Wszystko o przekąskach

Od niedawna we Frito Lay Poland działa nowa minihurtownia danych, służąca do raportowania sprzedaży. Przygotowywane są też plany budowy hurtowni danych dla całego regionu Europy Wschodniej, w którym Frito Lay Poland jest centralą.

Od niedawna we Frito Lay Poland działa nowa minihurtownia danych, służąca do raportowania sprzedaży. Przygotowywane są też plany budowy hurtowni danych dla całego regionu Europy Wschodniej, w którym Frito Lay Poland jest centralą.

Wprawdzie od 1995 r. we Frito Lay Poland, będącej wówczas częścią zakładów Wedla, działała hurtownia danych pozwalająca na uzyskanie szczegółowych raportów dotyczących sprzedaży, jednak - jak twierdzi Piotr Łakomy, kierownik ds. rozwoju systemów we Frito Lay Poland w Warszawie: "Było to rozwiązanie zamknięte, przygotowane przez zagraniczną firmę i zbudowane w nietypowej technologii, przy wykorzystaniu baz danych Oracle i MS Access 2.0. Hurtownia była niemodyfikowalna, a przy tym Access 2.0 był niezgodny z problemem roku 2000". Firma podjęła decyzję o stworzeniu nowej hurtowni, która po kilku miesiącach prac i kolejnych miesiącach testów w grudniu ub.r. została oddana do użytku. Korzysta z niej ok. 30 pracowników odpowiedzialnych za sprzedaż, finanse, marketing i dystrybucję.

Tony przekąsek

Nowa hurtownia powstała z wykorzystaniem narzędzi Oracle: bazy danych Oracle 8, Sales Analizer i Express Serwer. Od stycznia do czerwca ub.r. nad jej budową pracowali specjaliści firmy Oracle, a także w niepełnym wymiarze czasu dwie osoby oddelegowane przez Frito Lay Poland.

Polski oddział międzynarodowego koncernu produkującego przekąski ma ok. 100 tys. klientów na terenie całego kraju. Stała oferta wiąże się z ok. 70 produktami. Ich sprzedaż odbywa się w trybie bezpośrednim. Do firmy należy ok. 400 ciężarówek, z których każda codziennie dociera do ok. 30 sklepów. Duże sklepy są obsługiwane przez wyspecjalizowanych sprzedawców. To wszystko sprawia, że w systemie sprzedaży jest rejestrowanych prawie 700 tys. rekordów miesięcznie. Frito Lay Poland okresowo dostarcza także produkty na Węgry, do Rosji, krajów bałtyckich, Belgii, a także ostatnio do Turcji, gdzie po trzęsieniu ziemi uległa uszkodzeniu fabryka.

Dane spływające każdego wieczora od sprzedawców są rejestrowane w systemie sprzedaży i stamtąd nocą ładowane do hurtowni. Zwykle są one już dostępne następnego dnia rano.

Prosta sprawa

"Dzięki temu, że użytkownicy znali koncepcję hurtowni danych, korzystali z niej wcześniej, rozpoznanie ich wymagań co do funkcjonalności nie stanowiło większego problemu. Wiele osób posługuje się także tabelami przestawnymi w Excelu, które przypominają analizę wielowymiarową. Użytkownicy wiedzieli już, czego mogą oczekiwać po takim rozwiązaniu, a samo narzędzie nie budziło obaw" - mówi Piotr Łakomy.

Pojawiające się trudności miały charakter techniczny. Początkowo niezadowalający okazał się czas ładowania danych do hurtowni, który trwał nawet dobę. Obecnie udało się skrócić go do kilku godzin. Dane z czterech lat działalności firmy zgromadzone w starej hurtowni charakteryzowały się mniejszym stopniem dokładności, uwzględniały np. tylko dużych klientów. Konieczne było więc wprowadzenie pewnych założeń upraszczających.

"Problemem poprzedniej hurtowni była eksplozja danych. Przy 3 mln rekordów z danymi surowymi liczba wszystkich rekordów z danymi podsumowanymi wynosiła 120 mln" - stwierdza Piotr Łakomy. Dzięki monitorowaniu ruchu tworzonego przez użytkowników stało się możliwe dostosowanie hurtowni do najczęściej zadawanych pytań i utrzymywanie tylko wybranych podsumowań. Pozwala to utrzymać liczbę wszystkich rekordów na poziomie tylko kilkakrotnie większym niż liczba danych surowych, co z kolei sprawia, że przy istniejących zasobach sprzętowych dane mogą być przechowywane dłużej.


TOP 200