Kwestia kultury analitycznej

Z Tomaszem Mierzwą, prezesem zarządu firmy BusinessVision, rozmawia Przemysław Gamdzyk.

Z Tomaszem Mierzwą, prezesem zarządu firmy BusinessVision, rozmawia Przemysław Gamdzyk.

Jak można oceniać rynek Business Intelligence w Polsce? Jakie elementy charakterystyczne czy najważniejsze problemy z nim związane można wskazać?

Przede wszystkim widać wiele realizowanych wdrożeń i dzieje się sporo ciekawych rzeczy. Na rynku łatwo dostrzec bardzo duże zapotrzebowanie na fachową wiedzę dotyczącą tego, czym naprawdę jest Business Intelligence i w jaki sposób je efektywnie wykorzystać w biznesie. Mamy w tej chwili na rynku dużo kompetencji technicznych, wiedzy o tym, jak należy tworzyć hurtownie danych i inne rozwiązania Business Intelligence, ale znacznie gorzej jest z tym, w jaki sposób tę technikę uczynić integralnym elementem biznesu. Firmy i konsultanci, którzy oferują taką wiedzę, mają w tej chwili ręce pełne roboty.

Nierzadko zdarza się, że wbrew temu, jak powinno to teoretycznie wyglądać, wdrożenia systemów Business Intelligence mają bardzo niski współczynnik ROI. Wynika to prawie zawsze z tego, że zbudowano jakieś, być może ciekawe technologicznie, rozwiązanie, które jednak nie jest w praktyce wykorzystywane przez biznes. Same technologie są już bardzo dojrzałe, podczas gdy umiejętności ich użytkowników dość ograniczone i ta dysproporcja jest podstawowym hamulcem rozwoju rynku. Można by to nazwać brakiem kultury analitycznej w firmach.

Jakie rozwiązania obecnie dominują w firmach w Polsce?

W polskich firmach, w szczególności tych największych, widać bardzo ciekawy trend do budowania wewnętrznych centrów kompetencyjnych BI. To oczywiście wynik wzrastającej świadomości zarządów, że do dobrego wykorzystania systemów BI potrzebna jest firmie wiedza, jak to efektywnie uzyskać.

Tomasz Mierzwa

Tomasz Mierzwa

Jednak pomimo tego na pewno nadal zdecydowanie dominuje zastosowanie prostego raportowania, będącego wsparciem dla indywidualnego procesu decyzyjnego poszczególnych użytkowników. W wielu firmach spotkać można także wykorzystanie narzędzi Business Intelligence do profilowania klientów, pojawiają się również ciekawe wdrożenia HR-owe. W Polsce od pewnego czasu wykorzystuje się również BI w procesach planowania i budżetowania, rozumianych nie jako działania sporadyczne, podejmowane np. raz do roku w konkretnym czasie, ale procesy ciągłe, wpisane w bieżące zarządzanie firmą.

Na świecie natomiast zdecydowanie bardziej widać wdrożenia, w których ma miejsce tzw. domknięcie pętli decyzyjnej - analizy danych z BI zostają od razu wykorzystane w procesach operacyjnych, np. do sterowania procesami produkcyjnymi. Wdrażane są również rozwiązania typu Corporate Performance Management, pozwalające na bardziej świadome zarządzanie wydajnością organizacji. Chodzi tutaj zarówno o odpowiednie przetworzenie informacji z systemów Business Intelligence, jak i wykorzystanie różnego rodzaju aplikacji w celu poprawy jakości zarządzania.

Bardzo ciekawym zjawiskiem jest tzw. Master Data Management, czyli zarządzanie danymi słownikowymi - referencyjnymi zbiorami danych.

Ale przecież prawie "od zawsze" była to podstawa udanego wdrożenia BI, by wprowadzić jednolite terminy i definicje używanych w systemie pojęć?

Tak, to prawda, ale zawsze były to rozwiązania ukierunkowane na wewnętrzne potrzeby systemów BI. Teraz chodzi o coś więcej - o ujednolicenie informacji na potrzeby innych systemów czy wręcz całości systemów IT w firmie. To np. jednolita baza danych opisująca klientów czy oferowane przez firmę produkty.

Na świecie coraz większą wagę zyskują rozwiązania oparte na architekturze SOA (Service Oriented Architecture), istotne także w kontekście systemów BI. Jak to wygląda na naszym rynku?

Raczej nie wygląda. Nie ma zbyt wielu wdrożeń bazujących na SOA - u nas ciągle się o tym dużo mówi, ale raczej niewiele faktycznie robi. Wygląda na to, że duże firmy, a te są przecież odbiorcami rozwiązań bazujących na architekturze SOA, nie chcą ryzykować i być pionierami w tej dziedzinie.

Podobnie mówi się dużo o architekturze skonfederowanych baz danych, czyli wirtualnych hurtowni danych, w których nie migruje się danych z poszczególnych baz do jednego repozytorium, a za to bazuje na inteligentnych metodach dostępu zdalnego. Moim zdaniem w tym przypadku również skończy się wyłącznie na gadaniu, bo to rozwiązanie nie będzie dobrze funkcjonować w praktyce.

Rozwiązania MS Office są coraz częściej wyposażane w funkcjonalność BI. Czy widzi Pan wśród klientów w Polsce niechęć do inwestowania w specjalizowane narzędzia BI, bo wystarcza im to, co oferuje Office?

Tak, to widać dość wyraźnie, zwłaszcza w firmach małych i średniej wielkości. Oczywiście wszyscy dostawcy rozwiązań BI integrują swoje rozwiązania ze środowiskiem Office i właściwie wszędzie podstawowym interfejsem użytkownika, służącym do wizualizacji danych, staje się MS Excel. Na pewno pojawienie się bazy danych SQL Server 2005 sprawiło, że powstała całkiem spora grupa użytkowników, która uznała, że to środowisko oferuje im zupełnie wystarczające możliwości i nie ma potrzeby inwestowania w dodatkowe środowiska BI. Ten trend zapewne będzie narastał. Istotnym wydarzeniem było np. przejęcie przez Microsoft firmy ProClarity i dalsze wzbogacanie funkcjonalności produktów Microsoftu w rozwiązania BI.

Czy na rynku rozwiązań Business Intelligence jakąkolwiek rolę odgrywają narzędzia open source?

Nie są one zbyt widoczne, ale niewątpliwie istnieją. W pewnym sensie rozwijają się nieco obok głównego nurtu. Podstawowym produktem jest tutaj Pentaho (http://www.pentaho.org ), którego niszowe wdrożenia można spotkać również w Polsce. Możliwości tych rozwiązań nie ustępują w zauważalny sposób temu, co oferują produkty komercyjne, ale oczywiście mają wszystkie wady rozwiązań open source i wdrażane są w tych firmach, gdzie nie brakuje odwagi, by postawić na tego typu rozwiązania, a za to brakuje budżetu pozwalającego na wdrożenie rozwiązań komercyjnych.

Czy pomiędzy dostępnymi dzisiaj rodzinami produktów BI w ogóle widać istotne różnice?

Właściwie nie. Różnice te dotyczą raczej aspektów drugorzędnych. W Polsce dominującą rolę na rynku narzędzi BI odgrywa firma Business Objects, ale nie jest to wynikiem jakiejś zdecydowanej przewagi technologicznej, lecz zwyczajnie długofalowej, rozumnej polityki dystrybutora - polityki, której zabrakło na naszym rynku innym producentom systemów BI. Stąd pewna "nadreprezentacja" Business Objects na naszym rynku, niespotykana nigdzie indziej, bo można oceniać, że 70-80% wdrożeń systemów BI w Polsce bazuje na oprogramowaniu tego właśnie dostawcy. Oczywiście konkurencja jest tutaj spora. Wskazać można również rodzimych dostawców całkiem przyzwoitych pakietów BI - jak np. firma DomData oferująca produkt InForum.

Czy technologia BI ulega szybkiej ewolucji? Jakich nowości możemy się spodziewać w ofertach dostawców?

Są to rozwiązania dojrzałe, więc nie miałbym tutaj wielkich oczekiwań. Z punktu widzenia użytkownika informacja w systemach powinna być oferowana w możliwie jak najprostszy sposób i na pewno w kierunku ułatwień dostępu do informacji będą zmierzać oferowane rozwiązania. Od strony technologii czy interfejsu trudno jednak spodziewać się w bliskiej przyszłości jakiejś rewolucji. Na pewno w specyficznych zastosowaniach swoje miejsce znajdą nowe metody wizualizacji - np. Generalny Inspektor Informacji Finansowej korzysta z oferowanego przez nas oprogramowania VisualLinks, które pomaga śledzić przepływy pieniężne podczas analizy przypadków prania brudnych pieniędzy. Dane zaprezentowane w postaci graficznej dla wprawnego operatora szybko składają się w potrzebną informację, podczas gdy te same dane zaprezentowane w postaci tabeli kompletnie niczego by nie uwidaczniały. Wizualizacja odmienna od stosowanej obecnie będzie odgrywała coraz istotniejszą rolę w sterowaniu procesami produkcyjnymi. Warto także wskazać na jeszcze jeden istotny trend - na świecie, chociaż jeszcze nie w Polsce, widać coraz więcej rozwiązań i wdrożeń systemów BI bazujących na danych nieustrukturalizowanych, w szczególności w obszarze plików tekstowych.

BusinessVision

BusinessVision jest kilkunastoosobową firmą, świadczącą wyspecjalizowane usługi w obszarze Business Intelligence, często współpracującą z dużymi dostawcami i integratorami. Główne kompetencje BusinessVision to zarządzanie projektami i zespołami projektowymi, analiza wymagań, modelowanie danych i procesów, projektowanie i implementacja systemów Business Intelligence, migracja i czyszczenie danych, wielowymiarowa analiza danych (OLAP), data mining oraz testy i wdrożenia rozwiązań wspierających procesy decyzyjne. Firma zajęła pierwsze miejsce w tegorocznym rankingu Computerworld TOP 200 w kategorii "Firma o największym wzroście ze sprzedaży usług IT" dla firm o przychodach z usług powyżej 1 mln zł.


TOP 200