Zrozumieć geeka

Trudno nam sobie wyobrazić świat bez technologii, ale ludziom, którzy kreują IT, przeszkadzamy dobrze pracować.

Autorzy mówią żartobliwie, że książkę napisali dla żon informatyków, żeby wiedziały, z kim tak naprawdę mają do czynienia, wiążąc się z osobami, które znacznie się różnią od reszty społeczności. Zaraz jednak już poważniej dodają, że „Informatycy” to lektura zalecana przede wszystkim właścicielom firm i menedżerom korporacji, którzy informatyków zatrudniają i organizują im pracę.

Z analizy Katarzyny Łubieńskiej i Jacka Woźniaka wynika bowiem niezbicie, że przez kilkadziesiąt lat bardzo szybkiego rozwoju nowych technologii biznes nie poznał informatyków i nie nauczył się z nimi rozmawiać. Wręcz przeciwnie, nawet pomimo oczywistego wspólnego interesu organizacje trzymają utalentowanych kreatywnych ludzi w opresyjnym systemie. U podstaw tej diagnozy leżą poważne badania, zarówno światowe, jak i polskie na temat niedostosowania biologicznego osób zajmujących się IT do życia w społeczności. W tej grupie wiele osób mieści się w spektrum cech autystycznych. Badania prowadzone w Polsce dowiodły również, że studenci ścisłych kierunków studiów w porównaniu ze swoimi kolegami humanistami potrafią lepiej systematyzować rzeczywistość, ale jednocześnie mają większe problemy z empatią.

Zobacz również:

Mocno udokumentowane wstrząsającymi wręcz przykładami sytuacje, gdy niekompetencja otoczenia informatyków doprowadziła do tragedii. Twarde dane wskazujące na to, że ambitni, pracujący ponad siły i poddani nadmiernej presji informatycy są zagrożeni w swoim istnieniu.

Katarzyna Łubieńska zna środowisko od środka, mówi o sobie, że jest człowiekiem po przejściach, a różnorodność doświadczeń – od pracy programistki, poprzez udział w komercyjnych projektach informatycznych, aż po komputeryzację administracji publicznej – daje jej bardzo ciekawą perspektywę badawczą. Jacek Woźniak z kolei może na informatyków patrzeć z dystansem, bo zawodowo i naukowo zajmuje się zarządzaniem.

Zrozumiałe jest zatem pytanie: czy informatykami da się zarządzać? Odpowiedź na nie powinna stać się przedmiotem poważnej refleksji tych, którzy się tym zarządzaniem zajmują. Przyjmując założenie, że geek (informatyk) i suit (przedstawiciel biznesu) muszą się porozumiewać, autorzy zastanawiają się, jakim językiem powinni rozmawiać. I okazuje się, że wystarczy, żeby w argumentacji uwzględnić algorytmiczny sposób myślenia informatyków i dyskutować o wykonywanych przez nich produktach, a nie o tym, co dzięki ich pracy może osiągnąć biznes.

Nieczęsto książkę naukową czyta się jednym tchem. Tym razem tak jest, bo autorzy zabierają nas w podróż, i to zarówno w czasie – do źródeł informatyki – jak i po świecie, do Doliny Krzemowej czy Indii. Język publikacji jest konkretny, bardzo obrazowy. „Informatycy” to po prostu dobrze opowiedziana historia. Samym bohaterom daje podwaliny pod stworzenie zintegrowanego, solidarnego i świadomego swoich zalet środowiska zawodowego. Szczerze polecam!

Zrozumieć geeka

„Informatycy”,

Katarzyna Łubieńska, Jacek Woźniak,

Wydawnictwo Akademickie SEDNO, Warszawa 2015, s. 291


TOP 200