Windows 10: 10 ważnych pytań i 10 odpowiedzi

Co o nowym systemie Windows myśli jeden z najlepszych ekspertów analizujących działania Microsoft – Steve Kleynhans z Gartnera.

Do premiery kolejnej wersji systemu Windows zostało już tylko kilka tygodni i mimo że Microsoft prowadzi zakrojone na ogromną skalę publiczne testy nowego OS-u, to wciąż wiele kwestii pozostaje niejasnych. Nasi koledzy z amerykańskiego Computerworlda postanowili rozwiać te wątpliwości – o komentarz do 10 kluczowych zagadnień poprosili jednego z najlepszych ekspertów analizujących działania Microsoft – Steve’a Kleynhansa z firmy analitycznej Gartner.

1: Czy Windows 10 będzie w pierwszym roku dostępności zdobywał użytkowników szybciej niż Windows 7, który po roku od premiery zyskał 22% udziału?

Wydaje się to całkiem możliwe – z trzech powodów. Po pierwsze, znaczna część użytkowników świadomie skorzysta z opcji darmowej aktualizacji. Po drugie, obecnie znacznie więcej osób ma dziś aktywną opcję aktualizacji automatycznej, po trzecie wreszcie Windows 10 jest zdecydowanie bardziej kompatybilny z Windows 7, niż „siódemka” była przed sześciu laty z Windows XP. To oznacza, że na drodze do aktualizacji stało będzie zdecydowanie mniej przeszkód.

Zobacz również:

Jeśli chodzi o korporacje, to wdrażanie Windows 10 nie powinno być wyraźnie wyższe niż w przypadku Windows 7 – aczkolwiek czynnikiem sprzyjającym będzie fakt, iż darmowa aktualizacja będzie dostępna tylko przez rok. Tu również będzie mniej barier na drodze do instalacji nowej wersji – m.in. wygodniejszy proces przeprowadzenia tej operacji, czy brak nowej wersji IE do przetestowania. Może więc być tak, że firmy zajmą się aktualizacją do Windows 10 nieco później niż użytkownicy domowi… ale ostatecznie ich zainteresowanie tą wersją powinno być większe niż w przypadku Windows 7

2. Kiedy firmy zaczną masowo wdrażać “dziesiątkę”?

Firmy nie robię niczego „na szybko” – więc poza nielicznymi wyjątkami (early adopters), większość potraktuje rok 2016 jako czas na obserwowanie sytuacji i być może jakieś pierwsze testy. Masowe wdrażanie zacznie się pod koniec 2016 r., z kulminacją w 2017.

3. Jakie cechy Windows 10 najbardziej docenią duże firmy?

Przede wszystkim bezpieczeństwo oraz wygodniejszy proces zarządzania. W nowym systemie jest sporo nowych funkcji związanych z zabezpieczaniem (od logowania biometrycznego po sprzętową ochronę niektórych części systemu), które powinny być interesujące dla dużych organizacji. Dodatkowymi atutami może być m.in. tworzenie firmowych serwisów z aplikacjami, umożliwienie użytkownikom samodzielnego rozwiązywania niektórych problemów czy funkcje ułatwiające zarządzanie zjawiskiem BYOD.

Firmy postrzegają też Windows 10 jako system, który pozwoli użytkownikom w pełni wykorzystać możliwości urządzeń typu 2w1. Choć najważniejszym czynnikiem i tak chyba będzie zbliżający się powoli koniec cyklu rozwojowego Windows 7.

4. Co będzie kluczowym czynnikiem opóźniającym wdrażanie Windows 10 przez duże firmy?

Prawdopodobnie będzie nim siła inercji. Problemem może być również kompatybilność sprzętu i oprogramowania – ale generalnie migracja całej organizacji do nowej wersji Windows zawsze jest ogromnym, skomplikowanym projektem. Projektem, na który trzeba przeznaczyć ogromne zasoby czasowe, ludzkie i finansowe, a to zawsze zakłóca normalną pracę organizacji. Dodatkowo, niezbędne będzie nauczenie się nowych rzeczy, zintegrowanie nowych rozwiązań ze starymi, wybranie odpowiedniej wersji Windows itp.

5. Czy firmy zaakceptują nowy model aktualizowania Windows 10, czy zdecydują się na jego zablokowanie korzystając z wersji LTSB?

Na pewno znajdą się firmy, które zechcą dzięki LTSB (long-term servicing branch) łatać Windows 10 w doskonale znany im sposób – podobnie jak Windows 7. Ale sądzę, że tacy użytkownicy szybko się zorientują, z jakimi wiążę się to ograniczeniami i że to rozwiązanie jest niewygodne dla znacznej części użytkowników.

Myślę, że większość firm początkowo wybierze model, w którym większość jej użytkowników będzie dostawała aktualizacje via LTSB, a następnie z czasem będą migrowały do modelu, w którym coraz więcej osób będzie dostawało poprawki i nowe funkcje w czasie rzeczywistym. Moim zdaniem w 2019 r. z LTSB korzystać będzie nie więcej niż 10% wszystkich użytkowników.

6. Czy Windows 10 pomoże Microsoftowi w segmencie mobilnym?

Cóż, na pewno nie zaszkodzi. Ale wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, czy premiera Windows 10 przyciągnie developerów do tej platformy i sprawi, że zaczną pojawiać się na niej aplikacje znane z iOS i Android.

To kwestia udziału w rynku i tego, jak jest on postrzegany. Jeśli autorzy aplikacji zaczną traktować cały ekosystem Windows 10 jako spójną platformę (również mobilną), to udział Microsoftu w rynku nagle zacznie wyglądać świetnie). Istnieje jednak ryzyko, że niektórzy wciąż będą tworzyli oprogramowanie tylko na smartfony z Windows, a to nie pływnie pozytywnie na sytuację koncernu.

7. Czy microsoftowa strategia uniwersalnych aplikacji (Universal apps) będzie miała wpływ na sytuację?

Microsoft na pewno ma taką nadzieję – ale obawiam się, że jakikolwiek wpływ będzie stawał się widoczny bardzo powoli. Uniwersal Apps to tylko kolejna opcja w bardzo bogatym zestawie narzędzi dla developerów, nawet tych, którzy skupiają się tylko na PC. Przy takim wyborze pojawiają się pytania: czy mam tworzyć aplikację webową, a może tradycyjną, a może .NET?

Sądzę, że twórcy aplikacji dla PC zdecydują się na kombinację aplikacji webowych i uniwersalnych – ale to nastąpi dopiero w roku 2018 (lub później), gdy Windows 10 osiągnie masę krytyczną w środowisku biznesowym. Dla firm takie rozwiązanie jest bowiem bardzo atrakcyjne – one potrzebują oprogramowania, z którego będzie można wygodnie korzystać zarówno na PC, urządzeniu 2w1, jak i tablecie.

Pewnych sukcesów można spodziewać się również w segmencie gier – ludzie lubią grać w proste gry zarówno na tablecie, jak i desktopie, więc to może być dobry rynek dla developerów.

8. Czy będziemy mieli powtórkę sytuacji, w której użytkownicy będą w trybie pilnym porzucać Windows 7, podobnie jak to było z XP w momencie zakończenia wsparcia?

Wydaje mi się, że tym razem świadomość tego problemu jest znacznie większa – w firmach ta data (2020 r. - koniec świadczenia wsparcia dla Windows 7) jest od dawna zapisana w planach działań. Teoretycznie więc wszystko powinno odbywać się w spokoju, zgodnie z planami.. choć oczywiście realia biznesowe i ludzka natura sprawią, że w 2019 r. pojawi się pewne zamieszanie. Będzie ono z pewnością mniejsze niż w przypadku Windows XP… ale będzie.

9. Czy Microsoft będzie wciąż pobierał standardowe opłaty za Windows, czy skupi się na pobieraniu opłaty za wsparcie?

Koncern będzie pobierał opłaty za Windows – choć kluczowe pytanie brzmi: czy użytkownicy będą mieli świadomość, że płacą za Windows? Większość z nich i tak dostanie system preinstalowany na jakimś urządzeniu, a jego koszt będzie ukryty w cenie sprzętu, podobnie jak koszt ekranu czy baterii. Nikt nie będzie tego dostrzegał, więc Windows będzie wydawał się darmowy.

W firmach będzie inaczej – Microsoft będzie je zachęcał do migracji do modelu wsparcia Software Assurance, z bardziej elastycznym podejściem, szerszym wsparciem itp. Korzystanie z niego będzie z kolei przypominało raczej opłacanie subskrypcji.

10. Czy patrząc z dzisiejszej perspektywy nie widać wyraźnie, że działań Microsoftu w 2014 r. było przygotowywaniem do premiery Windows 10, np. wymuszenie na firmach migracji?

Chodzi o wymuszenie na firmach aktualizacji do Windows 8.1 czy intensywne promowanie IE 11? Powiedziałbym, że był to raczej naturalny proces ewolucji niż szczegółowo opracowany z góry plan. Wiadomo, że Microsoft od zawsze chciał skłonić użytkowników do zrezygnowania z używania starszych wersji swoich produktów (zarówno OS-ów, jak i przeglądarek). Zmiany w Windows 8 należy z kolei traktować jako przygotowywanie Windows do szybszego wdrażania aktualizacji.

Warto pamiętać, że w Microsofcie równocześnie z rozwijaniem nowych produktów nastąpiła zmiana kierownictwa – to co widzimy obecnie jest efektem wdrożenia wizji nowych liderów… nieco zmodyfikowanym pod kątem zgodności z realiami rynkowymi.


TOP 200