Wcześniak z pomysłem

Powstał kolejny tzw. inkubator, którego zadaniem będzie technologiczne wspieranie przedsiębiorców, zamierzających tworzyć firmy internetowe, i kontaktowanie ich z inwestorami.

Powstał kolejny tzw. inkubator, którego zadaniem będzie technologiczne wspieranie przedsiębiorców, zamierzających tworzyć firmy internetowe, i kontaktowanie ich z inwestorami.

Program e-inkubator wspierany przez firmy Oracle, Cisco Systems, Sun Microsystems i RSA Security powstał z inicjatywy firmy DNS Polska. Przedsięwzięcie skierowane jest do przedsiębiorców, którzy mają pomysł na firmę internetową, ale nie dysponują odpowiednimi funduszami, które mogliby przeznaczyć na sprzęt czy oprogramowanie, nie mają dopracowanych planów biznesowych ani widoków na szybkie pozyskanie kredytu bankowego.

Technologie i finanse

W ramach programu internetowym przedsiębiorcom będzie udostępniany na 3 miesiące zestaw składający się z serwera Sun Ultra 10 lub Sun Enterprise 250, zestawu narzędzi programistycznych, bazy danych Oracle 8i, routera Cisco oraz "internetowych dowodów osobistych" RSA Security (ACE/Server i tokeny SecurID). Wartość oferowanych rozwiązań wynosi ok. 50 tys. zł.

Firmy wspierające program ułatwią również jego uczestnikom pozyskanie kredytu bankowego lub finansowania ze strony funduszy typu venture capital czy innych funduszy inwestycyjnych. Na razie zainteresowanie programem wyraziły dwa fundusze: IFC Capital oraz DBG EE, fundusz inwestycyjny związany z Deutsche Bankiem. Firmy także prowadzą rozmowy z Enterprise Investors.

Chętni poszukiwani

Program będzie trwał rok, w czterech turach po trzy miesiące. Organizatorzy przeznaczyli na niego fundusze rzędu kilkuset tysięcy złotych. Podobną inicjatywę te same firmy zorganizowały przed kilkoma miesiącami w Wielkiej Brytanii.

"Mamy zasoby, które pozwolą nam na wsparcie w tym czasie ok. 140 pomysłów. Oczywiście, chcielibyśmy, aby wszystkie zakończyły się sukcesem, ale tak naprawdę sadzę, że powinno udać się mniej więcej jednej trzeciej" - mówi Marek Janas, prezes DNS Polska. Jeśli ciekawych pomysłów będzie więcej, firmy będą miały możliwość skorzystania zdalnie z zasobów inicjatorów programu za pośrednictwem portalu Onet.

Niezbędny błysk w oczach

Aby wziąć udział w programie, wymagana jest wpłata 4 tys. zł. W zakresie pomysłów internetowych w zasadzie nie ma ograniczeń, a inicjatorzy przyznają, iż będą je weryfikować na podstawie głębokiego wewnętrznego przekonania i "błysku w oczach pomysłodawcy".

"Będziemy przede wszystkim zwracali uwagę na techniczną wykonalność pomysłu i perspektywy rozwoju rynku, na który jest skierowany, a trochę mniej na możliwości jego komercjalizacji, o co powinny bardziej zatroszczyć się fundusze inwestycyjne. My jednak pomożemy przełożyć język techników na język finansistów" - stwierdza Marek Janas.

Jak mówią przedstawiciele firm tworzących e-inkubator, są już pierwsi chętni, gotowi do założenia własnej firmy. Obecnie jest realizowany projekt, dzięki któremu powstaną narzędzia wspierające zarządzanie portalami. Lada moment rozpocznie się projekt związany z obsługą i uwierzytelnianiem w Internecie kart kredytowych. Oba mają szansę przekształcić się w firmy komercyjne.

A gdzie są korzyści dla inicjatorów e-inkubatora? "Nie chcemy udziałów we wspieranych projektach. Liczymy na to, że staniemy się naturalnymi dostawcami rozwiązań dla firm, które przez trzy miesiące rozwijały się pod naszymi skrzydłami. To jest wychowywanie na naszych rozwiązaniach specjalistów i promowanie firm, które kiedyś będą wielkie i odpowiednio wielkie będą ich wymagania sprzętowe czy bazodanowe" - uważa Grzegorz Rogaliński z Oracle Polska. Oczywiście, w programie nie zawarto zobowiązania uczestnika do zakupu w przyszłości produktów Cisco, Oracle, RSA czy Sun.


TOP 200