Federacja producentów

Z Adamem Góralem, prezesem COMP Rzeszów, rozmawia Adam Jadczak.

Z Adamem Góralem, prezesem COMP Rzeszów, rozmawia Adam Jadczak.

Softbank zwiększa udział w COMP Rzeszów do prawie 22%. Pan jednak nadal utrzymuje kontrolę nad firmą. Czy to się zmieni w najbliższym czasie?

Moja decyzja o sprzedaży praw poboru do akcji przygotowywanej obecnie emisji jest konsekwencją podpisanej ponad rok temu umowy o współpracy pomiędzy COMP Rzeszów a Softbankiem. Już wówczas podjąłem decyzję, że - przy założeniu utrzymania tożsamości COMP Rzeszów i możliwości realizacji naszej strategii - przyłączę się do wysiłków Ryszarda Krauzego zmierzających do budowy grupy kapitałowej, która będzie skuteczna w konkurencji z największymi światowymi firmami.

Pierwszy rok współpracy był bardzo pomyślny i wszystkie warunki umowy były w pełni realizowane, więc nie miałem wątpliwości, aby sprzedać Softbankowi swoje prawa poboru. Dzięki tej transakcji zaangażowanie Softbanku w COMP Rzeszów da tej firmie możliwość konsolidacji wyników naszej grupy. Wszystko wskazuje, że za rok Softbank będzie dysponował pakietem 29%, a ja ok. 31% akcji.

Ten pakiet zamierzam utrzymać przez dłuższy okres po to, aby z jednej strony zrealizować osobiste cele związane z budową międzynarodowej grupy kapitałowej specjalizującej się w produkcji oprogramowania, zaś z drugiej strony, aby wspomóc wysiłki Ryszarda Krauzego w kierunku budowy polskiej grupy kapitałowej skutecznej w konkurencji z potentatami światowego rynku IT.

Czy widać już efekty współpracy z Softbankiem, w tym włączenia do COMP Rzeszów firmy Epsilio?

ADAM GÓRAL, PREZES ZARZĄDU COMP RZESZÓW

ADAM GÓRAL, PREZES ZARZĄDU COMP RZESZÓW

Inkorporacja Epsilio była niewątpliwie największym wyzwaniem dla naszej firmy po podpisaniu umowy z Softbankiem. Dzięki tej transakcji zwiększyliśmy udział w rynku rozwiązań dla banków spółdzielczych z 35% do 60%. Wzmocniliśmy też znacząco zespół pracujący nad naszym produktem przyszłości, czyli systemem def3000. Przejęliśmy też obsługę Banku Gospodarki Żywnościowej w zakresie sytemu transakcyjnego. Z Softbankiem realizujemy też stosunkowo duży projekt integracyjny w PKO BP, będziemy wspierać swoje działania w zakresie znaczącego projektu w BGŻ, przygotowujemy wspólnie dwa nowe projekty, które mogą mieć znaczenie dla naszej przyszłości.

Jakiś czas temu mówiło się o przekazaniu COMP Rzeszów firmy Novum. Czy ten plan zostanie zrealizowany? W założeniach umowy o współpracy to właśnie COMP Rzeszów miał zajmować się małymi i średnimi bankami, w tym spółdzielczymi, co wchodzi właśnie w kompetencje Novum.

W dalszym ciągu jesteśmy zainteresowani włączeniem Novum do naszej grupy. Wydaje się jednak, że twórcy tej firmy nie widzą na razie wartości w integracji wysiłków na rzecz dostarczania dla sektora banków spółdzielczych produktów i usług, które sprawią, że sektor ten będzie konkurencyjny z technologicznego punktu widzenia.

Czy znalezienie się w tak dużej strukturze, jaką jest Grupa Softbank, a przez nią cała Grupa Prokom Software, pomaga, czy przeszkadza w prowadzeniu firmy?

Sytuacja COMP Rzeszów w grupie była od początku komfortowa, zarówno ze względu na dobrą umowę z Softbankiem, jak i wyjątkowość w zakresie budowy międzynarodowej grupy specjalizującej się w produkcji oprogramowania. Ponieważ strategia ta od początku nie była konkurencyjną dla firm Grupy Prokom, mamy po pierwszym roku współpracy jedynie dobre doświadczenia. Fakt, że możemy liczyć w niektórych sytuacjach na życzliwe rady od naszych partnerów, jest niewątpliwe wzmocnieniem naszego potencjału.

Czy plan zakupu trzech firm działających w Polsce na rynku systemów wspomagających zarządzanie za ponad 42 mln zł nie oznacza wejścia na rynek zajęty już przez innego członka Grupy Prokom?

Absolutnie nie. Dokonaliśmy takiego wyboru, aby wyróżniać się w Grupie Prokom. Sektor rozwiązań dla mikrofirm oraz małych i średnich firm nie był przedmiotem szczególnego zainteresowania podmiotów tworzących tę grupę. Dzięki temu COMP Rzeszów (nowa nazwa Asseco Poland - przyp. red.) bez problemu będzie mógł dywersyfikować działalność w zakresie budowy zespołów specjalizujących się w produkcji oprogramowania.

Kiedy można spodziewać się zakończenia tych transakcji?

Liczymy, że transakcje zostaną sfinalizowane pod koniec grudnia. Po tych transakcjach COMP Rzeszów znajdzie się w pierwszej piątce największych polskich producentów oprogramowania dla przedsiębiorstw.

COMP Rzeszów planuje zmianę nazwy na Asseco Poland? Kiedy to nastąpi?

Kilka miesięcy temu Rada Dyrektorów Grupy podjęła decyzję o stworzeniu nowej nazwy. Wybraliśmy Asseco, gdyż charakteryzuje się unikalnością i związana jest z poprzednimi nazwami Asset Soft i COMP Rzeszów. Nasza międzynarodowa grupa będzie federacją składającą się z dużych firm działających w takich krajach, jak: Polska, Słowacja, Czechy i Węgry. Firmy te będą przyjmowały nazwę Asseco. Mamy nadzieję, że wszystkie będą też notowane na warszawskim parkiecie. Myślę, że pomimo iż żal nam było marek, na które całe lata pracowaliśmy w Polsce i na Słowacji, to decyzja o przyjęciu nowej nazwy okaże się w dłuższej perspektywie dobrą dla wszystkich firm wchodzących w jej skład.

Jakiego typu firm do przejęć szuka Grupa Kapitałowa Asseco na innych rynkach Europy Środkowo-Wschodniej? Wartość tych transakcji ma wynieść 10 mln zł...

Nasz partner - Asseco Slovakia - przygotowuje obecnie akwizycje, które wzmocnią jego pozycję na słowackim rynku rozwiązań dla sektora finansowego, administracji publicznej, outsourcingu i integracji. Na wspomniane inwestycje będziemy potrzebowali znacznie więcej niż 10 mln zł. Około 12 mln zł mamy obecnie w Asseco Slovakia. COMP Rzeszów przeznaczy na słowackie inwestycje 10 mln zł. Pozostałe zaś środki uzyskamy po wprowadzeniu Asseco Slovakia na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych. Liczymy, że nastąpi to najwcześniej w pierwszym kwartale, najpóźniej w drugim kwartale 2006 r.

Grupa Asseco planuje wejście na rynek czeski, węgierski, ukraiński, rosyjski... Jakie są perspektywy zrealizowania tych planów?

Strategia wejścia na zagraniczne rynki zakłada akwizycje firm, które w swoich krajach mają znaczącą pozycję rynkową w zakresie sprzedaży oprogramowania własnego. Każda z tych firm dysponuje więc znaczącą liczbą klientów. W tak budowanej grupie istotnie także rozszerzy się zakres oferty produktowej.

W przyszłym roku, po wejściu Asseco Slovakia na GPW, zamierzamy zbudować w oparciu o kolejne akwizycje mocną firmę czeską. Wkrótce rozpoczniemy spotkania z potencjalnymi kandydatami do naszej grupy. Równolegle będziemy prowadzili prace przygotowawcze na rynku węgierskim i ukraińskim. Znaczącą firmę węgierską chcielibyśmy przyłączyć do naszej grupy w 2007 r. Decyzje odnośnie do ewentualnego zaangażowania na Ukrainie podejmiemy po realizacji planów w Czechach.

Mówiło się także o planach odkupienia od Prokomu czeskiej spółki PVT, zapewne przez Asseco Slovakia, skoro ta spółka miała zajmować się rynkiem słowackim, czeskim i węgierskim.

Ponieważ nie zorganizowaliśmy czeskiego zespołu zarządzającego, który sprostałby wyzwaniom związanym z restrukturyzacją PVT, zrezygnowaliśmy z bezpośredniego wejścia do PVT. Najprawdopodobniej jednak Asseco Slovakia podpisze umowę z PVT w zakresie współpracy w realizacji dużych projektów o ogromnym znaczeniu dla gospodarki czeskiej i słowackiej.


TOP 200