VR i AR w biznesie

Technologie virtual reality i augmented reality będą stosowane nie tylko w branży gier. Można je wykorzystać w szkoleniach, marketingu czy przy tworzeniu i wizualizacji produktów, a w przyszłości w czynnościach serwisowych o rozbudowanej procedurze.

VR (virtual reality – wirtualna rzeczywistość) to coś więcej niż rozrywka i gry. Firmy mogą wykorzystywać technologie VR do realizacji wielu celów biznesowych, w tym do zwiększania sprzedaży i poprawy efektywności zespołów. Przykładowo VR pozwala tworzyć nowe „powierzchnie”, w których użytkownicy mogą się spotykać, aby ze sobą rozmawiać i współpracować.

Najciekawszym dotąd projektem tego typu jest Sansar, opracowywany przez twórców platformy Second Life, która 13 lat temu podbiła świat m.in. dlatego, że internauci mieli swoje „awatary” w wirtualnym świecie i mogli zarabiać prawdziwe pieniądze, sprzedając nieruchomości czy świadcząc usługi doradcze. W Sansar również będziemy mogli przemieszczać się po wielkich powierzchniach, ale też bez trudu wynajmiemy biuro lub inną przestrzeń, by np. przeprowadzić wideokonferencje. Obecnie trwają prace nad wypełnianiem świata Sansar wirtualnymi przedmiotami i obiektami, niemniej już w 2017 r. mamy zyskać możliwość uczestniczenia w projekcie. Do tego czasu sprzęt do VR również powinien nieco potanieć, ponieważ obecnie do Sansar niezbędny jest wydajny komputer (ok. 4,5 tys. zł) oraz gogle wyższej jakości, takie jak OculusRift (ok. 3 tys. zł).

Zobacz również:

162 mld USD

Tyle ma być warta branża VR i AR do 2020 r. Popularyzacja nowych technologii ma być możliwa za sprawą coraz większej ilości treści (filmy, gry, aplikacje) i taniejącym urządzeniom.

Źródło: IDC.

Oprócz nowych narzędzi umożliwiających współpracę i spotkania, co docenią szczególnie firmy, które działają w różnych regionach i zatrudniają pracowników zdalnych, VR świetnie sprawdza się w marketingu i storytellingu. Niektóre firmy wykorzystują np. możliwość rejestrowania 360-stopniowych filmów. Osoba, która ogląda taki film, może ruszać głową dookoła i widzieć dane miejsce z każdej strony – potrzebne są do tego tanie gogle VR współpracujące z telefonami, natomiast filmy zamieścimy nawet na YouTube, który obsługuje już wideo 360. Dla przykładu, na targach firmy, które nie mogą wynająć dużych stanowisk, są w stanie tworzyć treści wideo VR w systemie 360 stopni i pozwalać uczestnikom „zobaczyć” o wiele więcej produktów czy rozwiązań, wymagających większych powierzchni. Firma GoPro bardzo dobrze wykorzystuje 360-stopniowe wideo, tworząc materiały rejestrujące np. skoki ze spadochronem czy widoki z wejścia na najwyższe szczyty górskie, aby pokazywać, jakich doświadczeń można się spodziewać i dlaczego warto je sfilmować na pamiątkę.

Gdzie VR nabiera rozpędu?

Coraz więcej firm wykorzystuje VR, a niektóre wdrożyły go z dużymi sukcesami. Kilka popularnych przykładów:

Motoryzacja: Projektanci Forda wykorzystują VR do testowania elementów nowych samochodów, oszczędzając w ten sposób 8 mln USD rocznie. Z kolei Audi dostarcza zestawy VR wybranym dilerom, aby ci mogli udostępniać je klientom do personalizowania i konfigurowania samochodów przed zakupem.

Medycyna: Chirurdzy z UCLA wykorzystują technologię Surgical Theater VR oraz gogle Oculus Rift, aby przeprowadzać bardzo trudne operacje w świecie wirtualnym, zanim wykonają je na pacjencie.

Lotnictwo: Firma Airbus wykorzystuje VR, aby prezentować klientom wnętrza samolotów. Opatentowała też jeden z zestawów VR, który w przyszłości pasażerowie mają wykorzystywać do rozrywki w trakcie lotu.

Architektura: IA Interior Architects współpracuje z firmą InsiteVR, aby budować i projektować modele mieszkań, domów i budynków biurowych. Pozwala też wybranym klientom na odbywanie „wycieczki” po danym miejscu, zanim to zostanie w ogóle wybudowane.

Hotelarstwo: Marriot zaprojektował pomieszczenia z regulowaną temperaturą, gdzie klienci mogą założyć gogle VR i przenieść się do hoteli z Londynu czy na Hawajach. Dzięki temu nie tylko widzą, co oferuje i jak wygląda dany hotel, ale też czują, jaka temperatura panuje w danej lokalizacji.

„VR pozwala kreatywnej firmie przekazywać wiedzę i prezentować ofertę w sposób dawniej niedostępny” – zauważa analityk Brian Blau z firmy Gartner. „Można zauważyć, że firmy interesują się 360-stopniowymi wideo, krótkimi grami czy interaktywnymi filmami. Wszystko to nowe sposoby opowiadania historii”. Dodatkowo VR świetnie sprawdza się przy organizowaniu eventów, takich jak wydarzenia sportowe czy koncerty, ale też konferencji biznesowych. Z konferencjami często łączą się szkolenia realizowane w wirtualnym świecie – użytkownik po założeniu gogli VR może przemieszczać się w wydzielonej przestrzeni i wchodzić w interakcje z różnymi obiektami bez ponoszenia ryzyka porażki, co ma ogromne znaczenie m.in. w przypadku operacji chirurgicznych czy skoków ze spadochronem.

Firmy, które decydują się na VR, powinny wziąć pod uwagę koszt wszystkich niezbędnych elementów. Sprzęt to wydatek jednorazowy, choć drogi – zestawy gogli wysokiej jakości, takie jak Oculus Rift czy HTC Vive, kosztują odpowiednio ok. 3 i 4 tys. zł. Tańsze, za to oferujące mniejsze możliwości, są zestawy VR współpracujące ze smartfonami, nie zaś z komputerami – tutaj ceny mogą wynosić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za jeden zestaw. Warto też zauważyć, że do konsol PlayStation 4 można zakupić już zestaw PlayStation VR. Ma duże możliwości i kosztuje ok. 1800 zł, niemniej do pracy wymaga konsoli do gier, a treści VR pochodzą ze sklepu PS Store, czyli przeważają gry. Może to być ciekawe rozwiązanie dla firm eventowych, które chcą zapewniać uczestnikom oryginalną rozrywkę.

Jeśli zaś chodzi o szkolenia i ogólnie treści VR, wówczas albo realizujemy takie projekty samodzielne (potrzebni są specjaliści, oprogramowanie i kamery), albo zlecamy je na zewnątrz – wtedy koszt jednego profesjonalnego szkolenia może wynieść kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Jak wykorzystać AR w biznesie

Więcej firm rozważa wdrożenie AR niż VR

Firma Tech Pro Research przeprowadziła badanie wśród firm z całego świata, aby dowiedzieć się, jakie są plany przedsiębiorców, jeśli chodzi o wdrażanie VR/AR w roli rozwiązań przyczyniających się do celów biznesowych. W przypadku VR najwięcej firm uważa, że są to systemy do budowania zaangażowania i interakcji, a najlepszym zastosowaniem dla nich jest edukacja i rozrywka. AR z kolei firmy rozpatrują w kontekście stosowania w świecie fizycznym, np. okulary AR, które „nakładają”interaktywne elementy na to, co widzimy przed oczami. Rozwiązania AR zapewniają więc bogatszą interakcję z rzeczywistym światem, podczas gdy VR przenoszą użytkownika do całkowicie nowego świata.

Jeśli przyjrzymy się planom firm, AR ma większe szanse na sukces, choć oczywiście są to plany na najbliższe miesiące, więc w przyszłości jeszcze dużo może się zmienić. Organizacja Digi-Capital przygotowała prognozy, z których wynika, że do 2020 r. rynek AR osiągnie wartość 150 mld USD na całym świecie, a VR – 30 mld USD.

AR (augmented reality – rozszerzona rzeczywistość) łączy ze sobą świat wirtualny ze światem rzeczywistym – umożliwia „nakładanie” wirtualnych obiektów i warstw bezpośrednio na otoczenie. Użytkownik może albo założyć specjalne okulary i wówczas będzie widział wirtualne rozszerzenia, albo skierować ekran aparatu foto ze smartfona w miejsce wzbogacone elementami AR, tak jak w grze Pokemon Go, która podbiła rynek przed kilkoma miesiącami.

AR podobnie jak VR ma wiele zastosowań w biznesie. Jednym z popularniejszych jest nakładanie warstw AR w supermarketach, dzięki czemu klient może porównywać ceny produktów poprzez przykładanie aparatu foto do wybranych półek sklepowych. Bardzo prostym rozwiązaniem AR są kody QR – możemy przyłożyć telefon do kodu i zostajemy przeniesieni na wybraną stronę www, która zawiera więcej informacji o produkcie czy wydarzeniu. Niektóre osoby zamieszczają nawet kody QR na wizytówkach biznesowych, aby nowo poznane osoby mogły w łatwy sposób dodać dane kontaktowe do bazy adresów, np. w programie MS Outlook.

Bardziej zaawansowane zastosowanie AR to np. zdalne wsparcie techniczne. Oto przykładowy scenariusz: początkujący mechanik przystępuje do naprawy samochodu i kiedy napotyka na problem, może połączyć się przez internet z bardziej doświadczonym specjalistą, który – zdalnie, „patrząc” przez aparat foto telefonu – będzie podświetlał odpowiednie części i tłumaczył, jak należy je naprawić. Jeśli dana firma będzie dysponować dopracowanym oprogramowaniem, takie zdalne instrukcje VR mogą okazać się skuteczne, krok po kroku wyjaśniając mniej doświadczonemu pracownikowi, jak należy przeprowadzić daną czynność.

Następne zastosowanie to szeroko pojęta wizualizacja. AR pozwala na prezentowanie wirtualnych obiektów w prawdziwych pomieszczeniach – przykładowo możemy zobaczyć, jak wyglądałby i ile miejsca zająłby komplet wypoczynkowy w naszym salonie, bez wstawiania mebli do pomieszczenia. Bariera wejścia w segment AR jest na pewno niższa niż w przypadku VR, ponieważ najczęściej wystarczy smartfon z modułem fotograficznym i odpowiednie oprogramowanie. Microsoft natomiast pracuje nad zestawem HoloLens, który ma być profesjonalnym zestawem AR do różnych zastosowań. HoloLens ma być dużą zachętą dla firm, aby weszły w segment AR – powinien odegrać podobną rolę jak PlayStation VR dla producentów gier, którzy obecnie coraz częściej decydują się na tworzenie treści VR.

Lepiej teraz niż później

Z szacunków analityków Goldman Sachs wynika, że sam rynek VR może być wart za 10 lat ok. 80 mld USD, co oznacza, że wyprzedzi rynek telewizyjny. Z innego raportu, opracowanego przez BI Intelligence, wynika z kolei, że rynek aplikacji i akcesoriów do VR będzie rósł w tempie nawet 142% rocznie, aby w 2020 r. osiągnąć wartość 21 mld USD. Natomiast CCS Insight prognozuje, że w 2018 r. liczba sprzedanych urządzeń do VR i AR yniesie aż 24 mln szt., podczas gdy w 2015 r. było to łącznie 2,5 szt. (do 20 mln z 2,2 mln wzrośnie liczba urządzeń VR).

Prognozy są różne, pewne jest, że rynki VR i AR będą rosnąć, podobnie jak zainteresowanie firm, które zechcą wdrażać odpowiednie rozwiązania (patrz ramka: „Więcej firm rozważa wdrożenie AR niż VR”). Technologie te znalazły się obecnie w tzw. punkcie przecięcia. Oznacza to, że nie trzeba już wydawać dużych środków na samo edukowanie klientów na temat tego, czym są rozwiązania VR i AR, więc budżet marketingowy można przeznaczyć głównie na ich pozyskiwanie, a nie edukację. Równocześnie nie osiągnięto jeszcze masy krytycznej, kiedy 20% gospodarstw domowych wykorzystuje już te technologie. Oznacza to, że konkurencja nie jest jeszcze zbyt silna, ponieważ wiele firm wciąż czeka, aż rynek dojrzeje, i dopiero potem zdecyduje się na niego wejść ze swoimi produktami (jedną z takich firm prawdopodobnie jest Apple, która do tej pory nie pokazała swojego zestawu VR).

Cena urządzeń ciągle jest wysoka, przez co zakupem zainteresowani są na razie głównie entuzjaści technologii i wymagający miłośnicy elektronicznej rozrywki. Ale to będzie się zmieniać. Wówczas, kiedy rozwiązania VR/AR potanieją i zyskają zainteresowanie ze strony odbiorców masowych, warto być jedną z tych firm, która ma już wystarczającą wiedzę i doświadczenie, aby w porę zaoferować atrakcyjne i dopracowane produkty lub usługi.

Przegląd polskich firm

W Polsce firmy VR specjalizują się w różnych dziedzinach, co pokazuje, jak duże możliwości ma ten rynek.

4experience

Firma współpracowała już z takimi markami jak Hochland czy Mokate. Oferuje nagrywanie filmów w 360 stopniach, które następnie odtwarzane są w goglach do wirtualnej rzeczywistości. Tworzy też wizualizacje umożliwiające interakcję oraz udostępnia narzędzia pozwalające tworzyć własne rzeczy w wirtualnej rzeczywistości.

Destinations VR

Działa w branży turystycznej i hotelarskiej. Ich aplikacja „Experience Zakopane” była pierwszą tego typu wizualizacją w Europie i pozwalała przejść się po dopiero co budowanym hotelu.

Dreamplex

Skanowanie mieszkań, a następnie przenoszenie ich do wirtualnej rzeczywistości. Dzięki temu np. agenci nieruchomości mogą pokazywać oferty w biurze lub w dowolnym innym miejscu – nie tylko na goglach, ale też komputerach czy smartfonach. Mieszkanie w VR oglądać można z różnych perspektyw. Dreamplex organizuje także imprezy pozwalające wykorzystać wirtualną rzeczywistość.

Immersion

Aplikacje i prezentacje dla branż nieruchomościowych, motoryzacyjnych, medycznych czy marketingowych. Firma zrealizowała m.in. kampanię społeczną, w której spojrzeliśmy na pracę pielęgniarek ich oczami. Studio zrealizowało też pierwszą polską aplikację na Samsung Gear VR „ Pompeje: Życie w cieniu wulkanu”.

LemonOrange

Aplikacje mające promować firmy. Wykorzystuje do tego silniki graficzne Unreal i Unity 3d. Twórcy zajmują się tworzeniem scenariusza i samego programu oraz wynajmują sprzęt.

Lune

Aplikacje działające na Oculus Rift. Firma skupia się nie tylko na klientach biznesowych, ale też proponuje swoje usługi muzeom, urzędom czy szkołom.

theConstruct

Program, za którego pomocą architekci oraz konstruktorzy mogą przenieść swój obiekt do wirtualnej rzeczywistości. Dzięki temu da się spacerować po wirtualnym domu lub mieszkaniu, nawet jeśli to istnieje w rzeczywistości tylko w projekcie.

VR One

Tworzy proste gry, aplikacje i wizualizacje wykorzystujące wirtualną rzeczywistość. Oferuje też nagrywanie filmów w 360 stopniach. Dzięki zastosowaniu aż 18 kamer wysokiej jakości filmy mają nie tylko wysoką rozdzielczość 4K, ale również widoczną głębię, tzw. stereo 3D.

Illusion Ray

Film „Dino Safari” to jedno z dzieł Illusion Ray. Wybieramy się w podróż po parku jurajskim, spotykamy dinozaury i stajemy oko w oko z tyranozaurem rexem.

Odyssey

Odbudowane miasteczko Choszczno, które zostało zniszczone w trakcie II wojny światowej. Dzięki temu można zobaczyć budynki, których już nie ma. Firma pracuje nad kolejnymi rekonstrukcjami oraz własną produkcją science fiction.