EnFace

Piotr "Vagla" Waglowski...

Piotr "Vagla" Waglowski...

... od 1997 r. prowadzi pod adresemhttp://www.vagla.pl internetowy serwis Prawo i Internet, będący najpełniejszym chyba w polskim Internecie źródłem wiedzy na temat prawa związanego z technologią IT. Przez rok był członkiem Rady Informatyzacji, obecnie w Radzie PIIT, cały czas związany z Internet Society Poland.

EnFace

Fotografował Michał Gmitruk

O kluczowych kwestiach prawa komputerowego Tak naprawdę kluczową kwestią nie są w tej chwili ani patenty na oprogramowanie, ani spam, ani zarządzanie prawami cyfrowymi DRM. Fundamentalne pytanie brzmi: jak wyznaczyć linię demarkacyjną między prawem do swobodnego rozpowszechniania i pozyskiwania informacji a prawem do ich ochrony. Cała reszta - ochrona dóbr osobistych, tajemnica państwowa, ochrona nieletnich przed nieodpowiednimi dla nich treściami, wreszcie ochrona posiadaczy kont poczty elektronicznej przed spamem - jest jedynie pochodną tego problemu. Jeśli uda nam się stworzyć jakiś model oparty na, wymagającym może stworzenia, pojęciu autonomii informacyjnej jednostki, to wiele kwestii zostanie automatycznie rozwiązanych. Jak? Nad tym właśnie trzeba się zastanowić.

O wpływie na rzeczywistość Spór o patenty na oprogramowanie wygrany w końcu - na razie? - przez przeciwników patentowania oprogramowania dowiódł, że kilka zdeterminowanych, dobrze poinformowanych, szybko działających osób potrafi zmienić bieg spraw. Spraw, w których wygranie wielkie korporacje zaangażowały miliony dolarów. Nie zawsze trzeba przekonywać i lobbować. Często wystarczy coś opisać.

O swoim serwisie Cieszę się, że ma czytelników. Cieszę, że jest w jakiś sposób rozpoznawalny, choć jestem jednocześnie przekonany, że dziś nie tyle ja prowadzę serwis, ile serwis prowadzi mnie. Jest dla mnie sposobem na połączenie osobistych zainteresowań, pracy zawodowej, naukowej i czegoś w rodzaju ciągoty do kooperacji społecznej. Proponowano mi różne zajęcia, które - gdybym je przyjął - wiązałyby się pewnie z bardzo jednostronnym widzeniem świata. Musiałbym porzucić ciekawość na rzecz ochrony interesów jednej firmy, a nie da się ukryć, że naświetlanie spraw z różnych stron, poddawanie ich pod dyskusję, śledzenie rozwoju tej pasjonującej dziedziny jaką jest informatyka i patrzenie przez jej pryzmat na rozwój społeczeństwa jako takiego, jest po prostu interesujące.

O publikacjach i publikowaniu Właściwie nie powinienem zgodzić się na ten wywiad. Żyjemy w świecie, w którym każdy może publikować informacje. Jeśli ktoś chce zapłacić za przeczytanie wywiadu ze mną, to dlaczego nie miałbym opublikować go sam we własnym serwisie i - omijając pośredników - czerpać dochody z reklam? Zastanawiam się czasem, czy staniemy lada dzień w obliczu sytuacji, w której dziennikarze tracą pracę i chleb? A może po prostu ludzie coraz częściej będą łączyli różne role? Zatrze się różnica między tym, co zawodowe, a tym, co amatorskie? Każdy będzie po trosze dziennikarzem, trenerem, infobrokerem i działaczem społecznym, przy okazji czasem piastując jakąś publiczną funkcję.


TOP 200