EN FACE: Jan Kotlarz...

… wynalazca algorytmu umożliwiającego wizualizację - na podstawie zdjęć satelitarnych - powierzchni Marsa w 3D.

O algorytmie RODM

Algorytm Rover and Orbiter Delta Mars nadaje się do zastosowania w różnych językach programowania. Umożliwia przeanalizowanie powierzchni ciągłej i stworzenie modelu 3D na podstawie dwóch różnych zdjęć tego samego obszaru. Do tej pory w algorytmach tego typu zastosowanie miały przede wszystkim rozwiązania algebraiczne. Ja posłużyłem się bardzo polską dziedziną wiedzy, czyli topologią oraz osiągnięciami polskich matematyków szkoły lwowskiej i problemami postawionymi przez nich w tzw. Księdze Szkockiej. Nie odrzuciłem starych metod, jedynie je wzbogaciłem. Modelowanie powierzchni ciągłych jest stosunkowo proste, dużo większym wyzwaniem jest modelowanie powierzchni nieciągłych. Być może jednak za kilka miesięcy będziemy w stanie zamodelować Marsa na podstawie zdjęć z łazika.

O rozwoju algorytmu

Po opracowaniu algorytmu chciałem wypróbować jego działanie nie tylko na swoich danych, ale też na pełnowymiarowych zdjęciach Marsa. Zwróciłem się o pomoc do wielu instytucji, ale odpowiedział mi tylko jeden z profesorów z Instytutu Planetologii w Bernie, z którym nawiązałem współpracę na zasadzie umowy dżentelmeńskiej. Na tej samej zasadzie współpracuję z NASA. Oni korzystają z mojego algorytmu, ja mogę go na ich danych testować i udoskonalać. W tym momencie jednak rozwój algorytmu utknął w miejscu, gdyż potrzeba nam pilnie dostępu do superkomputerów, a nie mamy żadnych ofert współpracy. Odezwało się wiele instytucji, które byłyby zainteresowane wynikami moich prac, ale niestety nie udaje się uzyskać na nie finansowania.

O pracy redaktora naukowego Myśl.pl

Zależy mi na tym, aby rzeczy wartościowe powstawały w Polsce. Dostałem propozycję, by przenieść się do Stanów Zjednoczonych i tam rozwijać swój algorytm, ale chcę go rozwijać w Polsce, gdzie jest tyle ambitnych i pomocnych ludzi. Byłoby czymś niesamowitym, gdyby mapa Marsa w 3D powstała w Toruniu lub Warszawie. Związałem się z Myśl.pl, bo to środowisko ludzi, którzy starają się dbać o tak rozumianą polskość. W takich środowiskach brakuje myśli o nowoczesnych technologiach, zostałem więc koordynatorem działu nauka.

O pracy na Uniwersytecie Warszawskim

Pracuję w Centrum Otwartej i Multimedialnej Edukacji UW, które zajmuje się rozwojem nauczania przez Internet i promowaniem otwartej, dostępnej dla każdego edukacji, a w szczególności rozwijaniem platformy e-learningowej. Większość polskich uczelni wyższych traktuje zdalne nauczanie z przymrużeniem oka. My staramy się postępować zgodnie z dekalogiem sformułowanym przez prof. Jana Madeya i wydaje się nam, że Centrum jest miejscem, w którym zdalna edukacja zaczyna się naprawdę prężnie rozwijać. Jednym z najważniejszych przykazań jest to, aby nie tracić bezpośredniego kontaktu ze studentem.

O zawirowaniach kariery

W toruńskiej szkole średniej trafiłem do klasy, która była jednoznacznie kojarzona z wydziałem matematyki na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika i której większość absolwentów trafiało po maturze właśnie na ów wydział. Stwierdziłem jednak, że opisywanie świata wyłącznie w ścisłych kategoriach nie ma sensu, i na maturze zdawałem historię, po czym rozpocząłem studia na filologii. To było ciekawe doświadczenie, ale ponownie doszedłem do wniosku, że traktowanie rzeczywistości w kategoriach ogólnych ujmuje światu jego urody, a w warstwie językowej rodzi nieumiejętność przekazania piękna i prawdy. Syntezą tych rozważań była próba połączenia ścisłego rozumowania z psychologią i socjologią. Stąd wzięło się zainteresowanie teorią gier. Potem przyszła fascynacja topologią i decyzja podjęcia studiów matematycznych.


TOP 200