Unified Communications - sprzęt czy oprogramowanie?

Cisco i Microsoft proponują odmienne podejście do UC. Obaj potentaci branży IT swoją wersję platformy opierają na tym, co robią najlepiej. Firma z San Jose stawia przede wszystkim na hardware, a gigant z Redmond - na oprogramowanie.

Cisco i Microsoft proponują odmienne podejście do UC. Obaj potentaci branży IT swoją wersję platformy opierają na tym, co robią najlepiej. Firma z San Jose stawia przede wszystkim na hardware, a gigant z Redmond - na oprogramowanie.

Firmy z sektora IT co jakiś czas ogłaszają przełomowe odkrycia, które mają zmienić spojrzenie użytkowników na znane już funkcjonalności. Ujednolicona komunikacja jest jedną z takich rewelacji bez wyraźnego przełomu. Gdyby chcieć podsumować rozwiązanie w kilku słowach, wystarczy nazwać je próbą integracji rozwiązań dotyczących wszystkich możliwych form komunikacji: połączeń głosowych, wymiany informacji oraz przekazów multimedialnych w jedną grupę. Zaletą takiego podejścia jest połączenie funkcjonalności, co zawsze prowadzi do ograniczenia kosztów utrzymania. Wadą zaś konieczność drogich wdrożeń i wymóg integracji z działalnością biznesową firmy.

Wszystko oparte na sprzęcie

Strategia Cisco to promowanie idei integracji własnych produktów: od routerów z serii 800 do 7500, poprzez przełączniki z serii Catalyst, aż po bramki i urządzenia dostępowe. W ten sposób koncern zamierza bronić swoich interesów - sprzedając klientom w ramach UC tak wiele sprzętu, jak to tylko możliwe.

Takie podejście daje oczywiście pełniejszą kontrolę nad platformą, kompleksowe bezpieczeństwo, możliwość zapewnienia QoS - w całej sieci: od użytkownika do zasobów. Z drugiej strony wymusza użycie dużej ilości sprzętu i znacząco ogranicza możliwości integracji rozwiązania z produktami innych dostawców.

Cisco twierdzi jednak, że jej strategia powinna być rozumiana jako łączenie rozwiązań, a nie ich alternatywny wybór. Przykładem może być sytuacja, w której firma, mająca komputery z systemem Windows, będzie zapewne korzystać z OCS 2007 (Office Communications Server), a Cisco dołoży wszelkich starań, aby ich rozwiązanie w pełni współpracowało z produktem Microsoftu.

Pojawiają się zarzuty, że system ujednoliconej komunikacji proponowany przez potentata sieciowego jest mało skalowalny, szczególnie gdy próbujemy go wdrożyć w małych firmach. Zarzuty opierają się na twierdzeniu, że wdrożenie wielu funkcjonalności UC przy korzystaniu z rozwiązań Cisco wymaga oddzielnego serwera dla każdej z nich. Dlatego konieczność zakupu i wdrożenia, powiedzmy 10 serwerów na potrzeby UC dla firmy zatrudniającej mniej niż 100 osób, może być przyczyną do odrzucenia tego rozwiązania. Cisco odpiera te zarzuty twierdząc, że klienci mogą spokojnie umieścić UCM (Unified Communications Manager) Business Edition dla 500 użytkowników na pojedynczej maszynie.

Przyjrzyjmy się więc rozwiązaniu Cisco, którego sercem jest wymieniony komponent przetwarzający połączenia. UMC jest zaprojektowany, aby:

  • przesyłać głos, obraz,
  • umożliwiać mobilną pracę,
  • zapewniać usługi dla telefonii IP oraz urządzeń przetwarzających media,
  • obsługiwać bramki VoIP oraz aplikacje multimedialne.

Wszystko to tworzy miejsca pracy dla maks. 60 000 użytkowników - z dodatkowymi funkcjonalnościami dostępnymi przez API UCM, takimi jak:

  • ujednolicone przesyłanie informacji (unified messaging),
  • system konferencji multimedialnych,
  • wspólne centrum kontaktów.

Od strony sprzętowej Cisco zaleca, aby UCM był umieszczony na sprzęcie klasy Cisco 7800 MCS (Media Convergence Series) lub wyselekcjonowanym sprzęcie HP czy IBM. Jako system operacyjny można wykorzystać oprogramowanie Windows Server lub firmowy system operacyjny oparty na Linuksie.

Ponadto aplikacja zawiera zestaw zintegrowanych narzędzi, takich jak:

  • konsola nadzoru,
  • natychmiastowe konferencje,
  • administracja,
  • narzędzie do nagrywania, analizy i raportowania połączeń,
  • monitoring w czasie rzeczywistym.

Atutem platformy jest możliwość łączenia w klastry różnych serwerów UCM. Powstała w ten sposób pojedyncza jednostka może obsłużyć od dziesiątek do tysięcy telefonów IP. Ponadto taka konfiguracja niesie funkcjonalność balansowania ruchu oraz nadmiarowości (redundancji) przy przetwarzaniu połączeń. Cisco twierdzi, że połączenie wielu klastrów pozwoli na świadczenie usług nawet dla 1 mln użytkowników w więcej niż 100 oddziałach firmy.

Przykładem dużych wdrożeń technologii jest Boeing, który wprowadził ujednoliconą komunikację w dwóch oddziałach. W jednym z nich UC objęła 85 tys. pracowników, co w efekcie wymusiło użycie dwóch klastrów serwerów UCM, bo przekroczono o 25 tys. limit użytkowników per klaster UCM (a to niestety oznaczało podwójne koszty utrzymania, operacji oraz wsparcia). W drugim z oddziałów Boeinga zdecydowano się na wdrożenie systemu hybrydowego. Jako front-end użyto oprogramowanie Microsoftu, jako back-end - rozwiązanie Cisco (głównie kontrola połączeń i transportu.)

Na europejskim rynku na wdrożenie ujednoliconej komunikacji zdecydował się konkurent Boeinga - koncern Airbus. Według informacji prasowych firmy Cisco, firma Airbus przeszła z tradycyjnych centrali PBX na system telefoniczny całkowicie oparty na sieci IP z 30 tys. numerów wewnętrznych we Francji i 10 tys. w Wielkiej Brytanii.

Wskazując minusy platformy Cisco, trzeba wyróżnić mocne przywiązanie firmy do rozwiązań zamkniętych (firmowych) - np. IOS (Internetwork Operating System). Wdrożenie platformy może w dłuższym okresie doprowadzić do silnego uzależnienia klientów od produktów tej firmy. W konsekwencji otrzymamy środowisko prawie homogeniczne, gdzie trudno będzie wprowadzić rozwiązania innych producentów niż Cisco.


TOP 200