EnFace: Urszula Ptak-Małysiak

... z wykształcenia fizyk, pracownik PAN, później m.in. kierownik grupy współpracującej z lokalnym samorządem w Microsofcie, dziś prezes Datacom Software.

... z wykształcenia fizyk, pracownik PAN, później m.in. kierownik grupy współpracującej z lokalnym samorządem w Microsofcie, dziś prezes Datacom Software.

O polskiej e-administracji

EnFace: Urszula Ptak-Małysiak

Urszula Ptak-Małysiak

Kiedy odpowiadałam w Microsofcie za współpracę z samorządem, próbowałam przekonać urzędników, że dobrze jest mówić o wypracowaniu spójnych rozwiązań nie tylko na poziomie gminy, ale też urzędów marszałkowskich. Czasem ta koncepcja zyskiwała zrozumienie, choć oczywiście nie zawsze kończyło się na wykorzystaniu technologii Microsoftu. Współpracując z ramienia Cisco z administracją centralną uświadomiłam sobie, że sukces nigdy nie zostanie osiągnięty, jeśli każdy resort będzie informatyzował się niezależnie. Mamy złe doświadczenia z ogromnymi projektami, ale projekt spójnej, zintegrowanej e-administracji może być robiony małymi kroczkami, od dołu. Spójna i ogarniająca wszystkie obszary musi być jedynie koncepcja. Nie można się bać myślenia perspektywicznego. Urzędnicy obawiają się, że do realizacji takiego projektu należałoby powołać spółkę, agencję czy organizację, co wzbudziłoby od razu podejrzenia o szykowanie "ciepłych posadek". Wystarczyłoby jednak, by powstał zespół, który opracuje koncepcję, a potem rozpisze ją "na głosy", dając możliwość jej samodzielnej realizacji podmiotom na niższych szczeblach. Na razie mamy sytuację, kiedy niby coś jest robione, a z punktu widzenia obywatela rezultaty są niewielkie.

O pracy w Microsofcie

Siedem lat pracy w korporacji Billa Gatesa było dla mnie okresem największego biznesowego rozwoju. W Microsofcie nauczyłam się wszystkiego, co o biznesie wiem: jak zarządzać ludźmi, jak motywować ich do działania, jak porozumieć się z osobami o zupełnie innych doświadczeniach kulturowych, jak prowadzić zespół do celu. Z drugiej strony, zarządzanie polską firmą, jaką jest Datacom Software, daje mi więcej swobody. Korporacja to szerszy wachlarz narzędzi, większy budżet, zespół, który pomaga realizować projekty. Tu budżet jest mniejszy, ludzie inni, ale więcej pola do kreatywnego działania, a mniej wytycznych.

O książce "Inne drzewo"

Pisarzem zostałam przez przypadek. Jeden z adresatów moich obszernych maili namówił mnie, aby je opublikować, bo dobrze się czytają. Ujęłam więc moją "prozę" w formie 16 listów do matki pisanych przez współczesną kobietę na różnych etapach jej życia - młodej dziewczyny, żony, matki, pracownika amerykańskiej korporacji. "Inne drzewo" ma znamiona publikacji autobiograficznej i rzeczywiście, wszystkie występujące w niej osoby mają swoje pierwowzory w rzeczywistości. O mojej książce coraz więcej zaczyna się w środowisku wydawniczym mówić, więc naturalnie po głowie chodzi mi następna.

Rozmawiała Dorota Konowrocka


TOP 200