Unia zmieni prawo o zamówieniach

Komisja Europejska chce, żeby w zamówieniach częściej stosować negocjacje i komunikację elektroniczną. Większą szansę na kontrakty będą mieć małe i średnie firmy.

18%

unijnego PKB pochłaniają zamówienia publiczne instytucji z krajów UE-27, obejmujące towary usługi i roboty budowlane.

W hałasie wokół ACTA przepadła w Polsce informacja o propozycji Komisji Europejskiej, która szykuje zmiany w dyrektywach regulujących obszar zamówień publicznych. W innych krajach UE propozycja ta jest szeroko dyskutowana. Warto przyjrzeć się, jakie skutki będą miały proponowane zmiany.

Zamówienia ożywią gospodarkę

Nowelizacja pakietu legislacyjnego dotyczącego zamówień publicznych to jeden z głównych filarów ogłoszonego 12 kwietna 2011 "Aktu o jednolitym rynku", który wprowadza zmiany porównywalne ze słynnym finansowym "sześciopakiem". Mimo kryzysu walutowego jednolity rynek pozostaje główną siłą napędową unijnej gospodarki i stanowi jej największy atut. Akt o jednolitym rynku uruchomił 12 projektów służących ożywieniu gospodarki. Projekty obejmują różne dziedziny - od mobilności pracowników, przez finansowanie sektora MSP i ochronę konsumentów, po reformę systemu zamówień publicznych.

Ostatni aspekt jest szczególnie ważny. Instytucje publiczne krajów UE-27 corocznie zamawiają towary, usługi i roboty budowlane na kwoty odpowiadające łącznie ok. 18% unijnego PKB. W kryzysie kluczowe jest wykorzystanie tej ogromnej kwoty jako koła zamachowego, które rozkręci wzrost gospodarczy, stworzy nowe miejsca pracy i przyczyni się do realizacji celów strategii "Europa 2020".

Uruchomienie nowelizacji było skutkiem analizy, jaką w 2011 przeprowadziła KE. Zbadano, na ile dyrektywy UE 2004/17/WE i 2004/18/WE w sprawie zamówień publicznych przyczyniły się do uzyskania lepszych rezultatów zakupów publicznych za sprawą przejrzystości procedur i konkurencji transgranicznej. Oceniono, czy cele dyrektyw są aktualne w świetle obecnych priorytetów.

Co się zmieni

Pierwszym głównym celem reformy jest uproszczenie i uelastycznienie zasad i procedur rządzących zamówieniami. Aby to osiągnąć, KE proponuje:

- Znacznie szersze stosowanie procedury negocjacyjnej, co pozwoli instytucjom zamawiającym nabywać towary i usługi najlepiej odpowiadające ich potrzebom, na najlepszych warunkach i po niższej cenie. KE uważa, że tego typu procedura jest optymalna w przypadku zamówień wymagających wiedzy specjalistycznej.

- Rozszerzenie wykorzystania narzędzi elektronicznych jako środka komunikacji w obszarze zamówień publicznych, a docelowo do 2015 uczynienie z nich podstawowego kanału zamawiania towarów i usług.

- Ułatwienie dostępu do zamówień publicznych małym i średnim przedsiębiorstwom. Ma to się dokonać dzięki rozwiązaniom redukującym obciążenia wykonawców i uniemożliwiającym zamawiającym łączenie zamówień na siłę. Sprzyjać temu będzie ograniczenie wymogów formalnych i finansowych przy składaniu ofert oraz znaczące uproszczenie obowiązków informacyjnych.

Reforma kładzie nacisk na aspekty jakościowe zamówień publicznych, a w szczególności preferowanie wysokiej jakości zamówienia w sytuacji, w której niska cena prowadziłaby do wynaturzeń itp. Propozycja daje nabywcom możliwość oparcia decyzji dotyczących udzielenia zamówienia na rachunku kosztów cyklu życia nabywanych produktów, usług lub robót budowlanych.

KE uważa, że publiczni nabywcy powinni mieć możliwość zakupu innowacyjnych produktów i usług wspierających przyszły rozwój. Propozycja ustanawia partnerstwo innowacyjne - nową, specjalną procedurę, umożliwiającą opracowywanie i następnie zakup innowacyjnych produktów, robót budowlanych i usług. Propozycja nakłada na kraje członkowskie obowiązek stworzenia struktur oferujących prawne, metodyczne i ekonomiczne doradztwo w przygotowaniu i prowadzeniu postępowań o udzielenie zamówienia.

Co zmiany oznaczają dla Polski

Propozycja została przekazana Radzie UE oraz Parlamentowi Europejskiemu, które jeszcze w I kwartale 2012 mają wszcząć procedurę ustawodawczą potrzebną do ich uchwalenia przed końcem 2012. Komisja zakłada, że transpozycja dyrektyw w krajach nastąpi w 2013, tak aby zmienione przepisy zaczęły obowiązywać z początkiem nowej perspektywy finansowej (2014-2020) i - w domyśle - z nowymi projektami z funduszy strukturalnych.

Na pierwszym miejscu zmian wybija się promocja komunikacji elektronicznej i automatyzacji postępowań o udzielenie zamówienia (e-Procurement). KE szacuje, że obecnie drogą elektroniczną przeprowadza się mniej niż 5% zamówień publicznych w EU-27. Zainteresowanie tym środkiem nabiera tempa i wzrasta wskaźnik jego stosowania. Sytuacja przedstawia się różnie w poszczególnych obszarach Europy. Przodują Litwa, Cypr i Portugalia, w których wskaźnik stosowania e-Procurement wynosi od 60 do 90%. Portugalia wprowadziła obowiązek korzystania z e-Procurement w odniesieniu do wszystkich postępowań o udzielenie zamówienia.

Spośród propozycji najciekawszy jest postulat stworzenia struktur wsparcia zamówień publicznych. Podobne struktury istnieją w niektórych krajach, aby wspomnieć chociażby legendarne brytyjskie OGC, które stało się częścią UK Cabinet Office. Teraz wszystkie państwa członkowskie będą musiały wdrożyć mechanizmy aktywnego zarządzania wiedzą organizacyjną na temat zamówień publicznych oraz zapewniać wsparcie zamawiającym i wykonawcom.


TOP 200