Zadyszka ZUS

Mimo wielokrotnych zapewnień kierownictwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, największego polskiego projektu informatycznego nie udało się zakończyć w terminie.

Mimo wielokrotnych zapewnień kierownictwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, największego polskiego projektu informatycznego nie udało się zakończyć w terminie.

Dotychczas umowy z funduszami emerytalnymi podpisało prawie 6 mln osób, ale otwarte fundusze emerytalne otrzymały od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składki za niewiele ponad 1,3 mln uczestników. Fundusze szacują, że powinny otrzymać ok. 600 mln zł - otrzymały ok. 120 mln zł, przy czym więcej niż połowa tej sumy wpłynęła dopiero po 28 czerwca br. W ZUS-ie stworzono system indywidualnych kont płatników i ubezpieczonych, lecz nie działa jeszcze system ewidencji rozliczeń, nie wiadomo więc, jaki jest stan i przebieg wpłat na poszczególne konta. "Taki system rozpocznie działanie w najbliższych tygodniach. Obecnie testowany jest w wybranych jednostkach ZUS. Na początku września zaczniemy informować płatników i ubezpieczonych o stanie ich kont" - mówi Adam Kapica, wiceprezes ZUS, odpowiedzialny za system informatyczny.

I co się stało, że się nie udało

ZUS i Prokom, wykonawca systemu informatycznego, twierdzą, że winę za opóźnienia w przesyłaniu składek spowodowały przepisy, które obowiązywały do połowy czerwca br., dotyczące zasad weryfikacji poprawności i rozliczania dokumentów ubezpieczeniowych nadsyłanych przez płatników. Zastępujące je rozporządzenie rządu umożliwiło ZUS-owi korygowanie oczywistych błędów w deklaracjach rozliczeniowych i raportach imiennych przesłanych przez płatników. Przed zmianą przepisów błąd w jednym dokumencie przesłanym przez pracodawcę powodował odesłanie do poprawienia ich kompletu, a tym samym wstrzymanie przelewania składek pozostałych pracowników firmy. Nowe rozporządzenie umożliwiło ZUS-owi poprawną weryfikację co najmniej części odrzuconych dokumentów. Według szacunków ZUS, do czasu wprowadzenia nowych przepisów w życie pozytywnie zweryfikowano ok. 2% dokumentów.

Oczekiwana zmiana przepisów nie przyniosła szybko rezultatów. ZUS tłumaczy, że uwzględnienie zmian wynikających z rozporządzenia wymaga dostosowania przygotowywanego wcześniej oprogramowania. Programiści Prokomu pracują nad tym od 5 tygodni. Według harmonogramu, który w ostatnich dniach lipca br. podpisały ZUS i Prokom, całkowite dostosowanie systemu do zmian legislacyjnych z 15 czerwca nastąpi dopiero pod koniec listopada.

Bezrobotny Herkules

Algorytmy, pozwalające na samodzielne uzupełnienie informacji przez Zakład, okazały się tak złożone, że zawiodła moc obliczeniowa komputerów i całego systemu. Obecnie przetwarzanych jest 300 tys. dokumentów rozliczeniowych dziennie. Ostateczna, maksymalna wydajność powinna wynosić 1,5 mln dokumentów dziennie. Według informacji ZUS i Prokom, docelowa wydajność systemu zostanie osiągnięta do końca listopada br. Jednocześnie jednak ZUS zobowiązał się do przetworzenia do końca listopada wszystkich zaległych dokumentów.

Mimo braku mocy obliczeniowych, do tej pory nie jest wykorzystywany centralny komputer IBM S/390 - najsilniejszy mainframe w Polsce. Nie opracowano dla niego odpowiedniego oprogramowania. "Zgodnie z początkowymi założeniami stworzyliśmy oprogramowanie ÇbazoweČ w systemie Unix na podstawie bazy danych Informixa. To rozwiązanie mniej wydajne niż docelowe oprogramowanie eksploatacyjne na komputery IBM z bazami DB2, ale mogło być stworzone szybciej. Jednocześnie wersja przejściowa pozwoliła nam na przetestowanie specyfikacji programów. Wiele jej fragmentów będzie można przenieść bez zmian do wersji ostatecznej" - mówi Adam Kapica. Według ZUS, opracowano już plan przechodzenia na system IBM. Początkowo oba systemy będą działać równolegle, z czasem dane będą sukcesywnie przenoszone na mainframe.

Problemy z identyfikacją

ZUS twierdzi, że przeszkodą w szybkiej obsłudze są też odmienne kryteria identyfikacji ubezpieczonych, przyjęte przez ZUS i Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE).

ZUS identyfikuje ubezpieczonych wg numerów NIP i PESEL lub REGON, OFE natomiast stosując zaledwie jeden numer, którym może być np. numer paszportu. Takie zasady identyfikacji powodują, iż ZUS często nie jest w stanie poprawnie zidentyfikować ubezpieczonych i przesłać ich składek na konta w OFE, mimo poprawnego zweryfikowania wszystkich nadesłanych dokumentów. "Wspólnie z Izbą Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych będziemy starali się wpłynąć na zmianę przepisów" - mówi Adam Kapica. Przedstawiciele ZUS twierdzą, że pełna identyfikacja ubezpieczonych jako członków OFE zakończy się we wrześniu i wówczas nastąpi losowe przyporządkowanie funduszom tych ubezpieczonych, którzy nie zgłosili chęci przystąpienia do konkretnego OFE.

Nie my i nie powiemy, kto

Przedstawiciele OFE zarzucają ZUS-owi przede wszystkim niewystarczające informowanie ich o rzeczywistym stanie prac. "Nie byliśmy uprzedzeni, że pojawią się aż takie problemy. ZUS zwlekał z przekazywaniem informacji, a kiedy jego kłopoty wyszły na jaw, zrzucał winę na nierzetelnych płatników. Dzisiaj też nie odczuwamy nadmiaru informacji" - mówi Jerzy Chwiałkowski, kierownik działu informatyki PTE Skarbiec Emerytura. Opinię tę potwierdzają inni przedstawiciele funduszy emerytalnych. "Wszystkim nam brakuje informacji o strukturze błędów, z powodu których składki nie wpływają. Nie udało się nam uzyskać ich od ZUS-u" - mówił Krzysztof Lutostański, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

ZUS oficjalnie nie przyznał się do popełnienia błędów. Ani Stanisław Alot, prezes ZUS, ani Adam Kapica nie obciążają też gdyńskiego Prokomu winą za opóźnienie realizacji systemu. Prezes ZUS stwierdził jedynie na łamach Gazety Wyborczej, że Prokom opóźnia się w opracowaniu nowego systemu dostosowanego do czerwcowego rozporządzenia rządu. Jednak zgodnie z umową Prokom ma na dokonanie każdej modyfikacji w oprogramowaniu tyle czasu, ile zajęło mu stworzenie danego modułu systemu do momentu pojawienia się potrzeby zmian. Zdaniem Adama Kapicy, Prokom do tej pory nie złamał umowy. Gdyńska firma zaś odmówiła komentarzy na temat przebiegu projektu.

Harmonogram

Pod koniec lipca ZUS i Prokom podpisały harmonogram działań do końca listopada br., który ma doprowadzić do likwidacji zaległości. Zdania przedstawicieli OFE co do realności terminów wyznaczonych w harmonogramie są podzielone, ale Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zdecydowała się na "pokojową" współpracę z ZUS-em zamiast wytaczania procesów. "W ostatnim tygodniu znacznie wzrosło tempo przesyłania składek do OFE. Nie jest to co prawda nawet przetwarzanie na bieżąco i zaległości wobec OFE wciąż narastają, lecz nie dzieje się to tak szybko" - mówi Konrad Perliński, dyrektor Biura Operacyjnego PTE Bankowy.