sabre, gdzie tworzył oprogramowanie dla sektora lotniczego, a później w Londynie, gdzie kontynuował swoją karierę tworząc systemy rozproszone w firmach takich jak eBay i Burberry. Po sześciu latach pracy w Wielkiej Brytanii dołączył do Revolut.

15 października, podczas tegorocznego InfoShare wystąpi na scenie Advanced Dev gdzie opowie o tym, w jakim stopniu Revolut wykorzystuje Javę i dlaczego w najnowszym wydaniu Javy widzi duży potencjał.

___

Infoshare 2021 – festiwal społeczności napędzanej technologią!

Infoshare 2021 – największa konferencja technologiczna w CEE, tworząca ekosystem, w którym nowe technologie łączą się z biznesem. Konferencja odbędzie się w dniach 14-15 października w Gdańsku. Co roku uczestniczą w niej tysiące uczestników. Wśród nich startupy, inwestorzy, przedstawiciele korporacji, programiści i marketerzy. Tegoroczna edycja to 5 scen tematycznych, kilkuset czołowych prelegentów z całego świata, blisko 200 wystąpień i warsztatów. Podczas Infoshare 2021 poznamy również finalistów Startup Contest.

Kup bilet już dziś!

Computerworld jest partnerem medialnym wydarzenia

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200