Więcej usług SaaS

Rośnie liczba producentów widzących przyszłość w oferowaniu oprogramowania jako usługi, a nie standardowej sprzedaży licencji - dołączył do nich Symantec, a także Microsoft, który systematycznie rozszerza programy wsparcia dla SaaS.

Rośnie liczba producentów widzących przyszłość w oferowaniu oprogramowania jako usługi, a nie standardowej sprzedaży licencji - dołączył do nich Symantec, a także Microsoft, który systematycznie rozszerza programy wsparcia dla SaaS.

Choć model SaaS (Software as a Service) przyciąga głównie uwagę mediów i analityków, to ich opinie, że jest to przyszłościowy model biznesu, zdaje się podzielać coraz więcej producentów, do których grona dołączył także Symantec. Systematycznie rośnie też liczba użytkowników - ostatnio system Salesforce.com kupiła Japońska Poczta, która jest największą w tym kraju instytucją finansową. Będzie z niego korzystać na początek 5000 użytkowników.

Pierwsze kroki w SaaS

Symantec ogłosił wprowadzenie do oferty Online Backup Service, pierwszego zestawu usług typu SaaS, które są pierwszym praktycznym elementem zapowiadanego przez tę firmę znacznie szerszego pakietu usług określanego jako Symantec Protection Network. Online Backup Service są przeznaczone dla średnich firm i zapewniają dostęp do zewnętrznej pamięci masowej na zasadach outsourcingu oraz usług odtwarzania systemu w razie awarii. Jak podkreślają przedstawiciele Symanteca, zaletą tego rozwiązania jest możliwość korzystania z niezbędnej infrastruktury IT bez martwienia się o jej utrzymanie, a więc przeprowadzanie aktualizacji aplikacji, systemów, sygnatur wirusów bez potrzeby zapewnienia odpowiedniej reakcji na ataki zewnętrzne.

Na razie oferta ta jest kierowana tylko do mniejszych firm, bo - jak przyznają przedstawiciele Symanteca - mają one mniejsze i łatwiejsze do spełnienia wymagania. Firma przewiduje jednak jej rozszerzenie w niedalekiej przyszłości również na korporacje, bo z koncepcją SaaS Symantec wiąże duże nadzieje i jest przekonany, że rynek tego typu usług już wkrótce zacznie szybko się rozwijać.

Online Backup Service wymaga pobrania i zainstalowania niewielkiego programu agenckiego w serwerach, których dane mają być chronione, a następnie nawiązania zdalnego połączenia z portalem Symanteca oraz zdefiniowania, które pliki (katalogi) mają być zapisywane w kopii bezpieczeństwa. Oprogramowanie klienckie tworzy kopie migawkowe modyfikowanych plików i - po ich zaszyfrowaniu - periodycznie przesyła zmiany do zdalnego serwera backupowego. W Stanach Zjednoczonych Symantec ma obecnie dwa takie serwery. System wykorzystuje technologie stosowane w Veritas BackUp Exec i w przyszłości usługi zdalnego zabezpieczania danych mają zostać rozszerzone również jako opcja dla użytkowników tej aplikacji.

Początkowo usługi Online Backup Service obejmą grupę 30 firm partnerskich w USA, przede wszystkim resellerów jej produktów. Wynika to z tego, że Symantec zamierza prowadzić inną politykę niż większość usługodawców SaaS - zamiast koncentrować się na bezpośredniej ofercie i marketingu adresowanym do potencjalnych użytkowników, do sprzedaży usług, Symantec chce wykorzystać już istniejące kanały sprzedaży pośredniej i firmy partnerskie, które mają oferować usługi przystosowane do indywidualnych wymagań odbiorców.

Symantec na razie nie ujawnił ceny tej usługi. Ale bardzo podobna, wprowadzona niedawno oferta dla użytkowników indywidualnych - Norton 360 (usługi zdalnego przechowywania i odtwarzania plików, zapora firewall, programy antywirusowy, antyszpiegowski itd.) kosztuje ok. 250 zł rocznie wraz z 2 GB pamięci na serwerze.

Wprowadzenie modelu SaaS spowodowało jeszcze jedną istotną zmianę w ofercie Symanteca. Firma odchodzi od modelu licencjonowania oprogramowania preferującego umowy wieloletnie i wprowadza subskrypcję miesięczną.

Bezpieczeństwo jako usługa

Po Online Backup Service kolejnym elementem Symantec Protection Network będą właśnie aplikacje do ochrony i zabezpieczania systemów IT. Jeff Hausman, dyrektor oddziału Symantec Security Response & Managed Security Services uważa bowiem, że nie wynajmowanie pamięci masowych, a właśnie oprogramowanie związane z bezpieczeństwem będzie ofertą bardziej atrakcyjną dla korporacji. Oprócz tego podkreśla, że "biznesowe aplikacje, takie jak systemy Salesforce.com CRM, zyskały w ostatnich latach na tyle dużą popularność, iż już obecnie nie trzeba tłumaczyć użytkownikom, jakie są potencjalne korzyści tego modelu sprzedaży aplikacji".

Na 2008 r. firma zapowiada wprowadzenie usług dostępu do aplikacji zabezpieczających przed złośliwym oprogramowaniem oraz systemów ochrony sieci. Mimo że będzie to oferta adresowana do firm zatrudniających mniej niż 1000 użytkowników, ograniczenie to będzie tylko teoretyczne. Symantec spodziewa się też klientów ze znacznie większych firm, choć jednocześnie nie ukrywa, że transformacja do modelu SaaS - zwłaszcza w dużych firmach - zajmie wiele lat. Wszystkie usługi Symantec Protection Network będą kontrolowane i zarządzane przez jeden centralny portal.

W Stanach Zjednoczonych usługi typu SaaS związane z bezpieczeństwem są już oferowane przez wiele mniej znanych firm, np. Redwood Shores lub Qualys. Na ich doświadczenia powołują się przedstawiciele Symanteca mówiąc, że choć Salesforce.com udowodnił przydatność i efektywność modelu SaaS, to oferowane przez tę firmę oprogramowanie CRM to coś zupełnie innego niż systemy bezpieczeństwa, których outsourcing może budzić znacznie więcej zagrożeń. I właśnie Redwood Shores lub Qualys rozwiewają tego typu wątpliwości udowadniając, że model SaaS może być efektywny również w takich zastosowaniach.

Zdaniem wielu analityków, popyt na usługi bezpieczeństwa będzie początkowo dotyczył segmentu MSP, a dopiero później, gdy przydatność tego typu aplikacji sprawdzi się w praktyce, duże firmy zaczną stosować takie rozwiązania. Przykładowo wg badania rynku MSP przez Forrester przeprowadzonego pod koniec 2006 r., firmy zatrudniające mniej niż 1000 pracowników deklarują zainteresowanie usługami SaaS przede wszystkim w zakresie systemów bezpieczeństwa. Z kolei aż 44% ankietowanych firm twierdzi, że już obecnie wykorzystuje tego typu usługi lub zamierza je kupić w najbliższym czasie.

Microsoft rozszerza wsparcie dla SaaS

Microsoft ogłosił w kwietniu tzw. SaaS Incubation Center – program wspierania niezależnych producentów oprogramowania we wprowadzaniu aplikacji, które mogą być oferowane przy wykorzystaniu modelu SaaS. W ramach tego programu Microsoft udostępnia usługodawcom internetowym infrastrukturę oraz narzędzia szkoleniowe i marketingowe. W przypadku infrastruktury w skład Microsoft SaaS Incubation Center wchodzi pakiet Microsoft Solution for Windows-based Hosting for Applications (Windows Server, SQL Server, Microsoft Operations Manager i Microsoft Provisioning System) z przewodnikiem, instrukcjami i zestawem wzorcowych skryptów. Natomiast oferowane usługi to instrukcje szkoleniowe ułatwiające budowę biznesowej oferty SaaS, konsulting oraz marketing tego typu rozwiązań.

Microsoft miał już podobną ofertę dla usługodawców internetowych, ale została ona obecnie przystosowana do potrzeb i wymagań związanych ze wparciem nie tylko operatorów, ale również firm, które chcą skorzystać z ich usług przy wprowadzaniu systemów typu SaaS. Dotychczas tylko ośmiu dostawców Internetu (po czterech w USA i Europie) zdecydowało się na wsparcie SaaS na platformie Windows. "W Polsce jest jeszcze za wcześnie na tego typu inicjatywy" — uważa Artur Żarski z Microsoftu, a firma będzie się na razie koncentrować na innych formach promocji i popularyzacji technologii SaaS, takich jak funkcjonujący już w Polsce program SaaS On-Ramp.

Microsoft SaaS On-Ramp to wprowadzony w listopadzie 2006 r. program indywidualnego wsparcia dla niezależnych firm zainteresowanych wprowadzeniem usług SaaS na platformie Windows przez zniżki na zakup licencji na oprogramowanie, a także dostęp do materiałów edukacyjnych i szkoleniowych. W kwietniu br. Microsoft rozszerzył program SaaS On-Ramp. Obecnie zniżki i wsparcie edukacyjne można uzyskać nie tylko od Microsoftu, ale także od niektórych współpracujących z nim firm.


TOP 200