Lampa matrycy nierówna

O wyborze monitora LCD powinny decydować inne kryteria niż w przypadku modeli kineskopowych.

O wyborze monitora LCD powinny decydować inne kryteria niż w przypadku modeli kineskopowych.

Monitory LCD pod wieloma względami istotnie różnią się od klasycznych modeli kineskopowych i dlatego wybór odpowiedniego sprzętu może sprawiać trudności.

Pomijając najbardziej oczywiste i znane cechy, jak płaską, zajmującą mało miejsca konstrukcję, przynajmniej 2-krotnie mniejszy pobór mocy niż modele CRT oraz całkowity brak zniekształceń geometrycznych i szkodliwego promie- niowania elektromagnetycznego, warto zwrócić również uwagę na kilka mniej uwypuklanych, ale równie istotnych parametrów. Należą do nich m.in. fizyczna rozdzielczość, system odwzorowania kolorów, kąt widzenia obrazu oraz liczba uszkodzonych pikseli.

Prawdziwa rozdzielczość

Rzeczywistą rozdzielczość określa fizyczna liczba pikseli wyświetlacza - jej zmiana wiąże się z koniecznością interpolacji obrazu, co często powoduje jego pogorszenie. Z reguły monitor LCD powinien więc pracować w rozdzielczości nominalnej (często określanej w dokumentacji jako maksymalna).

Obecnie praktycznie wszystkie, dostępne na rynku, modele monitorów z 15" wyświetlaczami LCD mają rozdzielczość 1024 x 768 pikseli, 16-18" - 1280 x 1024, a profesjonalne 19-22" przynajmniej 1200 x 1600 punktów. Warto jednak pamiętać o tym, że w niektórych zastosowaniach zbyt duża rozdzielczość może utrudniać pracę. Już przy rozdzielczości 1280 x 1024 pikseli standardowa wielkość znaków w komunikatach Windows staje się zbyt mała. I chociaż system umożliwia ich skalowanie, to funkcja ta może być niedostępna w niektórych aplikacjach. Rozwiązanie tego problemu zaproponowała firma NEC. Opracowana przez nią aplikacja Liquid-View umożliwia skalowanie formatu wyświetlanych komunikatów bez zmiany rozdzielczości wyświetlania. LiquidView ma być dostępna wkrótce jako standardowe wyposażenie niektórych monitorów NEC-a, a także jako niezależny pakiet.

Wyświetlacze LCD wciąż ustępują klasycznym monitorom CRT pod względem jakości odwzorowania i sterowania paletą kolorów, co hamuje ich zastosowanie np. w profesjonalnych systemach DTP. Choć na rynku są już dostępne ciekłokrystaliczne monitory wyposażone w zaawansowane mechanizmy kontroli i dopasowywania barw, jest to sprzęt bardzo drogi. Przykładowo, 21" NEC-Mitsubishi MultiSync LCD2110 z analogowym systemem kontroli kolorów kosztuje ok. 27 tys. zł.

Z kolei duży kąt widzenia obrazu poprawia komfort pracy. Ma to szczególne znacznie w przypadku tych monitorów, które mają być wykorzystywane do prowadzenia prezentacji. W tanich modelach LCD maksymalny kąt widzenia (w poziomie) wynosi z reguły 120-140<sup>o</sup>, a w monitorach wysokiej klasy nie jest mniejszy niż 160<sup>o</sup>.

Zepsuty od nowości

Najmniej chyba znanym parametrem, specyficznym dla wyświetlaczy LCD, jest liczba nieczynnych pikseli. Wykorzystywane obecnie procesy technologiczne nie pozwalają na uzyskanie 100% wydajności podczas masowej produkcji paneli. Do sprzedaży kierowane są wyświetlacze, zawierające kilka lub nawet kilkanaście uszkodzonych tranzystorów. Z reguły im tańszy jest monitor, tym ma większą średnią liczbę nieczynnych pikseli.

Producenci sprzętu określają normy dopuszczonej liczby i konfiguracji uszkodzonych punktów. Są one dość skomplikowane i biorą pod uwagę m.in. położenie na ekranie, względne odległości między pikselami i rodzaj wady (punkt jasny lub czarny). Warto znać ten parametr, gdyż ma on istotny wpływ na jakość całej matrycy i prezentowanego obrazu.


TOP 200