Wizy po ataku

Władze USA rozważają możliwość zmiany polityki imigracyjnej w związku z atakami terrorystycznymi na WTC.

Po atakach z 11 września niektórzy amerykańscy eksperci nawołują do zmiany polityki wizowej USA, w tym zwłaszcza wiz H-1B, umożliwiających podjęcie stałej i legalnej pracy. Zmiany mają ograniczyć napływ potencjalnych terrorystów do USA. Przedsiębiorcy boją się jednak, że spowoduje to jeszcze większy brak wykwalifikowanych rąk do pracy, zwłaszcza w sektorze IT.

Adwokat Rebekah Poston, zajmująca się na Florydzie sprawami emigrantów, twierdzi, że już zaszły zmiany. Według niej, konsulaty USA na całym świecie baczniej przyglądają się chętnym do wjazdu do Stanów Zjednoczonych. „Nie ma żadnych wątpliwości, iż należy zaostrzyć standardy przyznawania zezwoleń na wjazd i pracę” - powiedziała R. Poston.

Aby otrzymać wizę H-1B, trzeba będzie przedstawić pełną kopię propozycji zatrudnienia w USA, a nie jak dotychczas sam odpis, dokładne informacje o dotychczasowym przebiegu kariery zawodowej, pobytach zagranicznych, a także dane o firmie, która zamierza zostać przyszłym pracodawcą, łącznie z jej wynikami finansowymi.

Od października 1999 r. do lutego 2000 r. zaaprobowano 81 tys. wniosków o wizy H-1B, w tym: 34 tys. specjalistów z USA, 8 tys. z Chin, 3 tys. z Kanady. Specjaliści komputerowi stanowili ponad połowę tej grupy, co wyraźnie pokazuje, iż zmiany imigracyjne mogą poważnie dotknąć sektor informatyczny.