YoYo nadal w zawieszeniu

Pod koniec września wyjaśni się sytuacja spółki Internet Idea. Decyzja co do przyszłości serwisu YoYo jest uzależniona od powodzenia poszukiwań inwestora przez STGroup, większościowego udziałowca portalu.

Spółka Internet Idea, której prawie 78% udziałów posiada STGroup, zażądała od swojego większościowego udziałowca 10,5 mln zł kary za zerwanie umowy inwestycyjnej. Umowa zakładała finansowanie przez STGroup dalszej działalności portalu YoYo.pl, którego operatorem jest Internet Idea. "Wczoraj (19 września br.) doszło do ponownych rozmów między STGroup a Internet Idea. Pojawiła się szansa na dialog, mimo że wcześniej STGroup zadeklarował chęć wycofania się z projektu YoYo.pl. Ostateczne decyzje dotyczące przyszłości portalu zostaną podjęte po 27 września br. Wtedy właśnie STGroup planuje sfinalizować rozmowy z inwestorem. Jednak na razie sytuacja Internet Idei jest niestabilna, gdyż nie wiemy co dzieje się z STGroup", wyjaśnił Marek Tomkiewicz, prezes Internet Idea.

Na razie jedynie nieoficjalnie wiadomo, że STGroup udało się pozyskać inwestora, z którym prowadzone są zaawansowane rozmowy. "STGroup zainwestował dotychczas w działalność Internet Idei 11-12 mln zł. Myślę, że nie zostawia się firmy, która ma majątek, wartość i reprezentuje dobry produkt jakim jest YoYo.pl. Gdyby STGroup posiadało w naszej spółce jedynie 5% udziałów, to sprawa wycofania się z dalszego finansowania nie byłaby niczym nadzwyczajnym. Jednak posiadając pakiet kontrolny, rezygnacja z dalszego inwestowania wpłynie bezpośrednio na sytuację STGroup i dystrybutor będzie musiał dopisać tę sumę do bilansu po stronie strat", dodał prezes Tomkiewicz.

Zobacz również:

Sytuacja Internet Idei jest trudna. Zaległości związane z opłatami za możliwość funkcjonowania portalu YoYo.pl sięgają kwoty 1 mln zł. "Kondycja finansowa Internet Idei jest trudna, wciąż prowadzone są rozmowy z wierzycielami. Na najbliższy okres, dopóki nie wyklaruje się sytuacja STGroup, spółka działa według modelu kryzysowego. Mam nadzieję, że dojdzie do naszego porozumienia z udziałowcem. Jeśli nie uda się osiągnąć takiego efektu, doprowadzimy do sprzedania YoYo. Rozważamy ją, gdyż portal jest jedynie produktem, który można sprzedać. Na razie prowadzimy bardzo wstępne, zaczepne rozmowy z podmiotami, które mogą być zainteresowane kupnem YoYo. Moim nadrzędnym celem jest, aby YoYo nie zniknęło z Sieci. A co do przyszłości Internet Idei, to liczę że w pierwszym kwartale 2002 r. moglibyśmy rozpocząć samodzielną działalność", powiedział Marek Tomkiewicz.