Czekają nas zmiany

Jaki mógłby pan podać przykład?

Załóżmy, że mam dane, które pobrałem z portalu społecznościowego, mam także informację wrzuconą do zasobów Hadoop, dużo danych w bazie NoSQL, pochodzących z różnych sensorów, nazwijmy to źródło internetem wszechrzeczy. Do tego dodajmy dane z firmowych aplikacji w różnych bazach danych. Firmy nie mogą zebrać wszystkich porcji informacji w taki sposób, by pobrać dane jednym zapytaniem, a następnie przedstawić wyniki w formie dashboardu. To jest prawdziwe wyzwanie, któremu muszą podołać dzisiejsze aplikacje. Odpowiedzią powinna być nowoczesna chmura bazodanowa. Ze względu choćby na regulacje prawne i potrzeby firm, uważam, że w pierwszej kolejności będzie to chmura prywatna.

Dlaczego chmura?

Odpowiedź jest prosta – poradzi sobie z różnymi typami danych, da możliwości manipulowania wielkimi zasobami danych w szybki i sprawny sposób. Obecnie pracujemy z firmą, która konsoliduje raporty dla banków w Austrii. Wymaga to manipulacji olbrzymimi zasobami danych. Do realizacji zadania wykorzystaliśmy chmurę. Zbudowaliśmy środowisko bazodanowe Oracle 12c na serwerach SuperCluster, a pracujące tam oprogramowanie dostarcza konkretną wartość biznesową. Zainteresowanie takimi rozwiązaniami wykazuje sektor finansowy oraz operatorzy telekomunikacyjni, ale niebawem dołączą do nich także organizacje z sektora publicznego, dostawcy mediów. Oni również przetwarzają dużo danych. Bardzo wiele w tym zakresie planuje się na przykład w Polsce.

Zobacz również:

Jak zmieni się rola CIO?

Będą duże zmiany. CIO w Europie, zwłaszcza w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, najczęściej był ekspertem od spraw operacyjnych. Zapewniał działanie infrastruktury na akceptowalnym poziomie wydajności, zwracał szczególną uwagę na kontrolę kosztów, zarządzał dostawcami. Wielu CIO jest w tym prawdziwymi mistrzami, ale nadal ich główną domeną był back office – wsparcie biznesu i funkcje usługowe. Dziś na utrzymanie działania firmy idzie ponad 70% budżetu IT. Widzimy jednak istotne zmiany, gdyż zmienił się cały krajobraz działania szefa działu informatyki. Obecnie oczekuje się od CIO, by dział informatyki mógł choćby pośrednio stanowić źródło przychodów, a także by był liderem transformacji firmy do nowego cyfrowego modelu działania. Nie każdy CIO to potrafi, ale jestem optymistą. Proces ten będzie stopniową ewolucją, a zatem będzie czas i będą możliwości, by się do niego przystosować. CIO jest jedyną osobą w firmie, która zna cały proces od dostawcy do klienta, wie co się dzieje w organizacji. Do tego posiada wszystkie informacje – ma je w bazach danych. Ponieważ widzi całą firmę w akcji, może zebrać wszystko razem i dostarczyć nową wartość, od widoczności przez synchronizację, aż do współdzielenia dobrych praktyk. Jeśli uda ci się przenieść całą informację i całe doświadczenie z marketingu do sprzedaży i vice versa, przyniesiesz o wiele więcej przychodów firmie. W ten sam sposób można usprawnić produkcję. My w firmie Oracle oczekiwaliśmy takich zmian roli CIO co najmniej od sześciu lat i teraz widzimy, że nasze oczekiwania zaczynają się ziszczać.

Dziękuję za rozmowę.


TOP 200