Użytkownicy P2P zagrożeni

Przedstawiciele wytwórni fonograficznych rozważają wprowadzenie nowej metody walki z sieciami peer-to-peer. Zamiast pozywać do sądów operatorów serwisów takich jak KaZaA czy Napster, zamierzają pociągać do odpowiedzialności korzystających z nich internautów.

Przedstawiciele wytwórni fonograficznych rozważają wprowadzenie nowej metody walki z sieciami peer-to-peer. Zamiast pozywać do sądów operatorów serwisów takich jak KaZaA czy Napster, zamierzają pociągać do odpowiedzialności korzystających z nich internautów.

Decyzja taka podyktowana jest prawdopodobnie fiaskiem większości procesów sądowych wymierzonych przeciwko serwisom P2P oraz faktem, że w miejsce zamkniętych, natychmiast pojawiają się następne. Przedstawiciele przemysłu muzycznego doszli do wniosku, że skuteczniejsze będzie odstraszenie potencjalnych użytkowników takich serwisów. O całej sprawie poinformował we wtorek magazyn "The Wall Street Journal".

Zobacz również:

Kilkanaście miesięcy temu miał już zresztą miejsce precedens - członkowie zespołu Metallica w głośnym postępowaniu przeciwko serwisowi Napster pozwali nie tylko operatorów serwisu, ale również kilku korzystających z niego internautów. Żaden z nich nie został jednak jak dotąd ukarany. Z opublikowanego niedawno raportu Yankee Group wynika, że w roku 2001 za pośrednictwem serwisów peer-to-peer wymieniono ok. 8 mld plików audio.