W Londynie taniej

Dziennikarza "Gazety Bankowej" (nr 3/92) zaszokowały - jak czytamy - niskie ceny sprzętu i komputerowych drobiazgów oferowanych przez londyńskie sklepy tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Dziennikarza "Gazety Bankowej" (nr 3/92) zaszokowały - jak czytamy - niskie ceny sprzętu i komputerowych drobiazgów oferowanych przez londyńskie sklepy tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Notebook tajwańskiej firmy kosztował - w przeliczeniu na złotówki i po odebraniu na lotnisku zapłaconego podatku VAT, który w przypadku wywozu sprzętu za granicę nie obowiązuje - 5 mln 200 tys. zł. Nas też zaszokowała ta informacja, zwłaszcza po tym , jak obejrzeliśmy ceny notebooków w kilku warszawskich firmach. Z prostego wyliczenia jasno wynika, że do ceny każdego egzemplarza doliczono co najmniej koszt przelotu do Londynu i z powrotem, a także cenę przynajmniej jednej butelki koniaku na lotnisku.


TOP 200