Unia bez węża w kieszeni

Pozyskanie funduszy pomocowych na projekty IT nie jest tak trudne, jak mogłoby się wydawać ze względu na legendarną unijną biurokrację. Unijne programy pomocowe z funduszy PHARE skierowane do małych i średnich przedsiębiorstw zostały uruchomione niecałe 1,5 roku temu. Dopiero jednak pod koniec ub.r. zwiększyła się liczba wniosków o dofinansowanie.

Wszystkimi programami i funduszami zarządza Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która udziela również akredytacji firmom, które chcą świadczyć usługi finansowane z dotacji unijnych. Mechanizm finansowania jest we wszystkich programach taki sam. Firma lub instytucja, która uzyskała dotację, musi najpierw pokryć z własnych funduszy koszt projektu (np. wdrożenia systemu IT), a następnie - po przedstawieniu odpowiednich faktur - uzyskuje zwrot części kosztów. Jak zapewniają ci, którzy skorzystali już z unijnych pieniędzy, dotacje na konto beneficjenta wpływają w ciągu miesiąca od przedstawienia dokumentów rozliczających projekt.

Bez akredytacji - bez szans

Większość dotacji PARP to dotacje na badania rynkowe, szkolenia, usługi doradcze, analizy. Są również programy dotacji inwestycyjnych. O ile jednak w przypadku dotacji "doradczych" (do 10 tys. euro) procedura wnioskowania jest dość prosta, o tyle w przypadku dotacji inwestycyjnych (do 50 tys. euro) stopień złożoności procedury jest proporcjonalny do kwoty pomocy. "Przygotowanie wniosku do programu Innowacje i technologie nie powinno zająć firmie ubiegającej się o dotację więcej niż trzy do siedmiu dni, angażując głównie księgowego, pracowników działu IT i pracowników firmy będącej dostawcą technologii" - mówi Krzysztof Rutkowski z krakowskiego Digitlandu, jednej ze 169 firm akredytowanych przez PARP w ramach programu "Innowacje i technologie dla rozwoju przedsiębiorstw".

Zobacz również:

W tej chwili akredytację PARP uzyskało wiele firm oferujących systemy wspierające zarządzanie małym i średnim przedsiębiorstwem. "Na początku tego roku w Krakowie była zaledwie jedna akredytowana firma informatyczna. Dziś jest ich dziesięć. Pod koniec tego roku posiadanie akredytacji będzie jednym z głównych kryteriów rozstrzygających, które firmy w ogóle będą brane pod uwagę przy wyborze systemów dla małych i średnich przedsiębiorstw"- uważa Piotr Kościukiewicz, właściciel firmy Doradztwo Finansowe Piotr Kościukiewicz, jednej z wielu, które wyspecjalizowały się w przygotowywaniu wniosków o dofinansowanie ze środków unijnych.

W przypadku skali wdrożeń systemów IT kwota 10 tys. euro nie ma dużego znaczenia, ale dla małej firmy to znaczący zastrzyk gotówki, którego brak może przesądzić o odrzuceniu jednego z konkurencyjnych systemów. "Dziewięć na dziesięć firm zastanawiających się nad wdrożeniem systemu informatycznego oczekuje dziś dofinansowania z funduszy europejskich, dlatego zatrudniamy doradcę przygotowującego wniosek i pilotującego całą procedurę" - wyjaśnia Agnieszka Beresińska ze Ster-Projektu, który uzyskał akredytacje w marcu 2003 r. Szanse na uzyskanie dofinansowania wcale nie są małe. W marcowej edycji programu "Innowacje i technologie dla rozwoju przedsiębiorstw" złożono ok. 480 wniosków. Dofinansowanie uzyskało 213 projektów, z tego 146 było związanych z wdrożeniami technologii informatycznych. Kwota dofinansowania w przypadku 109 projektów przekroczyła 9 tys. euro. Zaledwie w 15 przypadkach projekty zyskały dofinansowanie niższe niż 2 tys. euro. Łączna kwota dotacji przekroczyła 1,5 mln euro...

***

Więcej w tygodniku Computerworld nr 28/2003 (data wydania 22 lipca)