Żelazna konsekwencja

SAP ma jasno zarysowaną strategię rozwoju, która zakłada uczynienie z SAP NetWeaver uniwersalnego środowiska do tworzenia i integracji aplikacji.

SAP ma jasno zarysowaną strategię rozwoju, która zakłada uczynienie z SAP NetWeaver uniwersalnego środowiska do tworzenia i integracji aplikacji.

Podczas konferencji SAP TechEd Shai Agassi, prezes SAP ds. technologii, powiedział "Decyzja o tym, aby zamiast wykorzystania któregoś z dostępnych na rynku rozwiązań stworzyć własne narzędzie middleware, była bardzo trudna. Przyznam, że sam byłem jej przeciwnikiem. Rozwój SAP NetWeaver pokazuje jednak, że droga ta była słuszna". W tym miejscu można dodać, że przyczyniła się ona do nadania nowej dynamiki samemu SAP.

W sobotę po południu

Shai Agassi, prezes SAP ds. technologii

Shai Agassi, prezes SAP ds. technologii

Od 3, 4 lat SAP wprowadza rocznie kilka, a czasami kilkanaście nowych produktów i przedstawiciele firmy chcą zachować to tempo. Pakiet mySAP ERP 2005 będzie co prawda ostatnim produktem z tej serii co najmniej do 2010 r., jednak SAP zapowiada wypuszczanie co sześć miesięcy kolejnych pakietów uzupełniających, zawierających zarówno nowe funkcje technologiczne, jak i biznesowe. To od użytkowników zależeć będzie, kiedy i w jakim zakresie skorzystają z uzupełnień. Ta strategia ma jasne uzasadnienie. "Klienci oczekują od nas, że będziemy ingerować w jądra ich systemów nie częściej niż raz na pięć lat i nie dłużej niż na godzinę. Najlepiej w sobotę i do tego po południu. Równocześnie jednak chcą innowacji, co kwartał" - mówi Shai Agassi.

Takie podejście klientów ma jednak drugie dno. SAP doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że największym wyzwaniem biznesowym firmy jest teraz skłonienie do migracji całej rzeszy użytkowników SAP R/3. Jednym z przekonujących argumentów w tej batalii może być zapewnienie, że po dokonaniu migracji czeka ich kolejne 5, 6 lat absolutnego spokoju. Już dziś wiadomo, że mySAP ERP 2005 będzie wspierany co najmniej do 2012 r. A korzyści, które zyskają dzięki migracji do pierwszej wersji pakietu opartej na architekturze SOA, są niebagatelne. Tym większe, że biznesowa strategia SAP zakłada forsowny rozwój porozumień partnerskich. Temu służą umowy z kolejnymi dostawcami technologii od Microsoftu (produkt Duet integrujący mySAP z Office) i Intela (rozwiązanie systemowo-sprzętowe do eksploracji hurtowni danych BI Accelerator), po tych mniejszych, którzy mogą zaoferować SAP wiedzę ekspercką w swoich niszach.

Stąd wyraźnie widoczny na SAP TechEd zwrot koncernu w stronę partnerów i zaoferowanie im nowego programu PartnerEdge. Stąd także powracające jak mantra we wszystkich wystąpieniach słowo "ekosystem". Mianem tym SAP określa sieć współpracy obejmującą koncern, jego klientów, partnerów, a także konkurentów, czego jaskrawym przykładem jest Oracle, czołowy dostawca technologii dla klientów koncernu z Waldorf (m.in. baz danych). PartnerEdge ma zunifikować sposób podejścia do tysięcy partnerów, koncentrując się wokół technologii skierowanych do małych, średnich i dużych firm.

Nadchodzi Nowy Jork

Zmiana strategii rozwoju pakietu zintegrowanego nie ma wpływu na plany związane z rozwojem SAP NetWeaver. Z zachowania szefów SAP podczas konferencji można było wywnioskować, że premiera nowej wersji produktu jest kwestią miesięcy. Co nowego przyniesie? Do końca nie wiadomo. Nie można jednak spodziewać się rewolucji, a raczej usprawnienia tych mechanizmów, które czynią z SAP NetWeaver elastyczne środowisko do rozwoju aplikacji. Na to wskazują m.in. zmiany przewidywane w SAP Exchange Infrastructure, który ma stać się centralnym repozytorium wszystkich interfejsów SAP. Nowa wersja tego produktu pojawi się jeszcze w pierwszej połowie 2007 r.

PartnerEdge wprowadzi klarowny podział

Dla Computerworld komentuje ERWIN GUNST, prezes regionu EMEA NEWS (North, East, West & South) w SAP.

Sposób projektowania i rozwoju oprogramowania ma wpływ także na sposób jego sprzedaży oraz dostawy, czy to w formie usługi (Software as a Service), czy w outsourcingu lub każdym innym modelu. Wszystkie będą współdziałać również w przyszłości. Przyszłość to dla klientów świat wyboru. Zarówno w aspektach technologicznych, jak i biznesowych. Nasz nowy program partnerski PartnerEdge ma służyć dopasowaniu do nowych wymogów rynku, a także do wymogów prawnych, związanych chociażby z koniecznością zapewnienia jednolitych zasad funkcjonowania w całej Unii Europejskiej. Jego celem jest stworzenie jasno zdefiniowanego modelu działania, opartego na systemie punktów zależnych od kompetencji potencjału i zaangażowania partnerów. Rozumiem, że w Polsce z nowym modelem wiążą się pewne niejasności, na świecie jednak spotkał się on z pozytywnym odzewem. Pierwsze efekty tych zmian odczujemy jako korporacja już pod koniec przyszłego roku. To była decyzja biznesowa, więc jeśli okaże się, że coś nie przynosi spodziewanych efektów, zostanie pewnie zastąpione czymś innym.


TOP 200