Wirus W32.Winux atakuje Windows i Linuksa

Pojawił się pierwszy wirus atakujący zarówno systemy Windows Microsoftu (od wersji 95 wzwyż) jak i Linuksa. O jego pojawieniu się doniosła amerykańska firma Central Command, specjalizująca się w oprogramowaniu antywirusowym.

Pojawił się pierwszy wirus atakujący zarówno systemy Windows Microsoftu (od wersji 95 wzwyż) jak i Linuksa. O jego pojawieniu się doniosła amerykańska firma Central Command, specjalizująca się w oprogramowaniu antywirusowym.

Wirus został napisany w asemblerze - języku niskiego poziomu wykonywanym bezpośrednio przez procesor, stąd może uruchamiać się na systemach działających w komputerach wyposażonych w procesory zgodne ze specyfikacją x.86. W32.Winux atakuje pliki z rozszerzeniem .exe oraz linuksowe pliki wykonywalne o objętości co najmniej 100 KB.

Zobacz również:

Central Command twierdzi, że wirus nie jest groźny - jego działanie sprowadza się do samokopiowania. Choć W32.Winux przenoszony jest przez pocztę elektroniczną w formie załącznika, nie rozsyła się automatycznie pod wszystkie adresy zawarte w książce adresowej. Na Linuksie działa dziś nie więcej niż ok. 50 wirusów, pojawienie się W32.Winux świadczy jednak o tym, że ich liczba będzie rosnąć.

Autorem wirusa jest prawdopodobnie Czech ukrywający się pod pseudonimem Benny, należący do grupy piszącej wirusy znanej pod nazwą 29A. Grupie tej przypisuje się autorstwo kilku innych, pomysłowych, choć niegroźnych wirusów, np. tego, który w 1999 r. podszywał się pod "łatę" systemów Windows w związku z Problemem Roku 2000.