Wzrasta niezawodność chmur

Amazon Web Services oraz Google Cloud Platform posiadają imponujące statystyki dostępności publicznych chmur IaaS w 2014 roku.

CloudHarmony monitoruje częstotliwość oraz czas trwania przerw w dostępie do usług, świadczonych przez dostawców chmur. Firma posiada serwery Web zlokalizowane u każdego większego dostawcy. CloudHarmony poprzez analizę dostępności własnych serwerów, śledzi dostępność usług dostawców, logując zarówno ilość, jak i długość przerw. Metoda nie jest precyzyjna, ale odwzorowuje ogólne postrzeganie jakości działania poszczególnych dostawców. Okazuje się, że część z nich realizuje usługi na bardzo wysokim poziomie niezawodności.

Na podstawie danych zebranych w 2014 roku, warto wyróżnić Amazon i Google. Amazon Elastic Compute Cloud (EC2) zanotowało czas braku dostępności usług o długości 2,41 godziny w ramach 20 przerw w 2014 roku. Oznacza to dostępność na poziomie 99,9974%. Biorąc po uwagę skalę infrastruktury AWS, wynik jest imponujący. Gartner ocenił w ubiegłym roku, że Amazon dysponuje rozproszonym systemem, który jest pięć razy większy, niż systemy konkurencji. Wynik dla usług pamięci masowych Google Cloud Platforms, wyniósł 14 minut czasu niedostępności w całym 2014 roku. Oznacza to dostępność na poziomie 99,9996%. Dostawcy o ustabilizowanej pozycji na rynku posiadają odpowiednio zabezpieczone systemy oraz bardzo wysoką stabilność rozwiazań. AWS dostarcza usługi chmur dłużej niż ktokolwiek inny na rynku. Google wykorzystuje istniejącą infrastrukturę na potrzeby chmur, wiec posiada odpowiednie doświadczenie w zapewnieniu dostępności rozproszonych systemów.

Zobacz również:

  • Amazon EKS Anywhere
  • Kontrowersyjny interfejs Idle Detection
  • Europejski rynek chmury nastawiony na ogromny wzrost

Wielu dostawców usług chmur zanotowało kilka istotnych problemów w 2014 roku. Około 10% instancji AWS EC2 wymagało restartu z powody wykrycia i aktualizacji błędów w Xen. Rackspace także zaliczył znaczący restart systemów. Microsoft miał przerwę w dostępności usług pamięci masowych w listopadzie. Verizon na początku roku ogłosił, że ich chmury nie będą dostępne w styczniu do 48 godzin z powodu planowych przerw przeznaczonych na zarządzenie. CenturyLink miał 26 godzin przestoju, DigitalOcean 16 godzin. Infrastruktura chmur Microsoft w postaci Azure, doświadczyła 92 przerw o całkowitym czasie trwania 39,77 godzin. Platforma pamięci masowych Microsoft zanotowała 141 przerw o łącznej długości 10,97 godziny. Dla porównania, platforma pamięci masowych AWS zanotowała 23 przerwy o łącznym czasie trwania 2,69 godziny.

Większość dostawców udoskonala dostępność platform, ale czy chmura będzie kiedykolwiek miała dostępność na poziomie operatorskim? Dane CloudHarmony pokazują, że część dostawców zbliża się do takiego wyniku. Google ma zbliżony wynik dla platformy pamięci masowych. Niektóre części AWS (CloudHarmony monitoruje różne części chmury AWS), miały tylko kilka minut lub brak przestoju w ubiegłym roku. Pozostaje kwestia na ile użytkownicy są w stanie zaakceptować wskazane wartości. Innym ciekawym trendem jest fakt, że coraz częściej to użytkownicy są przygotowani na brak dostępności chmur – nie hostują danych i aplikacji tylko w jednym miejscu, wykorzystują narzędzia do transferu ruchu z niedostępnych serwerów, testują systemy na tolerancję przerw. Z jednej strony użytkownicy mogą stosować najlepsze praktyki w pracy z chmurami. Z drugiej strony być może nie trzymają najcenniejszych i wrażliwych danych w chmurach, które mogą zostać dotknięte znacznymi przestojami.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200