En face: Dr Tomasz Mirosław...

...Politechnika Warszawska, współtwórca projektu TYTAN – żołnierz przyszłości (konsorcjum pod przewodnictwem Polskiego Holdingu Obronnego)

O żołnierzu przyszłości

Program TYTAN jest częścią programu modernizacji polskich sił zbrojnych w obszarze wyposażenia indywidualnego żołnierza. Nowy system wyposażenia zintegruje żołnierza z sieciocentrycznym systemem walki, który stanie się jego węzłem – sensorem, źródłem informacji i wykonawcą – poszerzy jego świadomość operacyjną i jednocześnie dostarczy aktualnych informacji z obszaru jego działania. MON razem z konsorcjum ustala właśnie zasady realizacji pierwszego etapu programu, tj. budowę prototypu systemu.

Głównymi wyzwaniami w projekcie Tytan są: ergonomia, ciężar i odpowiedni wydajne źródła zasilania systemów. Następne to: bezpieczna szerokopasmowa łączność radiowa, samokonfigurujące się sieci, wykorzystanie anten kierunkowych wbudowanych w odzież żołnierza, zarządzanie przepływem informacji oraz odpowiedni, dostosowany do cech indywidualnych interfejs żołnierz-system.

O wojnie robotów

Pomimo obowiązywania praw robotyki (robot nie może skrzywdzić człowieka), można wyraźnie zauważyć trendy uzbrajania robotów. Biorąc pod uwagę zawodność urządzeń technicznych, w tym zaszytych w oprogramowaniu błędów człowieka, oddanie decyzji o użyciu broni procesorom robotów nie jest jeszcze uzasadnione. Jednak w chwili zagrożenia wojennego dowódcy staną przed podobnymi dylematami, czy ryzykować życie żołnierzy. Mimo oporów moralnych, należy liczyć się z tym, że potencjalni przeciwnicy uzbroją swoje roboty. Obecny rozwój techniki daje takie możliwości. Oto kolejne wyzwanie: wojny robotów, ponieważ chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że żołnierzom trudno będzie walczyć z nadciągającym rojem eksplodujących robocików.

Na dodatek rodzi się na naszych oczach armia robocopów – robotów sterowanych mózgiem człowieka. Wprowadzanie „egoszkieletów” – robotów naśladujących ruchy człowieka i wzmacniających (nad którymi prowadzone są również prace i w Polsce) – to etap do powstania „terminatorów”. Oczywiście jest jeszcze wiele problemów, głównie energetycznych, aby stały się one powszechnie stosowane, ale prace zmierzają w tym kierunku.

O maszynie

Należy zatem przygotowywać się do wojny robotów i do obrony przed uzbrojonymi dronami. Tak jak wspomniałem, robot nie może decydować o użyciu broni. Ale wyobrażam sobie sytuację, że ze względu na masowość działań robotów i brak zdolności do koordynacji tych działań ludzie oddadzą im władzę nad życiem „przeciwnika”, co oczywiście może się zemścić na wszystkich. Nie byłby to pierwszy błąd ludzi. Z tego względu należy myśleć też o przeciwdziałaniu takim rozwiązaniom. A może zadziała to jak bomba atomowa, której niszcząca siła działa odstraszająco? W każdym razie robotyzacja pola walki to przyszłość, do której należy się przygotować, i to w wydaniu masowym, tzn. mieć tysiące robotów zdolnych do zwalczania innych robotów.

O bezpieczeństwie w projekcie Tytan

Głównym ryzykiem jest utrata zdrowego rozsądku w dodawaniu do wyposażenia żołnierza nowych funkcji i elementów, których nie będzie wstanie skorzystać i które swym ciężarem i zapotrzebowaniem na energię obniżą jego zdolność bojową. Największym wyzwaniem jest utrzymanie „żołnierzocentryczności” systemu, tj. uzyskanie możliwie największej ergonomii i dostosowanie systemu do możliwości i cech żołnierza, a nie odwrotnie. Ten błąd popełniano nie raz w bardziej zaawansowanych niż nasz programach żołnierza przyszłości.

Tytan musi dopasowywać się do okoliczności prowadzenia działań wojennych. Nasi żołnierze w Afganistanie walczą z improwizowanymi ładunkami wybuchowymi i innymi pułapkami. W wojnie symetrycznej zagrożenia będą zupełnie inne. Największym zagrożeniem jest jak wszędzie błędy człowieka spowodowane zmęczeniem czy też brawurą. Myślący i dobrze wyszkolony żołnierz da sobie radę w prawie każdych warunkach, nawet w przypadku awarii lub braku sprzętu.

Należy pamiętać o tym, że użytkownikiem systemu jest człowiek, i to on decyduje o wszystkim. To dla niego budujemy sprzęt i to sprzęt powinien dostosować się do żołnierza. Oczywiście, konieczny jest trening i szkolenie. Ale system powinien wykorzystywać nawyki i wrodzone cechy żołnierza i nie zmieniać ich. Wówczas nawet w sytuacjach stresowych żołnierz będzie na nim polegać, będzie się mniej męczył i może dzięki temu będzie mniej błędów.