W Europie kwitnie piractwo

Jak wynika z raportu Business Software Alliance (BSA), 36% aplikacji wykorzystywanych w europejskich przedsiębiorstwach to nielegalne kopie. BSA szacuje, że na tym piractwie producenci oprogramowania stracili w ub. r. ponad 2,7 mld USD.

Jak wynika z raportu Business Software Alliance (BSA), 36% aplikacji wykorzystywanych w europejskich przedsiębiorstwach to nielegalne kopie. BSA szacuje, że na tym piractwie producenci oprogramowania stracili w ub. r. ponad 2,7 mld USD.

Największe straty w 1998 r. wynikające z piractwa odnotowano w Niemczech, które zajęły też czwartą pozycję pod tym względem na świecie. Straty spowodowane sprzedażą nielegalnego oprogramowania osiągnęły tam w ub.r. 479 mln USD. Na drugim miejscu w Europie znalazła się Wielka Brytania (465 mln USD), następnie Francja (425 mln USD). W innych krajach, mimo że wymierne straty wywołane piractwem są mniejsze, większa jest liczba sprzedawanych nielegalnie kopii. W Turcji aż 87% oprogramowania używanego w firmach stanowią nielegalne kopie, w Grecji współczynnik ten wynosi 74%, w Hiszpanii - 57%.

Jednak problem piractwa w Europie nie jest tak znaczący jak w Rosji czy Azji. W niektórych krajach zaledwie kilka procent stosowanego oprogramowania pochodzi z legalnego źródła. Poziom piractwa w Wietnamie wynosi 97%, w Chinach 95% a w Rosji 92%.

Według BSA piractwo jest obecnie największą barierą blokującą rozwój rynku oprogramowania, który w zeszłym roku stracił na tym ok. 11 mld USD.

BSA zwróciło się do Komisji Europejskiej z prośbą o zmianę regulacji prawnych dot. fałszowania i nielegalnego kopiowania oprogramowania. Odpowiednie zmiany miałyby pozwolić na sprawniejszy rozwój branży. Poproszono także o powołanie odpowiednich organów, które koordynowały by międzynarodowe dochodzenia antypirackie i pilnowałyby wymierzania odpowiednich surowych kar w takich przypadkach.

Aby uzasadnić swoje żądania, BSA przedstawiło raport przygotowany przez PricewaterhouseCoopers. Wykazano w nim, że redukcja poziomu europejskiego piractwa do 27%, czyli takiego, jaki jest w Stanach Zjednoczonych, pozwoliłaby na stworzenie ok. 260 tys. nowych miejsc pracy. Dzięki temu sprzedaż do roku 2001 wyniosłaby 37,4 mld USD a dla rządów oznaczałoby to 13,9 mld USD przychodów z podatków.