Zdrowie 2.0 – za nami ważny egzamin

Ostatni rok to mistrzowskie tempo rozwoju cyfryzacji usług w sektorze ochrony zdrowia. Przyczyna? Pandemia koronawirusa, która z jednej strony wymusiła nowe zachowania w ramach całej populacji, z drugiej w samej ochronie zdrowia spowodowała całkowitą zmianę w funkcjonowaniu przychodni, szpitali, domów pomocy… Czy zdaliśmy ten egzamin?

Zdrowie 2.0 – za nami ważny egzamin

Technologia wspiera tych, którzy ją opanowali i rozumieją. Czy nasza ochrona zdrowia dysponuje odpowiednimi narzędziami do świadczenia e-usług? Czy lekarze i średni personel medyczny posiadają dostateczne kompetencje cyfrowe, by szukać wsparcia w nowych możliwościach technologicznych? Czy potencjalni pacjenci są w stanie korzystać z oferty cyfryzacji usług medycznych tak, by ułatwiało to proces diagnostyki i leczenia, a nie zagrażało życiu i zdrowiu? Między innymi na te pytania starali się odpowiedzieć goście konferencji Państwo 2.0 zorganizowanej przez „Computerworld”.

Ostatni rok dla wszystkich był wyjątkowo trudny, w sposób szczególny dla ochrony zdrowia właśnie. W ramach Debaty Zdrowie 2.0, prowadzonej przez redaktor naczelną „Computerworld” Wandę Żółcińską, uczestnicy próbowali przedstawić co udało się zrobić, jaka czeka nas przyszłość, czy budowana już wcześniej infrastruktura telemedyczna ułatwiła działanie w starciu z koronawirusem.

Zobacz również:

Nadzwyczajny test

„Ostatni rok to w cyfryzacji służby zdrowia wielkie przyspieszenie. Świadczeniobiorcy i lekarze przyzwyczaili się do tego, że jest teleporada, chociaż wcześniej do takiej formy podchodzono co najmniej ostrożnie. Na pewno zmieniła się świadomość ludzi, chociaż zapewne gdzieś informatycznie nie nadążyliśmy za wszystkim” – mówił Piotr Janeczek, pełnomocnik prezesa Agencji ds. Informatycznych z Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Krzysztof Płaciszewski, z-ca dyrektora ds. teleinformatycznych i inżynierii medycznej Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie zaznaczył, że pandemia jeszcze trwa i czas pełnego podsumowania jest jeszcze przed nami. Pandemia dla systemu opieki zdrowotnej jest stress-testem, którego w zwykłych okolicznościach w tej branży się nie robi. Jest zatem unikalna szansa, by mimo wszystkich zagrożeń spożytkować ten czas i zdobyte doświadczenia umiejętnie wykorzystać.

Uruchomienie trzy lata temu elektronicznych zwolnień, późniejsze wprowadzenie e-recepty, która rozpoczęła w Polsce proces wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej; zbudowanie platformy dla Internetowego Konta Pacjenta; wprowadzony w tym roku obowiązek wystawiania i obsługi elektronicznych skierowań; prowadzony pilotaż raportowania tzw. zdarzeń medycznych oraz wymiany pozostałej elektronicznej dokumentacji medycznej - to pewien obraz, który składa się na cyfrowy obraz naszej ochrony zdrowia. O tym, że rozwiązania informatyczne w tej dziedzinie nie są tylko ideą, ale czymś realnym, potrzebnym i ułatwiającym funkcjonowanie mówił Adam Tomczak, SMB Sales Leader z Hewlett Packard Enterprise.

Ważna jest również perspektywa użytkowników: „Pamiętajmy też, że wszystkie rozwiązania w ramach e-zdrowia są budowane dla pacjentów. I kiedy to pacjenci uznają, że te zmiany są dobre, to ich rozwój będzie przyspieszał” – mówiła Agnieszka Kister, dyrektor Centrum e-Zdrowie.

Wprowadzenie e-recepty było jakiś czas temu dużą nowością w polskim systemie ochrony zdrowia i jak każda nowość wymagało nauki. Trzeba było też odejść od dotychczasowych nawyków i przyzwyczajeń. To wymagało czasu, edukacji, pokazania wszystkim (pacjentom, farmaceutom, lekarzom) czym jest e-recepta, jak ją wystawiać i realizować. Na szczęście ten element cyfrowego świata w ochronie zdrowia pojawił się przed pandemią i bardzo pomógł w kryzysowym działaniu placówek medycznych w ostatnim roku.

„Rok 2020 był bardzo trudny dla dostawców systemów dla jednostek zdrowia. Z jednej strony zmiana organizacji pracy wewnątrz własnych organizacji, z drugiej zaś konieczność szybkiego reagowania na wprowadzane zmiany w rozporządzeniach i dostosowanie systemów. Nie można było również zatrzymać prac wdrożeniowych w jednostkach służby zdrowia. Prace wdrożeniowe były w większej części realizowane zdalnie z pomocą przygotowanych narzędzi szkoleniowych” – komentowała już po konferencji Katarzyna Ptasznik, Wiceprezes, Comarch Healthcare.

„Pandemia niestety ograniczyła dostęp do świadczeń medycznych. Natomiast do pozytywnych aspektów można zaliczyć przyspieszenie transformacji cyfrowej oraz upowszechnienie teleporad, co pozytywnie wpłynie na efektywność świadczenia usług po pandemii” – stwierdził Paweł Wojciechowski, Business Development Manager w Fortinet.

Stres działał mobilizująco

„Rozwiązania informatyczne, które już są stosowane, bardzo pomogły w leczeniu i diagnostyce pacjentów. Od marca ubiegłego roku informatycy w naszym szpitalu musieli zintensyfikować działania, wspierając lekarzy w telepracy, rozbudowując portale. Dzięki dobremu przygotowaniu technologicznemu byliśmy w stanie udźwignąć te zadania wynikające z nadzwyczajnej sytuacji. Technologie bardzo nas wsparły i gdyby nie wcześniejsze przygotowanie, to w dobie epidemii byłoby bardzo trudno funkcjonować” – mówiła Małgorzata Rusin, z-ca dyrektora ds. informatyki i e-zdrowia w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II.

Dobrą ocenę działań – mimo wielu zaległości – wystawiła systemowi za ostatni rok także Ligia Kornowska, dyrektor zarządzająca Polskiej Federacji Szpitali. Mówiła między innymi o tym, że już w ciągu dwóch miesięcy udało się upowszechnić teleporady, dzięki którym dostęp do lekarzy stał się łatwiejszy i bezpieczniejszy. O tym, że bardzo duża część instytucji medycznych – tak państwowych, jak i prywatnych – bardzo sprawnie poradziła sobie z wdrożeniem na przykład zdalnej pracy mówił też Paweł Wojciechowski. On też zaznaczył, że pandemia upowszechniła tezę, że nie ma co czekać i pewne rzeczy z zakresu informatyzacji trzeba robić tu i teraz, szybko i mądrze.

„Problem moim zdaniem, jeśli się pojawiał to leżał nie po stronie technologii, ale po stronie ludzi. Tu jednak też daliśmy sobie radę szybko i sprawnie. Sytuacja krytyczna wymusiła racjonalne zachowania. Sprawdziliśmy się” – uzupełnił ocenę ostatnich dwunastu miesięcy w szeroko rozumianym e-zdrowiu Dariusz Koziński, z-ca dyrektora Departamentu Informatyki ds. Projektów i Architektury w Narodowym Funduszu Zdrowia.

„W Comarch Healthcare zostały przygotowane i dostarczone do jednostek narzędzia umożliwiające prowadzenie wideokonsultacji lekarz-pacjent i to zarówno z poziomu portalu jednostki, jak i z niezależnej aplikacji uruchamianej na telefonie pacjenta z opcją obrazu. Niestety aż do dnia dzisiejszego teleporada ugruntowała się jako rozmowa telefoniczna. Narzędzia przez nas stworzone nie zostają wykorzystywane i to uważam za porażkę” – stwierdziła Katarzyna Ptasznik.

Współpraca czyni cuda

Chociaż jesteśmy na dobrej drodze jeżeli chodzi o kierunek i rozwój cyfryzacji w medycynie, to jednak do doskonałości ciągle daleko. Jak można wykorzystać to co mamy jeszcze lepiej?

„Narzędzia cyfrowe mogą i będą skutecznie wspierały ochronę zdrowia w sytuacji wzajmnego zaufania pomiędzy dostawcami technologii a lekarzami i pracownikami ochrony zdrowia. To zaufanie jest ważne także wśród pacjentów i będzie ono możliwe tylko wówczas, gdy będziemy mieli poczucie całkowitego bezpieczeństwa w pracy z cyfrowymi aplikacjami oraz przekonanie o ochronie prywatności, zarówno podczas internetowej konsultacji, jak i przy udostępnianiu dokumentacji medycznej. Koalicja na rzecz Telemedycyny stworzona przez Fundację Wygrajmy Zdrowie wspólnie z Microsoft, stanowi forum szerokiej dyskusji o wykorzystaniu technologii do ratowania życia i poprawy zdrowia obywateli w Polsce. Technologie takie jak sztuczna inteligencja mogą z powodzeniem usprawniać pewne procesy i pomagać lekarzom. By to się stało, niezbędne jest odpowiednie wsparcie i szkolenia, które chcemy realizować wśród pracowników ochrony zdrowia. Wszystko po to, by mieli oni pełną wiedzę na temat możliwości zastosowania technologii w codziennym kontakcie z pacjentami” – komentował Tomasz Jaworski, dyrektor ds. sektora zdrowia w polskim oddziale Microsoft.

Jak powinna wyglądać współpraca pomiędzy poszczególnymi instytucjami z sektora publicznego i prywatnego? Tutaj m.in. Andrzej Osuch, dyrektor ds. transformacji biznesowej Grupy Lux Med oraz Tomasz Jaworski byli zgodni twierdząc, że jeśli decyzje były ważne i trzeba je było podjąć szybko, to ta współpraca zagrała dobrze. Można z tego wnioskować, że pewien nadspodziewany stres i zagrożenie sprzyjają współpracy. A zmiany, które zaszły, pomogły w umożliwieniu pacjentom dostępu do opieki medycznej. Zresztą wszystko wskazuje na to, że część rozwiązań traktowanych jako tymczasowe sprawdziło się i zostanie z nami na zawsze. Na pewno do takich należą teleporady. I chociaż ostatnio do resortu zdrowia napływają sygnały o ich nadużywaniu, co również niesie konsekwencje dla zdrowia publicznego, to jednak w wielu miejscach i sytuacjach ten rodzaj kontaktu z lekarzem sprawdza się. Znalezienie złotego środka przed nami.

Natomiast na skoordynowanie rozwoju e-zdrowia zwróciła uwagę Agnieszka Kister. „Potencjał tego co jest, nie będzie w pełni wykorzystywany jeżeli użytkownicy nie będą mieli możliwości z tego skorzystać. Trzeba się przyjrzeć jaki jest poziom dojrzałości cyfrowej placówek medycznych. Mamy wiele placówek, które są bardzo nowoczesne, ale jest też sporo podmiotów, gdzie nie brakuje ograniczeń. Potrzeba zmian w infrastrukturze, programowaniu… Wdrażając pewne rozwiązanie informatyczne trzeba też widzieć sposób pracy i całościowy system cyfryzacji państwa. Tu jest trochę braków, na przykład w centralnych rejestrach. To na szczęście jest do zrobienia” – dodała Agnieszka Kister.

Krzysztof Płaciszewski podał przykłady znaczącego zaangażowania podmiotów publicznych w budowanie Państwa 2.0. W ubiegłym roku rozpoczęła się na przykład migracja stron Państwowej Inspekcji Sanitarnej na platformę gov.pl (około 350 stacji powiatowych) bez żadnych kosztów dla tych stacji. Również coraz więcej szpitali korzysta z tego rozwiązania. To nie tylko większa użyteczność, ale i podniesienie poziomu bezpieczeństwa.

Praktycy e-zdrowia zwrócili też uwagę na konieczność szerszego myślenia o elektronicznej dokumentacji medycznej. „Być może podmioty prywatne powinny do niej dostępować i to w miarę szybko” – mówił Dariusz Koziński. Uczestnicy byli też zgodni, co do konieczności rozwoju e-zdrowia w oparciu o coś, co można by nazwać „pacjentocentrycznością systemu”. Cyfryzacja musi być przeprowadzana w taki sposób, by nie wywołać nierówności w dostępie do usług medycznych.

A co nas czeka jeżeli chodzi o rozwój technologiczny w służbie zdrowia? „Telemedycyna 2.0 jest na pewno przyszłością. Nie może się jednak ona sprowadzać do telefonicznego kontaktu lekarz – pacjent. Musi pójść dalej. Istnieje konieczność upowszechnienia monitoringu stanu zdrowia pacjentów oraz wykonania badań profilaktycznych i kontrolnych poza środowiskiem szpitalnym. Z tym powinniśmy uporać się w miarę szybko, bo nie ma przeszkód technologicznych” – mówiła Ligia Kornowska.

„Konieczne jest szersze wykorzystanie rozwiązań telemedycznych na poziomie nie tylko krajowym, ale i regionalnym, które bardziej skupiają się na lokalnych problemach zdrowotnych. Monitorowanie stanu zdrowia pacjenta np. za pomocą kardiologicznego sprzętu telemedycznego spiętego z regionalnymi centrami monitoringu. Dotyczyć to może pacjentów kardiologicznych, dla których stworzyliśmy urządzenie CardioVest (CardioVest umożliwia diagnostykę pracy serca z wykorzystaniem elektrod tekstylnych, które nie wymagają przyklejania do skóry, co znacznie poprawia komfort pacjenta. Metoda pozwala na bezpieczne, wiarygodne, długoterminowe rejestrowanie sygnału EKG). Cardio Vest jest skomunikowane z centrum monitoringu kontrolującym stan pacjenta. Innym urządzeniem jest Comarch HomeHealth to system do zdalnego monitoringu osób chorych przewlekle oraz pacjentów po hospitalizacji, też spięty z centrum monitoringu

Takie rozwiązania dostarczamy z wykorzystaniem własnego centrum monitoringu

Rozwiązania telemedyczne muszą być bardziej rozpowszechnione dla usług opiekuńczych, tutaj nasze produkty to bransoletki życia i zestaw bezpieczny dom.

Mamy już ponad czteroletnie doświadczenie w obsłudze zdalnego monitoringu pacjenta, gdzie bardzo dużym wyzwaniem było stworzenie procedur obsługi zdarzeń przesyłanych do centrum i odpowiedniego reagowania na nie” – mówiła Katarzyna Ptasznik.

Innowacje i bezpieczeństwo

W rozmowie zwrócono też uwagę na szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji. I to już się dzieje na przykład w niektórych firmach teleradiologicznych. W diagnostyce medycznej możliwość analizy wielu danych jest szansą na podejmowanie trafniejszych diagnoz. I chociaż aplikacje z udziałem AI samodzielnie nie zwalczają choroby, to istotnie wspierają naukowców, lekarzy. Istnieje zatem potrzeba certyfikacji rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, wtórnym wykorzystywaniu danych, ich standaryzacji i anonimizacji w badaniach biomedycznych. Zdaniem uczestników debaty, AI stanie się absolutnym hitem w diagnostyce obrazowej. Podobnie wykorzystanie potencjału Big Data (chociażby w medycznej analizie wszystkiego co wiąże się z Covid-19) już jest stosowane i na pewno to dobry kierunek. Zresztą już wielokrotnie sprawdzony.

„W kontekście wykorzystania rozwiązań AI należy zwrócić uwagę, że ich zastosowanie może już dziś w wymierny sposób wspomóc jednostki ochrony zdrowia od strony administracyjnej poprzez podniesienie bezpieczeństwa, dostępności infrastruktury oraz znacznego obniżenia kosztów utrzymania środowisk. W HPE oferujemy rozwiązania w pełni hiperkonwergentne, zapewniające maksimum wydajności przy absolutnym minimum administracyjno-serwisowym” – mówił Adam Tomczak.

Zaawansowane zmiany technologiczne niosą za sobą konieczność stałego podwyższania standardów bezpieczeństwa. „Strategicznym aspektem transformacji cyfrowej w branży medycznej jest cyberbezpieczeństwo. Bezpieczne muszą być dane medyczne, ale również telemedycyna, nowe usługi, zdalna praca, mobilne punkty medyczne muszą zostać objęte spójnym systemem cyberbezpieczeństwa. Pracujemy z wieloma podmiotami z branży medycznej i mogę powiedzieć, że jest coraz lepiej. Świadomość jest wysoka, cyberbezpieczeństwo jest na wyższym poziomie niż kilka lat temu, natomiast potrzeba będzie jeszcze dużo pracy, aby stworzyć spójne i zintegrowane systemy cyberbezpieczeństwa, które obejmą swoim zasięgiem wszystkie obszary i umożliwią efektywne zarządzanie bezpieczeństwem, przy ograniczonych zasobach osobowych” – stwierdził Paweł Wojciechowski.

„Konieczne jest wprowadzanie w systemach informatycznych ścieżek postepowania dla jednostek medycznych, jakie powinny być wykonane przez personel na podstawie kolejnych danych gromadzonych w systemie od ich rozpoznania przy przyjęciu zaczynając. Takie wspomaganie personelu na pewno pozwoli na wsparcie podejmowanych decyzji w trakcie terapii i stworzenie standardów postępowania” – podkreślała Katarzyna Ptasznik.

Andrzej Osuch zaznaczył natomiast, że czymś najważniejszym co nas czeka będzie akceptacja pacjentów dla rozwiązań technologicznych. „Przełamaliśmy barierę mentalną akceptacji nowych rozwiązań. Dzisiaj ją mamy i powinniśmy ją pielęgnować. Bardzo łatwo to zaufanie utracić zaniedbując bezpieczeństwo informacji. Poziom akceptacji jest warunkiem wykorzystania tego co jest, a to znowu jest motorem rozwoju” – dodał.


TOP 200