eCard uruchomił usługi autoryzacji płatności w Internecie

Mogą z nich skorzystać posiadacze kart wydawanych w systemach Visa i MasterCard. Pierwszym klientem firmy została Polska Akcja Humanitarna.

Pół roku po rozpoczęciu działalności eCard uruchomił komercyjne usługi. Pierwszą z nich jest autoryzacja transakcji dokonywanych za pomocą kart w Internecie. Ma w nich pośredniczyć Wielkopolski Bank Kredytowy, który jest jednym z trzech udziałowców spółki. Firma została założona przez ComputerLand i Pierwszy Polski Fundusz Rozwoju BRE. eCard jest drugą - po PolCard SA - firmą, która oferuje autoryzację transakcji przeprowadzanych w Internecie. Według zapewnień przedstawicieli firmy chęć wykorzystania jej rozwiązań wyraziło już kilkanaście sklepów internetowych. Pierwszym klientem jest Polska Akcja Humanitarna.

<B>Sklep nie zobaczy</B>

System autoryzacyjny eCardu został zbudowany w taki sposób, aby sklep internetowy nie miał możliwości przechwycenia danych właściciela karty. Aby zapłacić kartą, klient musi najpierw podać informacje dotyczące dostawy, w tym adres, nazwę firmy przewozowej itd. eCard zaleca, aby już na tym etapie sklepy stosowały szyfrowanie za pomocą protokołu SSL 128.

Wysłanie danych powoduje uruchomienie na serwerze sklepu oprogramowania dostarczonego przez eCard. Jego rolą jest zarejestrowanie, a następnie przekierowanie prośby użytkownika o autoryzację do serwera eCard. Na tej podstawie eCard wysyła klientowi sklepu formularz płatniczy. Na nim znajduje się podsumowanie informacji o dokonywanych zakupach i kwotach oraz pola na wprowadzenie numeru i daty ważności karty. Po wpisaniu wymaganych informacji formularz w zaszyfrowanej formie wędruje do eCard, skąd dalej trafia do organizacji płatniczych i banków - wystawców kart.

System autoryzacji wdrożony przez eCard wykorzystuje serwery i oprogramowanie IBM. Już dziś umożliwia obsługę płatności za pomocą elektronicznych portmonetek. Wspiera także standard SET, mimo że dotychczas żaden z polskich banków nie zdecydował się na wystawianie certyfikatów SET.

<B>Początek konkurencji</B>

Przedstawiciele firmy przekonują, że usługi eCard mają mieć charakter masowy. "Nie zamierzamy stawiać klientom szczególnych warunków, np. co do kapitału zakładowego, oświadczenia o niezaleganiu ze składkami ZUS czy minimalnego okresu działalności. Współpraca nie będzie także zależała od wielkości obrotów. Chcemy oferować usługi także nowo powstającym firmom" - przekonuje Wojciech Zych, dyrektor ds. marketingu w eCard SA. Firmy zamierzające współpracować z eCard muszą złożyć jedynie standardowe dokumenty potwierdzające prowadzenie działalności.

Każdy z klientów eCard musi wnieść opłatę instalacyjną w wysokości 1000 zł. Otrzymuje za to certyfikat SET potrzebny do identyfikacji w systemie eCard i oprogramowanie, które należy zainstalować na serwerze WWW sklepu. Ponadto sklepy będą musiały wnosić stałą opłatę miesięczną w wysokości 190 zł. eCard ma także pobierać prowizję od wartości transakcji. Jak zapewniają przedstawiciele eCard, jej wysokość będzie negocjowana i uzależniona głównie od obrotów. Maksymalna wielkość prowizji ma wynieść 5,9%.

<B>Kolejni chętni</B>

Usługi rozliczania transakcji internetowych jako pierwszy zaoferował PolCard SA. Podobne plany ma także spółka eService SA, założona przez PKO BP SA i Bank Śląski SA. Firma ma rozpocząć działalność jeszcze w tym roku. Prawdopodobnie rozliczanie płatności internetowych zaoferują również Citibank (Poland) SA oraz Centrum Kart i Czeków Banku Pekao SA.