Wyciekł kod Diebolda

Kod źródłowy oprogramowania stosowanego w maszynach do głosowania Diebold trafił w ręce amerykańskiej prawniczki Cheryl C. Kagan.

Pani Kagan, będąca za rządów prezydenta Clintona konsultantem rządowym, obecnie pracuje w fundacji Freemana i otrzymała dyski z kodem źródłowym pochodzącym z urządzeń Diebolda od anonimowego nadawcy. Towarzyszyła im niepodpisana notatka, krytykująca działania zarządu Diebold mające na celu ukrywanie wszystkich przypadków naruszenia bezpieczeństwa komputerów do głosowania. Przedstawiciele Diebold nie poinformowali czy kod jest autentyczny, natomiast zapowiedzieli że prawdopodobnie wyciekł on w wyniku przestępstwa i powiadomili FBI.

Wokół automatów do głosowania Diebold średnio raz na pół roku pojawiają się kontrowersje związane albo z dziurami w oprogramowaniu albo z doniesieniami o ich udziale w możliwych fałszerstwach wyborczych. Amerykańscy demokraci interesowali się rzekomymi fałszerstwami podczas wyborów prezydenckich w 2000 roku, stąd zapewne skierowanie kodu do pani Kagan, związanej z Demokratami.


TOP 200