EN FACE: Paweł Kasprowicz...

...współzałożyciel i wice prezes firmy Creotech wytwarzającej - na zlecenie - nietypowe urządzenia elektroniczne dla klientów z całego świata.

O NISZY RYNKU URZĄDZEŃ ELEKTRONICZNYCH NA ZAMÓWIENIE

Wbrew pozorom wcale nie było trudno o zamówienia ze świata. Konkurencja na rynku prostych, standardowych urządzeń elektronicznych jest olbrzymia, ale kiedy dochodzi do pomiaru, zbadania lub wytworzenia sygnałów rzędu pojedynczych nanosekund, większość potencjalnych wykonawców rozkłada ręce lub nakreśla wieloletnie wręcz terminy realizacji i niebotyczne budżety. Naszymi klientami są jednostki naukowe - m.in. Uniwersytet Warszawski i Politechnika Warszawska, ale też firmy prywatne z Włoch, Francji i Szwajcarii, które polecają nas kolejnym klientom. Zaczynamy nawet prowadzić interesy z Chińczykami. Dużo kontaktów nawiązujemy na targach, na których dotychczas udało nam się zdobyć główne nagrody, dzięki czemu ściągamy na siebie uwagę. W gruncie rzeczy firm o naszym profilu jest dość sporo, ale wygrywamy tym, że jesteśmy niezbyt drodzy, za to bardzo szybcy i skuteczni. Zazwyczaj udaje nam się stworzyć prototyp w ciągu kilku miesięcy, co kolegom z zagranicy zabiera nawet kilka lat. Udaje nam się to, bo w przeszłości spotkaliśmy się z dużym zakresem problemów związanych z high technology i składamy gotowe rozwiązania z klocków, które już znamy. Nie chodzi przecież o to, aby za każdym razem wymyślać coś od nowa. Skompletowanie odpowiednich doświadczeń jest stosunkowo prostsze - liczy się know-how. Najwięcej czasu zajmuje dopracowanie oprogramowania.

O INTELIGENTNYCH KAMERACH

Na nich na razie się koncentrujemy. Od zwykłych kamer różnią się tym, że mieszczą w sobie układ analizujący obraz. Skierowana na dom, czy samochód kamera może po wykryciu obcych obiektów wysłać komunikat e-mail, SMS lub MMS na komórkę użytkownika, aby poinformować go o możliwym zagrożeniu. Może być wykorzystana zarówno do pilnowania mienia osób prywatnych, jak i do ochrony np. portów lotniczych. Naszym sztandarowym produktem jest stworzona - we współpracy z wydziałem fizyki Uniwersytetu Warszawskiego - kamera astronomiczna z zaawansowaną elektroniką i najwyższej jakości czujnikiem optycznym, która w 2008 roku wykonała w obserwatorium w Chile zdjęcie narodzin gwiazdy, które zaskoczyło cały świat. Dla wielu firm wytwarzamy też na zamówienie specjalistyczne, dedykowane mikrokomputery, sterowniki i analizatory.

O POMYŚLE NA BIZNES

Creotech został założony przez trzech przyjaciół. Cała trójka zdobyła doświadczenie m.in. w CERN w Szwajcarii. Ja i mój brat, Grzegorz Kasprowicz, studiujemy i pracujemy naukowo na Politechnice Warszawskiej, natomiast Grzegorz Brona studiował i obecnie pracuje na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Właściwie trudno powiedzieć, gdzie jest zlokalizowana nasza firma. Grzegorz Brona przebywa za granicą i współpracuje z nami przez Internet, mój brat zaś połowę czasu spędza w Polsce, połowę za granicą. Od pewnego czasu ja reprezentuję firmę w Polsce. Nad produkcją urządzeń czuwa również Wojciech Niedźwiedź. Dodatkowo zatrudniamy osoby rozproszone na świecie, które zdalnie wspomagają rozwój oferowanych przez nas produktów. Prowadzenie tego rodzaju firmy nie wymaga wysokiego kapitału założycielskiego - wystarczył wkład założycieli. Najistotniejsze okazały się kontakty jeszcze z czasów studenckich i te nawiązane w czasie pracy w CERN. W zasadzie nie trzeba było nic więcej, aby nasza działalność sformalizowana w 2008 roku potoczyła się właściwym torem. Tak naprawdę założyliśmy firmę dlatego, że na świecie wzrasta popyt na tego typu rozwiązania. W przyszłości planujemy rozwinąć zakres działalności o urządzenia z innych dziedzin oraz otworzyć bazę produkcyjną firmy poza Warszawą.