Złamali Windows XP

Aktywacja nowego systemu operacyjnego Windows XP produkcji Microsoftu nie stanowi już zabezpieczenia antypirackiego. "Odbezpieczone" wersje pojawiły się już w nielegalnej sprzedaży na płytach CD w Azji. Według zapowiedzi przedstawicieli Microsoftu, nowy system miał być wyjątkowo skuteczny: $"Tylko piraci będą mieli problemy z aktywacją"$ - mówił Jakub Połeć, Product Mananger w Microsoft Polska.

Zaledwie w tydzień po wprowadzeniu na rynek 25 października 2001 r. nowego systemu operacyjnego Windows XP jego zabezpieczenia antypirackie zostały złamane. Jak podał brytyjski serwis BizArts Labs, "odbezpieczone" wersje pojawiły się już w nielegalnej sprzedaży na płytach CD w Azji. Microsoft liczył na to, że technologia Product Activation zapobiegnie nagminnemu kopiowaniu systemu, poprzez "uszczelnienie" mechanizmu licencjonowania i płatności. Zabezpieczenie polegało na tym, iż Windows XP po zainstalowaniu na twardym dysku uruchamia się tylko przez 30 dni. Aby działał dalej, użytkownik musi "aktywować" go telefonicznie lub za pośrednictwem Internetu. Otrzymuje wtedy numer odblokowujący. "Zaszyte" w zabezpieczeniu algorytmy sprawdzały także poszczególne komponenty sprzętowe komputera, przez co podany kod nie działał na innych komputerach. Producentowi wydawało się więc, iż znalazł skuteczny sposób na piratów.

Pierwsze doniesienia o obejściu zabezpieczania Product Activation pojawiły się już w lutym 2001 r., kiedy to Microsoft udostępnił do testów wersję beta systemu Windows XP. Przedstawiciele firmy bagatelizowali problem i zapewniali, że w pełnej wersji będzie ono doskonalsze. Jakub Połeć, Product Mananger w Microsoft Polska powiedział wtedy: "Tylko piraci będą mieli problemy z aktywacją". Więcej na ten temat można znaleźć w artykule pt. "MS Aktywacja" (http://www.pcworld.pl/artykuly/9016.html ).

Zobacz również:

Zabezpieczyć przed użytkownikiem

Obecnie Microsoft przyznaje, iż zabezpieczenie nigdy nie stanowiło poważnego utrudnienia dla zaawansowanych hakerów i krakerów. Według amerykańskiego rzecznika firmy, zabezpieczenie powinno się jednak przyczynić do ograniczenia nielegalnego kopiowania przez indywidualnych użytkowników – często zdarza się bowiem, że instalują oni kilka wersji systemu, choć, formalnie, mają wykupioną tylko jedną licencję. John Connors, szef finansowy koncernu, uważa, iż głównym celem wprowadzenia aktywacji było samo uświadomienie ludziom naruszania czyjejś własności intelektualnej. "Nasza własność intelektualna, podobnie jak nagrania filmowe i muzyczne, także powinna być uczciwie opłacana" - tłumaczy J. Connors.

Miliardowe straty

Według raportu opracowanego przez firmę Datamonitor, straty, jakie w ubiegłym roku z powodu piractwa komputerowego ponieśli producenci oprogramowania, sięgają 11,8 mld USD. Skala piractwa w krajach Europy Zachodniej wynosi obecnie ok. 34% - oznacza to, że jedna na trzy kopie programu jest tam wykorzystywana nielegalnie. W Europie Środkowej i Wschodniej liczbę tę szacuje się na 63%. W naszym kraju wskaźnik ten jest obecnie niższy o 9 punktów (według danych z sierpnia 2001 r).