Walka z wirusami i konkurencją

Symantec wprowadził na rynek kolejną wersję oprogramowania antywirusowego.

Symantec wprowadził na rynek kolejną wersję oprogramowania antywirusowego.

Nie czekając na wynik konsolidacji sił największych przeciwników (po połączeniu Network Associates z Dr. Solomon's Software), Symantec udostępnił piątą już wersję oprogramowania antywirusowego Norton AntiVirus. Firma wprowadziła jednocześnie kilka wersji tego produktu: dla stacji roboczych z systemami Windows 95, 98 i NT Workstation, serwerów Windows NT oraz komputerów Macintosh.

Nowa wersja pakietu ma "odmłodzony" interfejs graficzny zbliżony wyglądem do przeglądarki Internet Explorer. Wyposażona została w kilka nowych funkcji, które mogą wpłynąć na znaczne usprawnienie procesu wykrywania i usuwania wirusów, a także przyspieszenie opracowywania nowych "szczepionek" w przypadku wykrycia nowego wirusa, którego program Symanteca nie może usunąć.

Szybkie leczenie

Nowością pakietu jest możliwość poddania wykrytych zainfekowanych plików kwarantannie, czyli ich przechowania w wydzielonym miejscu dysku twardego do czasu, aż znajdujące się w nich wirusy zostaną usunięte. Chociaż zazwyczaj pliki poddawane są zabiegom, mającym na celu usunięcie wirusa podczas działania programu, to mogą zdarzyć się i takie, których Norton AntiVirus nie będzie mógł usunąć. Wtedy przydatna staje się kolejna nowa funkcja pakietu - scan and deliver. Pozwala ona automatycznie przesłać zarażony plik za pośrednictwem poczty elektronicznej do centrum antywirusowego SARC (Symantec AntiVirus Research Center), gdzie jest opracowana nowa szczepionka, która w ciągu 24-48 godzin od pojawienia się wydarzenia zostanie przesłana do nadawcy wirusa.

Pomocny serwer

Jeśli oprogramowanie antywirusowe pracujące na stacji roboczej współpracuje z oprogramowaniem antywirusowym zainstalowanym na serwerze Windows NT, to pliki poddawane kwarantannie mogą być automatycznie przenoszone na serwer, by tam w specjalnym katalogu czekać na dokładną diagnozę i "wyleczenie". Dzięki temu minimalizowane jest zagrożenie nieumyślnego bądź celowego skopiowania lub przesłania plików z wirusami przez nie uprawnione do tego osoby.

Norton AntiVirus 5.0 jest też pierwszym produktem antywirusowym firmy Symantec, który potrafi blokować niechciane aplikacje ściągane i uruchamiane za pośrednictwem przeglądarek WWW. Specjalny heurystyczny mechanizm wyszukiwania wirusów radzi sobie zarówno z apletami Javy, jak i komponentami ActiveX.

Ostatnim z usprawnień jest szybsze ściąganie uaktualnień bazy wirusów za pośrednictwem Internetu z wykorzystaniem opcji Live Update. Norton AntiVirus 5.0 nie ściąga bowiem każdorazowo całej bazy definicji wirusów, tak jak to było dotychczas, ale tylko nowe ich definicje - te, które jeszcze nie znajdują się w bazie programu. Dzięki temu proces ściągania trwa krócej.

Problematyczna cena

Dotychczas Symantec był jednym z nielicznych producentów oprogramowania antywirusowego, którzy nie pobierali opłat za aktualizację bazy danych wirusów. Polityka firmy zmieniła się jednak wraz z udostępnieniem nowej wersji programu antywirusowego. Obecnie tylko pierwszy rok subskrypcji definicji nowych wirusów udostępniany jest bezpłatnie. Za każdy kolejny trzeba będzie zapłacić ok. 10% wartości aplikacji, tzn. w przypadku stacji roboczej - 4 USD, serwera - 50 USD.

Użytkownicy dotychczasowych wersji Norton AntiVirus (do wersji 4.0 włącznie) zgodnie z umową licencyjną aktualizację bazy wirusów będą otrzymywać bezpłatnie, aż do zakończenia użytkowania programu.

Cena pakietu w wersji dla stacji roboczej z systemem Windows 95, 98 lub NT Workstation wynosi ok. 50 USD. Cena licencji dla serwera Windows NT jest znacznie wyższa i wynosi ok. 500 USD.