Z notatnika informatyka

Co gazetę otworzę, nawet osiedlową, straszy mnie hasło e-business.

Co gazetę otworzę, nawet osiedlową, straszy mnie hasło e-business. Może to ludzie z innej książki, może to ludzie mądrzy, a nawet najmądrzejsi wymyślili kupowanie przez Internet, ale nie bardzo potrafię zrozumieć, dlaczego miałbym nie chodzić każdego ranka do mojego piekarza po bułki, tylko poprzedzającego wieczoru zamawiać przed ekranem dwie kajzerki, dwie z makiem (dla mnie i żony) i połówkę grahama. I niech mi tu nikt nie opowiada dyrdymał o wygodzie. Problem polega na tym, że to ja wiem, co jest dla mnie wygodne.


TOP 200