Wychodząc naprzeciw nieuchronnym trendom

Z Michaelem Kucharskim, dyrektorem polskiego oddziału Apcon, rozmawia Iwona D. Bartczak.

Z Michaelem Kucharskim, dyrektorem polskiego oddziału Apcon, rozmawia Iwona D. Bartczak.

Apcon właśnie ukończył budowę Centrum Informatycznego w Tarnowie Podgórnym k. Poznania. Jest to budynek o powierzchni... 1400 m2, w którym mieści się biuro firmy i profesjonalne serwerownie, czyli pomieszczenia przypominające bunkier, z zabezpieczeniami przed ingerencją z zewnątrz, pożarem, brakiem prądu itd. Tu staną serwery klientów, którzy zdecydują się powierzyć Pana firmie zarządzanie swoimi systemami informatycznymi. Docelowo może to być nawet 200 maszyn. Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że outsourcing ma w Polsce aż takie perspektywy?

Rozwój outsourcingu jest nieuchronny. Jest to gwarancja jakości i wymóg wynikający z rachunku ekonomicznego. Firmy niemieckie już o tym się przekonały i stosują ten model zarządzania informatyką. Być może jeszcze do niedawna wiedza o nim była mała wśród polskich przedsiębiorstw, ale i to powoli się zmienia. Nasza decyzja budowy serwerowni pod Poznaniem związana była z wymogiem pełnego outsourcingu, postawionym przez jednego z największych naszych klientów: Reemtsmę, który w Polsce rozpoczął produkcję papierosów. Wówczas musieliśmy podjąć decyzję, czy przyszła serwerownia ma zaspokajać potrzeby tylko tego klienta, czy stanowić podstawę do większego biznesu. Wybrano tę drugą opcję.

Jest to największa inwestycja zagranicznej firmy konsultingowej w Polsce. Jest to też największa inwestycja Apconu w ogóle, nie tylko w Polsce. Jaka strategia rozwoju i ekspansji podyktowała firmie takie przedsięwzięcie?

Apcon jest międzynarodową firmą usługową. Ponad 35% przychodu przynosi jej konsulting, związany z oprogramowaniem R/3 firmy SAP. Apcon produkuje także oprogramowanie na indywidualne zamówienie. Są to duże projekty, np. archiwizacja dokumentacji do produkcji i serwisu airbusów. Istotną część działalności stanowi outsourcing, np. administracja systemu R/3 w Reemtsmie czy obsługa kart płatniczych Esso. Pozycja Apconu jeszcze bardziej się umocni po dokończeniu trwającej fuzji z podobnej wielkości firmą konsultingową - SVC AG. SVC rozwija produkty SAP, m.in. jest autorem produktu typu Ready to Work, obecnie cieszącego się dużym zainteresowaniem średnich przedsiębiorstw. Strategia Apconu w dużej mierze jest konsekwencją strategii jej klientów. Prowadzą oni coraz więcej interesów w centralnej Europie. Musimy tutaj zapewnić jej obsługę na tym samym poziomie, co w Niemczech czy innym kraju Europy. W rozwój outsourcingu w Polsce nie wątpię. Są już firmy, które wręcz mówią, że zdecydują się na wdrożenie R/3, jeśli później zapewnimy im zewnętrzną obsługę tego systemu.

Ile kosztowała ta inwestycja i kiedy się zwróci?

Budynek i jego wyposażenie kosztowało 10 mln DEM. Pożyczył je polskiemu Apconowi niemiecki bank, a gwarantem była centrala firmy w Niemczech. Przedstawiliśmy w centrali nasz wniosek inwestycyjny, zawierający szczegółowy biznesplan, symulacje rozwoju sytuacji itd. Zwrot inwestycji musi nastąpić nie później niż za 5 lat. Serwerownia zwróci się i zacznie przynosić dochód już w momencie podjęcia obsługi 600 użytkowników SAP. Swój serwer przeniosła już Reemtsma (250 użytkowników). Zaawansowane są negocjacje z następnym klientem - Wellą (50 użytkowników).

Co jest największym ryzykiem tego przedsięwzięcia?

Najbardziej boimy się tego, że nie będziemy mogli zapewnić dostatecznej liczby wysokiej jakości połączeń telekomunikacyjnych. To jest podstawowy warunek sensownego outsourcingu. W obsłudze tego rodzaju nie chodzi bowiem o to, żeby w ogóle istniał system informatyczny stosowny do potrzeb firmy, lecz o to, aby był on niezawodny. Na razie usługi telekomunikacyjne są niewystarczające. Liczymy na deregulację sektora telekomunikacyjnego i na większą aktywność innych operatorów niż TP SA.


TOP 200